Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #9 - Astonishing X-Men vol. 2: Dangerous

Astonishing X-Men: Dangerous
Scenariusz: Joss Whedon
Rysunki: John Cassaday
Okładka: John Cassaday
Liczba Stron: 144
Cena: 14,99$
Zawiera: Astonishing X-Men #7-12, okładki poszczególnych numerów wraz z wariantami.

 
redevil: Nowy wróg atakuje X-Men i studentów szkoły. Wróg, który zna X-Men bardzo dobrze, bo towarzyszy im od lat. Do tej pory mógł zrobić niewiele, ale teraz w końcu może się zemścić. Jeśli jego plan się powiedzie zginą wszyscy. W szczególności cierpiał będzie Charles Xavier, bo to on odpowiada za zło jakie mu wyrządzono.

Drugi TPB duetu Whedon/Cassaday rozczarowuje. Po świetnym "Gifted" akcja w tych numerach jest mdła i nijaka, a nowy wróg X-Men wręcz groteskowo śmieszny. Autor nie miał najwyraźniej nic ciekawego do powiedzenia, więc rozpisał historię, która będzie dobrze wyglądać. Dużo bijatyki i to wszystko. Najbardziej rozbawiła mnie scena z Xavierem walczącym jednocześnie na polu astralnym, jak i w świecie fizycznym. Bardzo nieprzekonująca, mimo częściowego graficznego upodobnienia do filmu "Matrix".

Zawodzi prowadzenie wątku z Emmą Frost. Widać nie wszyscy wyciągają wnioski z serialu "Z archiwum X": w pewnym momencie należy zacząć udzielać odpowiedzi, a nie zadawać nowe pytania.

Razi także naiwność rozwiązań fabuły - komiks robiony jest według myślenia: "nikogo nie zabijemy, a jeśli mocno zranimy członków zespołu mamy uzdrowiciela, który ich wyleczy. Ważne, żeby zaskoczyć czytelnika choć na chwilę". Także postacie są bardzo papierowe, nijakie. Ich sposób wysławiana, działania jest bardzo sztampowy, nie wychodzi poza utarte schematy. Autor nie potrafi ukazać ich emocji i postaw w trakcie kryzysu. Jedynym wyjątkiem jest postać Beast'a. Whedon świetnie uchwycił jego kocią osobowość.

Komiks ratują świetne ilustracje Cassaday'a i bardzo klimatyczne oładki (także jego autorstwa), które znalazły się w wydaniu wraz z dwoma alternatywnymi wersjami. Ta część jest pomostem pomiędzy świetnym "Gifted", a "Torn". "Dangerous" jest typową "zapchajdziurą" o której zapomina się po przeczytaniu. Komiks wart co najwyżej 50% swojej ceny.
 
Ozz: Głównym wątkiem drugiej sześcionumerowej historii autorstwa Jossa Whedona i Johna Cassadaya jest walka X-Men ze swoją własną salą treningową, która uzyskała własną osobowość (a w zasadzie zawsze ją miała, ale teraz postanowiła się zbuntować) i chce się odegrać za wszystkie krzywdy, które spotkały ją ze strony mutantów, a zwłaszcza jej mentora. Niespecjalnie ambitne i oryginalne? Tak, w teorii. W praktyce jest o wiele lepiej niż miało prawo być.

Oczywiście dzieje się tak za sprawą twórców. Joss Whedon potrafi pisać zabawne i ciekawe dialogi oraz umiejętnie charakteryzować swoje postacie. Tutaj wynagradza w ten sposób prostotę scenariusza. Emma uracza czytelnika ironicznym komentarzem co jakiś czas, a poza tym wciąż funkcjonuje na pograniczy bohatera i złoczyńcy, zwłaszcza, że zdaje się mieć ukryty plan (a pewność uzyskujemy spoglądając na ostatnią stronę komiksu). Beast coraz bardziej poddaje się swojej zwierzęcej części, co współgra z jego obawami z poprzedniej historii i z tym, co będzie się dziać w kolejnej. Cyclops, według słów Wolverine’a „przypomina nam dlaczego to on dowodzi”, a sam Logan jest taki jak zwykle, co zwłaszcza widać w scenie walki z podziemnym potworem, kiedy autor odkrywa przemyślenia poszczególnych bohaterów. Wspólne sceny Kitty i Colossusa są całkiem dobre, co w jakimś stopniu wynagradza ożywienie tego drugiego, z czego akceptacją osobiście do tej pory mam problemy.

Pojawienie się nowego wroga prowadzi oczywiście do starcia z naszymi bohaterami. W końcu to tego typu komiks. Walki są bardzo pomysłowo napisane i jeszcze lepiej narysowane przez Cassadaya, który jest fantastyczny przez cały tom. X-Men kontra Danger, X-Men kontra Mega-Sentinel, czy Xavier kontra Danger wypadają bardzo dobrze i jest na co popatrzeć.

Poza głównym wątkiem, mamy do czynienia z rozwijaniem historii rozpoczętych w poprzednich numerach, a których kulminacja dopiero nastąpi. I tu trzeba przyznać, że przy pierwszym czytaniu komiks rzeczywiście sprawia wrażenie pomostu miedzy zawiązanie i zakończeniem całej historii tego duetu twórców z dodanym jakby w celu wypełnienia stron konfliktu mutantów z Danger. Mamy tu dużo pytań, na które nie ma na razie odpowiedzi. Kto jest szpiegiem agentki Brand? Co się dzieje z Emmą? Ale teraz, kiedy już przeczytałem prawie całe Astonishing X-Men Whedona ( w chwili, w której to piszę, zdążyły wyjść 22 numery) i znam odpowiedzi na te pytania, komiks czyta się o wiele lepiej, ponieważ nie rozpraszają one czytelnika. A sama Danger pojawia się w kolejnych historiach, w związku z czym nie jest zapychaczem, który nie ma związku z całą resztą.

Podsumowując, Dangerous nie jest tak dobre jak Gifted, ale trzyma pewien poziom i mimo, że ma swoje wady przy pierwszym podejściu, dobrze się wraca do tej historii po przeczytaniu kolejnych numerów autorstwa Whedona i Cassadaya. Warte polecenia.
 
 
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.