Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse #173 (13.12.2010)

avalonpulse0.png
Poniedziałek, 13 grudnia 2010Numer 49/2010 (173)



Niewiele komiksów wyszło w tym tygodniu. Co za tym idzie, niewiele jest również recenzji. Co zatem oceniliśmy w tym tygodniu? Przede wszystkim siódemka okazała się szczęśliwa dla New Avengers. Pan Bendis się popisał. Poza tym, dwa kolejne tie-iny do Chaos War oraz epilog Shadowland. Dodotkowo polecam zapoznać się z opiniami na temat  Widowmaker.



Chaos War: Ares #1
Delirium: Jak można było się spodziewać, jest to kawałek dobrej lektury. Wiadomo - Ares. I to jeszcze w zaświatach. Jest tym lepiej, że one-shot nawiązuje do pierwszej miniserii z bogiem wojny i przypomina, że on i Mikaboshi mają między sobą dłuższą historię. Dowiadujemy się też, co działo się z naszym ulubieńcem po jego feralnym starciu z Sentrym, czyli dotykamy jakże słodkich olimpijskich relacji rodzinnych. No i w końcu dochodzimy do finału, czyli jesteśmy świadkami starcia i porażki Aresa. Wszystko ma ręce i nogi. Co więcej, są to zgrabne nogi, więc warto przyjrzeć się bliżej. Solidne 7/10.

Incredible Hulks #618
Delirium: Pierwszy raz od sam nie wiem jak długiego czasu dzieje się tu coś, co mi się podoba. A to głównie dlatego, że nawiązuje do świetnych wątków Petera Davida i całkiem logicznie splata je z wydarzeniami Chaotycznej Wojny. Abomination pasuje mi w tej roli i w dodatku ładnie zamiata hulkowymi pomiotami, do których nie pałam sympatią, więc ma plusa. Ale najważniejsze - czekam na Marlo i rozwinięcie wątku. Tylko rola Strage'a (czy może Zoma?) jest dla mnie niejasna. Wygląda też dobrze, więc tym razem dostanie 6/10.
Krzycer: Chaos War u Hulków i od razu jest lepiej. Trochę chaosu, trochę akcji, niespodziewajka na koniec a na dodatek okazało się, że Pak nie wygrzebał wcześniej Marlo ot, tak, żeby się pojawiła. A do tego Pelletier wrócił.
Wychodzi na to, że nie dość, że to najlepszy numer tej serii od jakiegoś czasu to jeszcze przy okazji jeden z najlepszych jak na razie tie-inów do Chaos War (które, jak już wspominałem, na razie leżą i kwiczą).


New Avengers Vol. 2 #7avalonpulse0173b.JPG
Delirium: Niekwestionowany numer tygodnia. Co z tego, że jest przegadany, skoro dialogi są miodne i świetnie się je czyta. Casting na nianię wypada również fantastycznie. Chociaż wiedzieliśmy już, kto zostanie wybrany. Nie obyło się bez niespodzianki, która może nam przynieść coś ciekawego w przyszłości. A na końcu wpadł Wong i ukradł cały numer. Oj, będzie się tu działo, będzie! I już mi się podoba. A dodatku dobrze wygląda, więc kolejny plus. I tak uzbierało się mocne 7/10.
Hotaru: Szkoda, że Immonen odchodzi. Zawsze lubię patrzeć na jego rysunki, a jeśli dodatkowo są kolorowane przez Laurę Martin - niebo w oczach. Zobaczymy, jak poradzi sobie Deodato. A tymczasem ma mieszane uczucia co do tego "przerywnikowego" numeru. Podobała mi się w nim Victoria Hand i dyskusja Jess i Cage'a o kasie, ale cała reszta... "Wątpliwości" Strange'a wypadły jak totalna amatorszczyzna, podobnie jak szukanie niańki dla bachora. Ogólne wrażenia jednak są pozytywne, głównie ze względu na oprawę garficzną.
Undercik: Miałem coś napisać rano, ale mi się nie chciało. Wchodzę teraz, a tu Krzycer napisał prawie to samo co ja chciałem. Spod szyldu New Avengers, ostatni tak dobry numer był... Hmm, nawet nie pamiętam. Musze też dodać, że już od jakiegoś czasu tak bardzo się nie roześmiałem przy komiksie. Masa rewelacyjnych scen. Nawet ten niemy występ Deadpoola lepszy do tego, co serwuje się ostatnio w jego seriach. A teraz niech mi ktoś powie, jak Bendis może tak zwalać sprawę przy głównej serii. Chyba będę musiał zacząć udawać, że bez przymiotnikowi Avengers nie istnieją, bo psują mi opinie i o Romicie, i o Bendisie, i w ogóle o wszystkim, co jest z nimi związane.
Krzycer: Słaby tydzień, więc i tytuł numeru tygodnia nie znaczy wiele - co nie zmienia tego, że to jeden z najlepszych pojedynczych komiksów Bendisa od dłuższego czasu. Na pewno najzabawniejszy. Co prawda Pająk i Wolvie w dalszym ciągu są w dwóch grupach Avengers (...a z lektury jednej i drugiej serii można wyciągnąć taki wniosek, że obaj spędzają cały swój wolny czas jednocześnie w Avengers Tower i Avengers Mansion. I bez przerwy jedzą), ale na to nic nie poradzimy. Może zabawa z Infinity Gauntlet ich przekona, że bezprzymiotnikowi Avengers to nie ich liga. Nie do końca podoba mi się biały ciuch Iron Fista, ale przynajmniej na razie nie nosi go w innych tytułach.
Immonen nadal na wysokim poziomie, choć wydaje mi się, że to nadal nie to co przy Ult S-M.

Gwoździem numeru jest zdecydowanie rozkładówka na której Cage i Jessica przepytują potencjalnych kandydatów na niańkę.
medyk: Napiszę prawie to samo, co Krzycer i Undercik, ale... Świetny numer! Ostatnio miałem wrażenie, że humor u Bendisa zrobił się strasznie wymuszony, tutaj widać, że może nie jest tak źle. Moim zdaniem numer skradł Spiderman w momencie gdy nie dostał czeku. I Wolverine który chciał zostać nianią. I D-Man. I Wong. I koleś z opaską na głowie. W sumie można tak wymieniać długo. Dawno tak się nie uśmiałem przy lekturze komiksu. Immonen też daje radę, Wolvie wygląda rewelacyjnie, jak wiecznie wk*rwiony kurdupel czyli tak jak powinien. Poza tym cały czas się obżera i tylko brakuje mu browara w łapie :D. A Squirrel Girl wygląda po prostu… cute :shock:. Ogólnie dobra robota panie Bendis i jeśli następny numer również będzie utrzymany w takim tonie to się nie obrażę.

Shadowland: After The Fall
Delirium: Hm… W sumie to nic tu się nie stało. Tyle, że poczciwy Ben Urich po raz kolejny został obarczony tajemnicą poliszynela. Oprócz tego mamy parę hintów co do najbliższej przyszłości i kilka niezłych dialogów na okrasę. Nie jest źle, ale też nie powiem, żeby było to potrzebne. Dam 5/10 ze wskazaniem w górę.
avalonpulse0173e.JPG

Krzycer: Nie do końca sprzątanie po evencie, nie do końca prezentacja nowego status quo ale coś pomiędzy. Wypada nawet ciekawie, podobnie jak ostatnie numer Daredevila. Trochę zaskakujące, że Murdock dał już znak życia Urichowi ale mniejsza z tym. W dalszym ciągu najciekawszym pytaniem pozostaje "co do diabła robi tam Black Panther?".

Thor #618
Delirium: Okay, rozumiem, że cały zamysł Fractiona dla tej serii polega na wskrzeszaniu wszystkich jak leci i kompletnie bez sensu. Zrobiło się chaotycznie, a logika zaginęła gdzieś w morzu jednookich słoni, goblinów i innych cudaków. Nie lubię. W dodatku nadal nie podobają mi się rysunki, bo Antek znów wygląda jak Tom Sellec. 3/10 dam.
Hotaru: Nie spodziewałem się tego, ale ten numer nawet mi się spodobał. Jeśli ktoś jeszcze wątpił w talent Pasquala Ferry, to teraz nie powinno być już żadnych wątpliwości, nawet pomimo czasami mdłych kolorów Hollingswortha. Fabularnie też jest jakby lepiej. Albo czytałem to na wpół przytomny, albo Fraction nie wcisnął za dużo koślawych dialogów, będących jego znakiem rozpoznawczym. Ciekawe, jak mu pójdzie następnym razem?

What If: Wolverine Father
Delirium: Jak to z łatifami bywa, ten również nie prezentuje nic szczególnie ciekawego. Jedyny wniosek, jaki płynie z tej historii jest taki, że Daken to popapraniec, niezależnie od okoliczności. Trudno się nie zgodzić. Jedyne czego żałuję to, że takiego zakończenia nie zobaczyliśmy w głównym uniwersum, bo byłoby interesująco. Najwyżej 4/10 będzie.

Widowmaker #1
Delirium: Nie ma tu ani niespodzianek, ani rewelacji. Nowy Ronin wyskoczył zza krzaka i wszystkich morduje, więc oczywiście Clint z żoną/nieżoną rusza za nim i wpada na Black Widow, za którym ciągną się rosyjscy herosi i jakże oczywiste bohaterskie nieporozumienie. I tyle - nic ciekawego. Takie wyciskanie ostatnich soków z upadających serii. Najwyżej 5/10 może dostać.
Dżentelmen:
Jest to czego się można było spodziewać, ale i tak cieszy, bo jest dobry humor ze strony Hawkeye'a i Dominica, wartka akcja i nutka tajemniczości. Na razie wynika, że ten nowy(stary) Ronin to nikt kogo znamy.
PS.1:Który to już Crimson Dynamo?
PS.2:Czy ten gość po lewej stronie Crimson Dynamo kiedy się pojawili nazywa się tak jak myślę, czy to przywidzenia? Serio nie można było czegoś oryginalniejszego?

Krzycer:
Całkiem fajny pomysł na nowego/starego Ronina. Co prawda robi idiotę nie tylko z Hawkeye'a, ale i z Echo. Ale to w sumie drobnostka. Klimat "Hawkeye & Mockingbird" został zachowany, z "Black Widow" zostało tu niewiele (nikt się nawet słowem nie zająknął na temat tego, że teoretycznie po wydarzeniach z "BW" Natasha została uznana za zmarłą), ale to niewielka strata.




Spośród okładek z zeszłego tygodnia najbardziej wyróżniły się:

Hit tygodnia:


avalonpulse0173a.jpgNew Avengers #7 (Variant Edition)
Autor: Mark Brooks

Hotaru: Wytypowałem okładkę Brooksa, bo ostatnio nie mam wielu okazji do oglądania jego prac. Uważam, że to zbyt niedoceniany rysownik. Jego interpretacja Ms. Marvel w "Tron-owych" klimatach bardzo mi się podoba. I uśmiecham się pod nosem, jak widzę te dwa różowe kółeczka i wyobrażam sobie, że to oczy... Wiem, jestem dojrzały.







Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2010.12.08


Redaktor naczelny: Sc0agar4kKorekta: PuppetMasterRedaktor techniczny: Sc0agar4k
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.