Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse #179 (24.01.2011)

avalonpulse0.png
Poniedziałek, 24 stycznia 2011Numer 4/2011 (179)



Kolejny cienki tydzień w wykonaniu Marvela. Na szczęście nie liczy się ilość, a jakość. A ta w tym tygodniu, w większości, nie zawodzi. Dwie najlepsze serie o mutantach, odmieniony Pająk oraz Akademia Mścicieli. To na ich najnowsze numery warto zwrócić swoją uwagę. Niewiele, ale za to treściwie.



Amazing Spider-Man #652avalonpulse179b%20%5B1600x1200%5D.JPG
Pete: Dzień dobry, jestem Pete i jestem fanboyem Spider-Mana ;).
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałem tak duże oczekiwania w stosunku do jakiejkolwiek serii, a tym bardziej, kiedy nie okazało się, że wymagam zbyt wiele. Na szczęście "Big Time" to zupełnie inna historia.
O ile faktycznie początek, nowy Goblin i charakterystyczne rysunki budowały raczej niezbyt poważną atmosferę, o tyle teraz jest już zupełnie inaczej. Caselli ze swoją klasyczną, komiksową kreską zmienia wiele, ale oprócz tego cała ta historia prezentuje się już ciekawiej. Wreszcie Spider-Man jest w poważnych tarapatach i wreszcie do gry wchodzi nowy Scorpion.
Poza tym czekałem, czekałem no i wreszcie się doczekałem. Nigdy bym jednak nie przypuszczał, że zazdrość MJ wypłynie tak szybko, a już na pewno, że od razu stanie się tak intensywna. Szykuje się ostra jazda bez trzymanki.

Krzycer: Amazing Roller-Man! Już myślałem, że przez cały numer nie zobaczymy kostiumu... Jest nieźle, tylko Slott straszliwie ogłupia Parkera. Może jego zamysłem jest pokazać, jaki Max Modell jest mądry, bo odkryje jego tożsamość, ale to, jak mu to umożliwia, jest idiotyczne.
I nie jestem przekonany do nowego designu Scorpiona. I Smythe'ego. I w ogóle. Może to kwestia rysownika, że wszyscy wyglądają jakby przed chwilą opuścili szeregi Leviathana.
Ale poza tym jest nieźle.


Avengers Academy #8
Hotaru: Przede wszystkim chciałem wyrazić moje niezadowolenie z faktu, że Mike McKone odejdzie z tego tytułu po następnym numerze. Nie tak dawno podczas wywiadu dla CBR rysownik mówił, jak dobrze pracuje mu się nad tą serią, o tu nagle taka bomba. Wielka szkoda, bo jego rysunki naprawdę przypadły mi do gustu. Co więcej, także skrypt Gage'a uderzył w ciekawe tony, co rokowałoby naprawdę dobrze na przyszłość. Ten numer zaprowadził niektóre z postaci w rejony, których się nie spodziewałem. Będę czekał na kolejny numer, ale po odejściu McKone'a moja ekscytacja na pewno spadnie.
Pete:
Teraz już chyba naprawdę przestanę lubić Generation Hope. Ta młoda grupa prezentuje się bowiem znacznie ciekawiej. To już nie jest ten bezsensownie buntowniczy styl bycia motywowany ratowaniem świata, jaki prezentują młodzi mutanci. To zdecydowanie najlepszy komiks serii i pierwszy raz o nowym numerze nie myślę jak o kolejnym zapychaczu, a kontynuacji ciekawej historii. Młodzi Avengers zdecydowanie się nie cackają. Jakkolwiek z początku całą tę gadaninę o tym, że mają największy potencjał, by stać się źli, traktowałem jak po prostu kolejną nieistotną część fabuły, tak teraz wszystko zmieniło postać rzeczy. Kolejny plus to fakt, że ich wychowawcy to nie bezbarwne elementy scenografii, wszystko ma tu wpływ na wszystkich, nic nie bierze się z sufitu, miło dla odmiany zobaczyć jakąś logikę w czytanym komiksie.
Dark Avengers Academy hell yeah!


Deadpool MAX #4
Pete: Dawno nie uśmiałem się tak, czytając jakikolwiek numer. Praktycznie każdy dialog Deadpool-Cable sprawiał, że na mojej twarzy pojawiał się momentami nawet nazbyt szeroki banan. Zdecydowanie oby tak dalej, choć mam też nadzieję, że wreszcie pojawi się tu jakaś historia. Niekoniecznie nawet coś ambitnego, ale no wiecie, cokolwiek.


Superior #4
Krzycer: Wreszcie coś zaczęło się dziać. Ale powoli. No i kosmiczna satanistyczna małpa może być elementem grzebiącym całość. A może i nie.
Tak czy inaczej komiks byłby dużo fajniejszy, gdyby Millar sprzedał ten pomysł DC i oglądalibyśmy w nim Supermana zamiast przyjaznej dla działu prawnego namiastki.


Thor #
619

Hotaru: Oj, zazgrzytało i to porządnie. Fraction zrobił to, co potrafi najlepiej - wpadł na dobry pomysł, a potem kompletnie skopał jego egzekucję. Kłótnia Odyna i Thora o wskrzeszenie Lokiego? Wydawałoby się, że powinna być emocjonalną pełną napięcia bombą. Nie jest. Solowa walka Baldera i Tyra z najeźdźcami? Wydawałoby się, że powinna być epicka i dramatyczna. Nie jest. Nie wróży to dobrze Marvelowi, który w 2011 stawia na "Fear Itself". Wydawałoby się, że ten event powinien być potężnym zastrzykiem czytelniczej frajdy. Będzie?
Krzycer:
Miałem takie noworoczne postanowienie - nie czytać więcej komiksów Fractiona, jeśli nie mają "X" w tytule. Szkoda, że je złamałem.
W tym komiksie jest jeden dobry kadr - "You first" Tyra. Szkoda, że cała reszta jest idiotyczna, a dwaj bogowie rozstali się z tym światem absolutnie bez powodu i racjonalnego uzasadnienia. Do tego Kid-Loki już jest straszny, a może być tylko gorzej.
Co prawda za moment zacznie go znowu pisać Gillen, ale dzielące nas od tego dwa miesiące będą ciężkie.


Wolverine And Jubilee #1
Hotaru: Kim jest Phil Noto? Pytam, bo wydawało mi się, że tak dobrego rysownika powinienem był zapamiętać. Sięgnąłem po ten tytuł ze względu na skrypt Kathryn Immonen, a tu oprawa graficzna totalnie mnie zaskoczyła. Oczywiście, scenariusz też jest w porządku. A nawet więcej. Pokuszę się na stwierdzenie, że zanosi się na to, że Wolverine and Jubilee będzie jedynym obok one-shota Storm nad Gambit dobrym wpływem "Curse of the Mutants". Do tego występ Santo - wisienka na torcie.

X-Factor #214avalonpulse179c.JPG
Hotaru: Siłę X-Factor stanowią pokręcone relacje między członkami zespołu Madroxa. W tym numerze zabrakło zespołu, więc i relacji w nim nie uświadczymy. Przez to klimat komiksu jest jakiś taki... inny. Czy gorszy? Od kiedy zwrócono mi uwagę, że ten numer miał być crossoverem z uniwersum "Dark Tower", nie potrafiłem go już odebrać inaczej. I chociaż koniec końców crossovera oficjalnie nie ma, to atmosfera nie pozostawia wątpliwości co do duchowego pokrewieństwa. Przy tym PAD nie zapomina zasiać ziarenek, które w przyszłości nie tyle wykiełkują, co wybuchną w twarz bohaterom. Dziwny, inny numer, ale chyba potrzebny.
Krzycer: Jeszcze nie miały okazji spełnić się (albo i nie) przepowiednie dotyczące Rahne zabijającej Madroksa i Laylę w ich noc poślubną, a już PAD dokłada kolejne, jeszcze bardziej apokaliptyczne. A może i nie?
W każdym razie to był zabawny numer. Nie taka petarda, jak poprzednie dwa - nic dziwnego, autorowi najlepiej wychodzą interakcje w zespole, a tu Darwin sam jak palec - ale nadal bardzo dobry.
Pete: W sumie rzadko wypowiadam się na temat tej serii, ale kilka ostatnich numerów na nowo zainteresowało mnie tą serią, więc cóż...
Generalnie mogę spokojnie podpisać się pod tym, co napisał już Krzycer. Plus ewentualnie dodać, że mi takie skupienie się na jednym bohaterze, od czas do czasu, przypada do gustu. W zasadzie nie jest to nic co, jak to mówią za oceanem, "shake the earth", ale przeważnie pozwala jeszcze lepiej budować interakcję. Zresztą ten Western to całkiem ciekawy pomysł.


X-Men Legacy #244
Hotaru:
I jak można nie uwielbiać Blindfold? Jej krótka pogawędka z Hellionem jest fenomenalna, już nie mówiąc o tym, że po raz kolejny jej zdolności prekognicji obiecują przednią zabawę w przyszłości. Zastanawiam się tylko, czy też zwiastun ma coś wspólnego z "Age of X", czy to przypadkiem nie ziarenko, które ma wykiełkować później. Carey rządzi. Kolorysta Brian Reber... już nie tak bardzo.




Spośród okładek z zeszłego tygodnia najbardziej wyróżniły się:

Hit tygodnia:

avalonpulse179a.jpgX-Men Legacy #244
Autor: Joy Ang

Hotaru: Trochę mi głupio, bo nie potrafię uzasadnić tego wyboru. Patrzę na tę pracę młodziutkiej Joy Ang i myślę "nic specjalnego". I patrzę dalej. I trochę więcej. I tu tkwi problem - nie potrafię oderwać od niej wzroku. Może to przez to, że uwielbiam postać Blindfold? A może artystka zawarła tu jakiś podprogowy przekaz, na który jestem podatny? Tak czy inaczej, kończę te wypociny, bo muszę się jeszcze trochę pogapić.









Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2011.01.19


Redaktor naczelny: Sc0agar4kKorekta: S_ORedaktor techniczny: Sc0agar4k
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.