Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja filmu "Thor" - Undercik

Dzień, w którym poszedłem na Thora, był dla mnie niezwykle pozytywny. A to zaczęły mi się wakacje, a to wylosowałem bilety na Euro (tak, bardzo chciałem się pochwalić). Dlatego twórcy filmu musieli się nieźle napracować, aby wywołać u mnie banana na twarzy. Cóż, po części im się udało.

"Thor" - recenzja

 

Dzień, w którym poszedłem na Thora, był dla mnie niezwykle pozytywny. A to zaczęły mi się wakacje, a to wylosowałem bilety na Euro (tak, bardzo chciałem się pochwalić). Dlatego twórcy filmu musieli się nieźle napracować, aby wywołać u mnie banana na twarzy. Cóż, po części im się udało.

 

Idąc do kina nie miałem zbyt wielkich oczekiwań względem "Thora". Większe nadzieje w tym roku pokładam w "Captain America" i "X-Men: First Class". Nie zmienia to jednak faktu, że mimo wszystko czekałem na film, patrząc przez pryzmat bardzo dobrego Iron Mana, a także jego sequela. Niestety, poziom pierwszego filmu o Tonym Starku to na pewno nie jest. Z częścią drugą "Thor" może się już za to równać.

 

Humor jest nierozłącznym elementem filmów Marvel Studios więc i tym razem go nie mogło zabraknąć. Głównie jednak uśmiechałem się pod nosem. Na głos zaśmiałem się może ze dwa razy. Nie jest to porywający wynik i w tym aspekcie na pewno film ustępuje obu "Iron Manom".

 

Chris Hemsworth (Thor) oraz Tom Hiddleston (Loki) wypadli bardzo przekonująco w swoich rolachm twórcy filmu dobrze dobrali tę dwójkę. Loki został świetnie zagrany, właśnie takiego boga kłamstw się spodziewałem. Kręci niemiłosiernie, kłamie, wrabia i manipuluje innymi, a do tego ma kompleks brata. Stuprocentowy Loki. Reszta aktorów spisała się porządnie. Jedni zagrali lepiej (Idris Elba - Heimdall, Ray Stevenson - Volstagg), inni słabiej (Stellan Skarsgård - Erik Selvig, Josh Dallas - Fandral), ale wszyscy prezentowali co najmniej solidny poziom. Mimo to, mogliby czyścić buty legendarnemu Stanowi Lee, który jak zwykle kradnie cały film dla siebie.

 

Jedną z zalet "Thora" są efekty specjalne (nie mówię tu o 3D!). Mając na uwadze, że ich twórcy mieli strasznie dużo pracy, na nieliczne niedociągnięcia można przymrużyć oko. Wrażenie plastikowości Asgardu, które miałem po pierwszych zdjęciach i zwiastunach, na szczęście ustąpiło. W sumie, efekty to jedna z najmocniejszych stron filmu.

 

Jednak jeśli zamierzasz iść na "Thora", to nie łudź się, że ten porwie Cię jakąś nieziemską fabułą. Totalny standard kina superbohaterskieko, choć dobrze rozpisany. Są momenty, które zapierają dech w piersiach, są takie, w których można się uśmiechnąć, ale są i takie, które bez problemu dają się przewidzieć nie znając nawet komiksowego pierwowzoru. Czy to wada? Niekoniecznie. "Thor" jest kinem rozrywkowym i widz ma się na nim po prostu dobrze bawić, a nie oczekiwać dzieła wysokich lotów, które zbierze masę nagród.

 

Oczywiście nie mogło zabraknąć kilku mrugnięć oka w stronę fana komiksów. Nie będę ich jednak zdradzał. Lepiej samemu uśmiechać się pod nosem odnajdując kolejne nawiązania do świata 616.

 

Mimo, że "Thor" kręcony był z myślą o "Avengers", uniknięto powtórki sytuacji z drugiej części "Iron Mana", która była dla mnie raczej prologiem Mścicieli niż dziełem o solowych przygodach superbohatera. Oczywiście nie mogło zabraknąć sceny po napisach, która sprawia, że już nie mogę się doczekać drużynowego blockbustera.

 

Na koniec zostawiłem coś, co muszę po prostu obsmarować błotem. 3D! Chciałem iść na 2D, ale dystrybutor nie sprowadził do Polski tej wersji. Powiedziałem: trudno, i poszedłem na to, co jest. A jest kiepsko. Efekt trójwymiaru został wprowadzony na siłę, tylko po to, aby wyłudzić od widza więcej pieniędzy. Nie widziałem absolutnie żadnego momentu, który by był argumentem za 3D. Trójwymiar zawodzi też w szybkich scenach akcji. Moje oko nie wyłapywało z takim tempem głębi, przez co wyglądało to fatalnie!

 

Porządny - to słowo chyba najlepiej określa "Thora". Na pewno więcej frajdy będą mieli czytelnicy komiksów niż widzowie, który wiedzę o trykociarzach czerpią z filmów. Jeśli chcesz zachęcić znajomego do komiksów, lepiej najpierw pokaż mu "Iron Mana". Czy warto na "Thora" wybrać się do kina? Raczej tak, bo jest to naprawdę dobre kino rozrywkowe.

 

7.5/10

 

Undercik

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.