Avalon » Publicystyka » Artykuł

Historia Marvela: rok 1953 - Cisza przed burzą

1953 - Cisza przed burzą

coverRok 1953 był ostatnim z serii pomyślnych i spokojnych lat dla amerykańskiej branży komiksowej, którą wkrótce czekały poważne zmiany. Dane dotyczące sprzedaży, które Bradford Wright podał w "Comic Book Nation" są imponujące: w 1950 roku wydawano około 300 serii, które rocznie dawały wydawcom ponad 40 milionów dolarów zysku - trzy lata później 650 serii generowało około 90 milionów dolarów zysku. Co miesiąc wydawano 70-100 mln egzemplarzy komiksów, czyli ponad dziesięć razy więcej, niż obecnie. Wartość branży komiksowej trzeba było zacząć liczyć w miliardach dolarów, co imponuje zwłaszcza, jeśli pamiętamy, że cena komiksów ciągle wynosiła 10 centów.

Jednocześnie wzrastał poziom brutalności komiksowych opowieści. Po próbie samoregulacji w końcówce poprzedniej dekady zostało już tylko wspomnienie, wydawcy bez zahamowań szli na całość. Ten trend budził coraz głośniejszy sprzeciw niektórych konserwatywnych organizacji oraz publicystów. Troska o los dzieci i młodzieży doprowadziła do sformowania specjalnej komisji senackiej, która rozpoczęła działalność w 1953 roku, a w kolejnym zajęła się wpływem komiksu na wzrost przestępczości wśród nieletnich. O jej obradach i przesłuchaniach, które ostatecznie doprowadziły do dramatycznego wstrząsu przemysłu komiksowego, będziecie mogli przeczytać w opisie roku 1954. Zostańmy jeszcze na chwilę w 1953 roku, kiedy miało miejsce bardzo istotne wydarzenie dla historii USA, które przełożyło się na wydawane komiksy.

coverPod koniec lipca podpisano porozumienie o zawieszeniu broni pomiędzy Koreą Północną oraz Koreą Południową i wspierającymi te państwa siłami. Oznaczało to koniec krwawej i bolesnej dla Amerykanów wojny, która w przeciwieństwie do II Wojny Światowej nie zakończyła się sukcesem. W związku z końcem konfliktu wydawcy musieli szybko zastąpić serie wojenne nowymi pomysłami. Atlas Comics wydawał wówczas kilkanaście serii militarnych, więc Martin Goodman miał sporo pracy i nie wahał się eksperymentować. W 1953 roku nakładem jego wydawnictwa ukazały się m.in. adaptacja Biblii; humorystyczny Crazy, próbujący skopiować sukces MAD; komiksy 3-D, z dołączonymi specjalnymi okularami; oraz przygody wyjątkowo dzielnych (i wyjątkowo roznegliżowanych) kobiet mieszkających w afrykańskiej dżungli. Powróciły również, nieobecne od kilku lat, zabawne przygody zwierzęcych bohaterów (Buck Duck oraz Monkey and the Bear). Żadna ze wspomnianych serii nie stała się hitem - ani jednej nie udało się przetrwać do dziesiątego numeru.

coverNie tylko śmieszne zwierzątka powróciły do komiksów Marvela - najbardziej interesującym wydarzeniem z punktu widzenia obecnego czytelnika był powrót superbohaterów. Stało się to jesienią na łamach Young Men #24, na którego okładce znalazło się całe wielkie trio superbohaterów z początków Timely Comics: Human Torch, Namor oraz Captain America. Za realizację tego komiksu odpowiedzialni byli m.in. Stan Lee i John Romita Sr., a także dwóch oryginalnych twórców najpopularniejszych superbohaterów: Carl Burgos, który narysował kilka paneli do historii o Human Torchu (większość stworzył Russ Heath) i Bill Everett, który napisał i zilustrował opowieść o Sub-Marinerze. Ponieważ od ostatnich przygód bohaterów minęło kilka lat, czytelnikom należało się wyjaśnienie, co stało się z ich idolami. W YM #24 przedstawiono losy całej trójki i wytłumaczono ich zniknięcie. Human Torch został pokonany przez gangsterów, którzy wykorzystali specjalną miksturę "Solution X-R", która zablokowała jego płomień. Bezradny Torch został zakopany na pustyni i przez kilka lat nie mógł się wyrwać na wolność. Dopiero wybuch bomby atomowej, którą testowała amerykańska armia, rozpalił na nowo jego płomień i umożliwił ucieczkę. Bohater odnalazł szajkę, która go uwięziła i tym razem ją pokonał, bo atomowa energia uczyniła go potężniejszym (z dumą informował policjantów, że jego ciało stało się radioaktywne...). Jak już wspominałem przy opisie roku 1950 - broń atomowa była stałym gościem w komiksach wydawanych w latach pięćdziesiątych. Drugi powracający temat to zagrożenie ze strony komunistów i to również znalazło odzwierciedlenie w opowieści o powrocie Human Torcha. Okazało się, że jego wierny towarzysz Toro, został pojmany i przekazany komunistycznemu krajowi, który zafundował mu pranie mózgu. Torch musiał udać się do Korei, żeby odbić swojego sidekicka, ale wszystko skończyło się happy endem i pod koniec historii duet "ludzkich pochodni" znów siał postrach wśród złoczyńców. Stan Lee zafundował wyjaśnienia wiernym fanom sprzed kilku lat, ale poświęcił też sporo stron dla potencjalnych nowych czytelników, na których wyjaśniono moce i przeszłość głównego bohatera.

hitler.jpgMniej spektakularne wytłumaczenie nieobecności zastosowano wobec Kapitana Ameryki. Może pamiętacie, że pod koniec II Wojny Światowej, Kapitan z alianckiego żołnierza stał się licealnym nauczycielem. W Young Men #24 wyjaśniono, że po prostu poświęcił się tej pracy i zarzucił kostium. Wskrzeszono za to Bucky'ego i umieszczono go w jednej z klas, które uczył Steve Rogers. Gdy Ameryce zagroziło wielkie zło pod postacią Red Skulla, Captain uznał, że najwyższa pora powrócić do roli pogromcy przestępców. Bez większych problemów Cap i Bucky rozbili złowieszcze plany Red Skulla. Namor też nie miał specjalnie oryginalnego usprawiedliwienia nieobecności. Po wojnie nie był potrzebny na lądzie, więc wrócił do swojego podwodnego królestwa. Powrócił na życzenie Betty Dean i wraz z nią pokonał czerwone roboty z Wenus (subtelna aluzja do sowietów), które opanowały niewielką wyspę. Zarówno Kapitan, jak i Namor uznali, że świat znów ich potrzebuje i na dobre powrócili, regularnie pojawiając się w kolejnych zeszytach Young Men. Całe trio otrzymało również swoje własne serie, które kontynuowały numerację przerwaną kilka lat wcześniej. Niewiele zmieniło się w formule komiksów - każdy zeszyt zawierał cztery krótkie historie, z czego przeważnie trzy dotyczyły tytułowego bohatera, a jedna była gościnnym występem innego herosa. Poziom fabularny nie podniósł się, a wręcz można zaryzykować stwierdzenie, że historie były nawet bardziej infantylne. Przewodnim motywem były oczywiście zagrożenia płynące ze strony komunistów oraz radioaktywność. Kapitan Ameryka ponownie wstąpił do wojska i udzielał się w przeróżnych regionach świata (chociaż w niektórych opowieściach zupełnie ignorowano jego ponowny zaciąg); Human Torch zmagał się z wodą, brakiem tlenu i innymi niesprzyjającymi okolicznościami, które gasiły jego płomień; a Namor powtórnie popadł w konflikt z naziemną cywilizacją i stał się ciekawszym, mniej jednoznacznym bohaterem.

atom.jpg

Eksperyment z powrotem superherosów niestety nie okazał się udany. Young Men dotrwało jedynie do #28, a solowe serie Human Torcha i Kapitana Ameryki zniknęły po trzech numerach. Najdłużej bronił się Sub-Mariner, który przetrwał dziesięć numerów i zakończony został ostatecznie w połowie 1955 roku. Przyczyną tego były plany ekranizacji przygód podwodnego bohatera, które budziły wielkie nadzieje Martina Goodmana. Do roli Namora przymierzany był aktor Richard Egan, ale ostatecznie negocjacje zakończyły się fiaskiem, więc nierentowna seria zniknęła z oferty Atlas Comics. Na kolejny powrót superbohaterów trzeba było poczekać już do lat sześćdziesiątych.

Lex
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.