Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #154 - X-Force vol. 1: Angels and Demons HC

lt%20154s.jpgX-Force vol. 1: Angels and Demons HC
Scenariusz: Craig Kyle, Christopher Yost
Rysunki: Clayton Crain
Okładka: Clayton Crain
Ilość stron: 144
Cena okładkowa: $19,99
Rok wydania: 2008
Zawiera: X-Force vol. 3 #1-6

Artx: Po wydarzeniach opisanych w "Messiah CompleX" mutanci Marvela doświadczyli wielu zmian. Szkoła w Westchester została zniszczona, a X-Men przeprowadzili się do San Francisco. Cable wyruszył w podróż w czasie i przestrzeni zabierając ze sobą niemowlę, które miało w przyszłości uratować rasę mutantów. Cyclops uznał jednak, że trzeba podjąć drastyczne środki, jeśli mutanci mają w ogóle doczekać ponownego przyjścia swego zbawiciela. Pamiętając rany zadane niedawno X-Men przez ich wrogów, Scott prosi Logana o utworzenie grupy zabójców, której zadaniem będzie likwidowanie przeciwników i zagrożeń dla mutantów. Metody którymi mają się posługiwać są dość kontrowersyjne, a więc reszta X-Men nie może się dowiedzieć, że ta grupa do zadań specjalnych w ogóle istnieje.

Tak oto wygląda sytuacja na początku serii autorstwa Craiga Kyle’a i Chrisa Yosta. Widać od razu, że już z samego założenia X-Force vol. 3 ma być komiksem pełnym akcji na najwyższym poziomie. Scenarzyści jednak nie poprzestają na tym i udanie budują relacje między członkami zespołu, jak i ich charaktery. Każdy z mutantów należących do grupy znalazł się tam z logicznie wyjaśnionych i ukazanych powodów: niektórzy szukają zemsty, chcą odzyskać honor, mają do załatwienia sprawy osobiste, zostają wciągnięci w te wydarzenia przez przypadek, lub po prostu zabijanie na zlecenie jest tym, co robią na co dzień. Mają swoje wątpliwości, rozterki moralne, a brutalne pozbawianie życia wywołuje w nich niesmak do samych siebie i powoduje wyrzuty sumienia. Trudno im zaakceptować fakt, że muszą okłamywać innych X-Men, aby utrzymać istnienie X-Force w tajemnicy. Wolverine jest tu ukazany jako lider, któremu ciążą obowiązki przywódcy; odczuwa też niemal ojcowski niepokój o młodszych towarzyszy i wpływ tego co robią na ich psychikę. Warto też wspomnieć świetnie ukazanego Bastiona, którego wypowiedzi i zachowanie jest pozbawione ludzkich uczuć, logika jego postępowania bezwzględnie logiczna i wykalkulowana, jak na maszynę przystało. Na jego widok naprawdę jeży się włos na głowie.

Od samego początku w komiksie dużo się dzieje. Scenarzyści planują wydarzenia z rozmachem i widać już podczas lektury pierwszego wydania zbiorczego, że finał serii, gdy już nadejdzie, będzie bombowy. "Angels and Demons" to dopiero początek, ale bardzo udany i aż strach pomyśleć, co będzie się działo dalej, skoro już pierwsza opowieść jest bardzo krwawa, pełna przemocy i bezpardonowej walki nastawionej na wyniszczenie przeciwników.

Za oprawę graficzną odpowiada specjalista od horrorów i ponurych, mrocznych rysunków, Clayton Crain. Komputerowo stworzone plansze wyglądają imponująco. Są wyraźne, dokładne i pełne mrocznej, ciężkiej atmosfery. Sceny walki zostały ukazane z pasującą do tej serii brutalnością i ociekają krwią.

Powiedziałbym, że X-Force to komiks akcji dla prawdziwych mężczyzn, ale nie chciałbym być posądzony o szowinizm. Powiem więc tylko, że jeśli lubicie komiksy przeznaczone, ze względu na zawartą w nich przemoc, dla dorosłych czytelników, to nie musicie już szukać, bo właśnie znaleźliście to, czego Wam potrzeba. Życzę ostrej, hardcorowej lektury!

Sc0agar4k: X-Force zawsze było grupą uderzeniową do zadań specjalnych. Nie mogło być inaczej i tym razem. W końcu została sformowana zaraz po zakończeniu "Messiah CompleX", a jak wiemy, wydarzenia które miały tam miejsce, bardzo wpłynęły na losy mutantów.

Drużynie, którą powołał w tajemnicy Cyclops, przewodzi Wolverine. Dostał on pod swoją opiekę mutantów o różnych charakterach i różnych celach więc dowodzenie nimi nie jest prostym zadaniem. Tym bardziej, że już pierwsza misja wrzuca ich do walki na śmierć i życie.

Duet scenarzystów Craig Kyle i Chris Yost wie jak pisać mutantów, by ich losy przyciągały czytelników i wzbudzały w nich różne, czasem skrajne emocje. A tutaj tych emocji jest co nie miara. Przeważa gniew, złość i chęć zemsty. Autorzy głównym przeciwnikiem dla grupy uczynili Bastiona, który wprowadza swoje plany w życie z zegarmistrzowską precyzją i jak na robota przystało, nie ma żadnych zahamowań.

Za oprawę graficzną odpowiada Clayton Crain, artysta znany ze swoich mrocznych rysunków. I trzeba przyznać, że tutaj pasują one idealnie. W pełni oddają mrok, który spowija X-Force i to z czym mają do czynienia.

Jak wspomniał ArtX, jest to lektura zdecydowanie na dorosłego czytelnika, któremu nie straszna jest mnogość krwi i śmierci. A ponieważ jest to kawał porządnej lektury, na pewno warto się z nią zapoznać, by poznać losy drużyny, która działa w tajemnicy i niewiele osób wie o jej istnieniu.

lt_5pts.png


Korekta: Hotaru
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.