Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Predictor #4 (10.10.2012)

W najnowszym numerze Predictora najwięcej emocji i do tego różnych, budzi wkorczenie Briana Michaela Bendisa do świata X-Men. Oprócz tego możecie poczytać o tym, jak zapowiadają się przygody Thora i Legiona, a także o tym, dlaczego unikać nowej serii o przygodach pierwszej rodziny Marvela.

avalonpredictorlogo.jpg
Środa, 10 października 2012 Numer: 4/2012 (4)



aAll-New X-Men
Premiera: 14.11.2012
Scenarzysta: Brian Michael Bendis
Rysownik: Stuart Immonen
Rodzaj: ongoing

Undercik: Bendis wypalił się już jakiś czas temu w Avengers. Jedyne co podtrzymuje wiarę, że jeszcze potrafi jeszcze dobrze pisać, to Ultimate Comics Spider-Man. Jednak to All-New X-Men będzie prawdziwym testem, który pokaże w jakiej formie jest teraz skryba - tej z Mścicieli, czy tej od Ścianołaza. Natomiast o oprawę graficzną się nie martwię. Immonen jest w czołówce moich ulubionych rysowników i patrząc po zwiastunach nowego ongoingu, nic nie zapowiada, aby to się zmieniło. Panowie już tworzyli razem Ultimate Spider-Mana, gdzie ich współpraca wypadła wyśmienicie. Jeśli chociaż odrobinę nawiążą poziomem do tego runu, to będę zadowolony.
Avengers: Wielokrotny zdobywcy nagrody Eisnera pisze o X-Men. Brzmiało jak sen. Nie mogłem uwierzyć, że Brian Bendis będzie pisał mutantów. Dekadę temu zaczynał z Avengers i przez ten czas udało mu się uczynić tę markę tak silną, że mogła udźwignąć film kinowy. Dziękuję ci, Brianie! Zostawiasz ten zakątek uniwersum Marvela w rewelacyjnym stanie. Czas pokaże, jak wyjdzie Ci z X-Manami, ale ja jestem dobrej myśli. Sprowadzenie młodej oryginalnej piątki do teraźniejszości to nietuzinkowy pomysł. Jak dla mnie, Jean może tu nawet zostać na stałe. Nadchodzą tłuste lata dla X-Men.
Darth: Ok. Z jednej strony pomysł wysłania klasycznych X-Men do obecnych czasów, ma całkiem spory potencjał. Szczególnie ciekawie mogą wyjść ich relacje oraz spotkania ze swymi odpowiednikami. Pytaniem czy można ich serię zakończyć inaczej, niż wymazaniem pamięci, aby uniknąć paradoksów czasowych? A no właśnie - serię. Nie jestem przekonany, czy zrobienie z tego ongoinga to dobry pomysł, czy nie lepiej byłoby pozostać przy mini, ewentualnie maxi-serii. Ostatnia sprawa to Bendis, strasznie niepewny scenarzysta, który dobrze zaczyna, ale potem jest coraz gorzej.
Reasumując: prawdopodobnie zajrzę, ale mam spore wątpliwości co do poziomu.
Łukasz: Oryginalni X-Men przeniesieni w czasy współczesne - może być bardzo ciekawie. Czy Bendis się wypalił? Tak, ale jeśli chodzi o pisanie przygód Mścicieli, może z mutantami pójdzie mu lepiej? Pisanie o przygodach grupy nastolatków wychodzi mu od ponad dekady bardzo dobrze (vide USM) więc tu może być podobnie. Zastanawia mnie, jaką rolę będą miały do odegrania sprowadzone z przeszłości postaci? Już nie mogę się doczekać ich reakcji na spotkanie ich z ich starszymi wersjami, na pewno nie będzie swojsko i anielsko. Ale przecież o to chodzi - by ciągle coś się działo. Tak więc czekam na debiut nowej serii, przede wszystkim dla pewnej rudej pani, która powróci z komiksowego limbo.
Wilsonon: Scenarzysta: Tu są dwie opcje: Bendis lądując na nowych terenach odrodzi się i dostaniemy dobre historie lub będzie ciągnął swoją obecną formę. Jako że to niewiadoma, łysolek dostanie tylko 2/4.
Rysownik: Immonen. I to wystarczy. Gdy historia była kiepska, gdy scenarzysta nie dawał rady, zawsze można było się zrelaksować oglądając jego rysunki. 4/4
Oczekiwania i ekscytacja: pomysł konfrontacji młodych mutantów z rzeczywistością a ich oczekiwaniami wydaje się intrygujący, ale nie dla mnie. 0/2.
Ocena łączna: 6/10.

bFantastic Four vol.4
Premiera: 14.11.2012
Scenarzysta: Matt Fraction
Rysownik: Mark Bagley
Rodzaj: Ongoing

Undercik: Nie, nie, nie, nie. Jeśli Millar potrafił się przejechać na Fantastic Four, to dlaczego mam mieć powody aby wierzyć w to, że Fractionowi się uda? Odpuszczam lekturę przygód pierwszej rodziny Marvela do czasu zmiany scenarzysty. To ja już wolę z powrotem przeczytać "Master of Doom" niż zabierać się za to, co przygotował Ułamek. Nie ratuje tego nawet Bagley - jego rysunki nie są na tyle dobre, by były jedynym usprawiedliwieniem lektury. W międzyczasie może nadrobię coś z przeszłości F4.
Jeszcze jedno, jeśli to czytasz i chcesz zacząć czytać przygody Fantastic Four, bo jest ku temu okazja (Marvel NOW i te sprawy...), to powiem ci jedno. Zajrzyj najpierw do miniserii Dark Reign: Fantastic Four, a następnie zacznij czytać Fantastic Four od numeru 570. Hickman odwalił rewelacyjną pracę nad przygodami F4. Szkoda, że stery po nim obejmuje Fraction.
Darth:
Nigdy nie przepadałem za F4. Hickmanowi udało się zainteresować mnie ich przygodami, ale postaciami już nie szczególnie. Czyli moja sympatia do tej serii będzie w dużej mierze zależeć od ogólnego poziomu historii. Niestety Fraction nie ma u mnie dobrej opinii, choć tyle dobrze, że na razie wysyła ich w kosmos, gdzie prawdopodobnie zajmie się tworzeniem własnych światów, bez szkody dla już powstałych.
Reasumując: Chyba sobie podaruję. Może zmienię zdanie, jeśli będą pozytywne opinie.
Wilsonon: Fraction spowodował, że przestałem czytać Iron Mana. Fraction spowodował, że przestałem czytać Uncanny X-Men. Fraction spowodował, że nie czytam Thora, który był rysowany przez jednego z moich ulubionych rysowników. I tak jest tym razem. Rzucam F4 za sobą i ścieram łezkę, która wypłynęła na myśl o braku szacunku dla pracy Hickmana. Ocena: 0/10.



cThor: God of Thunder
Premiera: 14.11.2012
Scenarzysta: Jason Aaron
Rysownik: Esad Ribic
Rodzaj: Ongoing

Undercik: Nie mogę sobie wyobrazić, w jaki sposób Aaron miałby pisać Thora. Bóg piorunów jest w kompletnie innych klimatach, niż w jakich do tej pory tworzył Aaron. Nawet nie wiem, jakby to miało wyglądać. Rysunki może i dobrze rokują, ale czytanie komiksu tylko dla nich jest zbyteczne. Jako że za Thorem przepadam średnio, to sobie odpuszczę. Chyba, że seria będzie zbierała pozytywne opinie, wtedy może zerknę.
Darth: Aaron to specyficzny scenarzysta, czasem udaje mu się trafić z pomysłami jak z Wolverine, Astonishing Spider-Man/Wolverine czy Ghost Riderem, a czasem wydaje się tworzyć autoparodie jak z Schism, Wolverine & the X-Men albo Incredible Hulk. Obejmuje serię po średnim runie Fractiona, ale wcale nie ma gwarancji, czy będzie lepiej - wręcz przeciwnie. Nie jestem pewien, czy jego pomysły pasują do nordyckich klimatów. Zapowiedzi na razie nie zwiastują niczego kuriozalnego, ale sprawiają wrażenie odgrzewanego kotleta.
Reasumując: Z poziomem serii może być różnie, toteż wolę poczekać, a potem ewentualnie się wziąć za czytanie.
Wilsonon: Scenarzysta: Aaron. Jedyne, co mu wyszło, to Scalped i kilka numerów Wolverine a reszta to były komiksy, które kupiłbym tylko wtedy, gdyby skończył mi się papier toaletowy. 1/4
Rysownik: Ribic! I do tego jako kolorystę ma White'a! 4/4
Ekscytacja: zapowiedzi historii nie robią na mnie wrażenia, ale duet odpowiedzialny za stronę graficzną sprawia, że chętnie sięgnę po przynajmniej pierwszą historię. 1/2
Ocena końcowa: 6/10



dX-Men: Legacy vol.2
Premiera: 14.11.2012
Scenarzysta: Simon Spurrier
Rysownicy: Tan Eng Huat
Rodzaj: Ongoing

Undercik: Mam jeszcze czkawkę po bezpłciowych numerach Gage'a. Nie czytałem zachwalanych przez S_O przygód X-Clubu, który autorem jest Spurrier, więc o nim nie będę się wypowiadał. Człowieka odpowiedzialnego za oprawę graficzną znam tylko z Annihilators, a szału tam pod tym względem nie było. Jednym zdaniem - wielka niewiadoma. Jako, że na Legionie mi nie zależy, odpuszczę sobie.
Darth: To może być ciekawe. Cierpiący na poważne problemy psychiczne Legion, ma potencjał na ciekawą postać, zwłaszcza gdy będzie próbował kontynuować dziedzictwo swego ojca. Pytanie, czy twórcy udźwigną ten potencjał. Simon Spurrier w sumie nie zasłynął niczym niezwykłym, ale też niczego nie spartaczył. Podobnie ma się sprawa z Tan Eng Huatem. Obydwoje wydaje się solidni, ale to ich pierwsza poważniejsza seria, więc muszą się postarać, bo jej poziom zapewne zaważy na dalszej opinii.
Reasumując: Zapowiada się interesująco, ale czy będzie dobre - dopiero się przekonam.
Wilsonon: Scenarzysta: prace Spurriera, z którymi miałem już styczność, sprawiły mi dużo radości, więc na zachętę i za postać, którą bierze w obieg dostaje 3/4.
Rysownik: Pamiętam Annihilators i oprawa graficzna była przyjemna, ale nie powalająca. 3/4
Oczekiwania i ekscytacja: Więcej historii o Legionie, z Legionem itd. to dla mnie najlepsza opcja. Mam nadzieję, że będzie to dobry run. 2/2
Ocena końcowa: 8/10








W następnym numerze będziemy opisywać: Captain America vol.7, Punisher: War Zone vol. 3, Indestructible Hulk oraz X-Men vol. 2. Chcesz dodać coś od siebie - napisz w temacie Avalon Predictor na naszym forum. Masz duże szanse, że twoja opinia pojawi się w kolejnym numerze, który na Avalonie już za tydzień!


Redaktor prowadzący: Undercik
Korekta: Hotaru
Redaktor techniczny: Undercik
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.