Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse #172 (06.12.2010)

avalonpulse0.png
Poniedziałek, 6 grudnia 2010Numer 48/2010 (172)



Mikołajkowy Pulse zgrał się w czasie z dość słabym tygodniem przygotowanym przez wydawnictwo Marvel. I zamiast ogromu prezentów mamy zaledwie garść recenzji. A najważniejsze wśród nich to: zakończenie historii Shadowland, wyczekiwany debiut Bohaterów do Wynajęcia autorstwa znanego duetu Abnett/Lanning oraz drugi numer Generation Hope. Zapraszam do lektury, tym razem trochę skromniejszej.



Ant-Man & Wasp #2
Krzycer: Nadal bardzo fajne. O'Grady jak należy, Pym znośny... Swoją drogą po tych wszystkich jego wybrykach przyjęcie oferty AIM nawet nie byłoby szczególnie out-of-character.
Scena z unaocznioną podświadomością i "I was raised Irish Catholic, how did you think I recognised guilt so quickly" mnie rozłożyły.

Chaos War: God Squad #1
Krzycer: Dżizas. Jak na razie wszystkie tie-iny do Chaos War leżą i kwiczą (z ewentualnym wyjątkiem Dead Avengers). Gorzej niż podczas Shadowland.

Daredevil #512
Krzycer: W zasadzie fajny numer. Zmiany i w ogóle, początek czegoś nowego. I przynajmniej śmierć Bullseye'a zostaje na sumieniu Matta, a nie Bestii. Czyli nie zdecydowano się na najgorsze rozwiązanie.
Co nie zmienia mojej ogólnej oceny eventu.


bGeneration Hope #2
Hotaru: Dzieje się tu o wiele więcej i lepiej, a jednak odczucia mam gorsze. Gillenowi nie udało się wzbudzić we mnie sympatii do nowych mutantów. Nadal wydają mi się płascy i zupełnie zbędni. Nie pomagają też rysunki. nie chodzi o ich kreskówkowość, bo jestem pewien, że Brooks, Bachalo czy Ramos wstrzyknęliby w warstwę graficzną dość dramatyzmu. Chodzi o to, że styl Espina jest nie tyle kreskówkowy, co infantylny. Przyznaję, Tetsuo... przepraszam - Kenji wychodzi mu odpowiednio, ale cała reszta... zgroza. I skąd w Tokio wziął się Central Park?
Krzycer: Ciekawy ten Kenji, ciekawy... Choć chyba przy okazji ostatniego T&A pokazano stronę, na której widać, jak wygląda, kiedy nie wariuje.
Tak czy inaczej - dobrze jest. A więź Hope ze Światełkami z numeru na numer okazuje się głębsza. Teraz chyba wyczuwają już, gdy ktoś grozi jednemu z nich...
colossus28:
Ależ ten Japończyk jest porąbany, a jego moc naprawdę niesamowita. Aż szkoda, że jednak Hope przeprowadzi go na jasną stronę mocy, bo pewnie będą go mocno ograniczać, a jako schwarccharakter nieźle by wymiatał. Fajny numer, tylko rysunki jakieś takie bardzo kreskówkowe, nie za bardzo mi podchodzą. No i Cyclops nie ma posłuchu wśród Światełek, tyle razy ile im kazał się trzymać z daleka, tyle razy młodzież się pchała w środek akcji.

Heroes for Hire vol. 3 #1
Krzycer: Hello, hero. Are you for hire tonight?
Debiut tygodnia, miesiąca - a czas pokaże, czy nie roku. Abnett i Lanning na ulicy. Każdy, kto czytał kosmos, czekał z zainteresowaniem.
I co? I mam jedno, niestety duże zastrzeżenie... ale o tym na końcu. Bo zaczyna się dobrze. Widzimy, na jakich zasadach działa "zespół", dostajemy ciekawy wątek w postaci atlantydzkiego narkotyku zalewającego nadwodny rynek i równie ciekawego bandziora (...szkoda, że już go nie zobaczymy). Do tego fajne dialogi i niezła akcja.
Mogłoby być trochę więcej humoru, ale nie każdy komiks może zawierać Rocket Raccoona. Czy choćby Petera Quilla. Ale mniejsza o to, czyta się szybko i chce się więcej.
Nie mogę nie wspomnieć o rysunkach.
Brad Walker, na którego cnarzekałem chyba przy każdym numerze Guardians of the Galaxy, podskoczył o klasę. Nie wiem, czy lepiej się czuje na ulicy, niż w kosmosie, czy dostał magicznego inkera, który odprawił jakieś gusła, ale ostateczny rezultat jest całkiem, całkiem. I tylko szkoda, że Misty wróciła do afro. Albo afro wróciło do Misty. Wygląda, jakby na głowie siedziało jej bardzo kudłate zwierzątko...
I tak docieramy do ostatniej strony...
Przekombinowane, zdecydowanie przekombinowane.
Oczywiście, liczę, że autorzy mają bardzo sprytny plan i to wszystko jest uzasadnione, ale jak na razie nie podoba mi się to.
Co nie zmienia tego, że chcę przeczytać następny numer. Jak najszybciej. Najlepiej już.

colossus28: Jest to moje pierwsze spotkanie z bohaterami do wynajęcia, więc nawet nie wiedziałem, czego się spodziewać po tej serii. Nazwiska twórców jednak skłaniały ku refleksji, że może to być mocny tytuł. I choć ten numer nie powala (zresztą rzadko kiedy pierwsze numery zachwycają), to zachęca do dalszej lektury. Najbardziej cieszy mnie dobór bohaterów, tylu lubianych przeze mnie postaci w jednym miejscu, to nie może się nie udać.

Shadowland #5
Undercik: Spodziewałem się czegoś lepszego. Cały event zupełnie zawiódł moje oczekiwania. Tylko pojedyncze numery tie-inów dawały radę. Całego tego klimatu ulicy nie było czuć ani odrobinę. Zakończenie też takie sobie. Strona graficzna beznadziejna. Wybiły się tylko kadry ze "śmierci" Daredevila, te, jak leżał na biało-czarnym tle. Diggle spada w moim rankingu scenarzystów. A pomyśleć, że szło mu przed Shadowland tak dobrze. Nie wiem też, czego spodziewać się po Panterze, bo nawet nie wiadomo, czy pojawi się tylko przez chwilę, a potem będzie można tym tyłek podetrzeć. Ogromne rozczarowanie.
Dżentelmen: Zakończenie było takie rozluźniające, chociaż wciąż nie rozumiem, po co robili z tego cały event, ale niech im będzie. To, że Matt przeżyje, było do przewidzenia, ale teraz mnie zastanawia, co oni chcą z nim zrobić w Daredevil: Reborn czy co to tam w styczniu wyjdzie. Nawet jeśli zrobią time-skip, to jakoś na razie nie chcę Matta jako Daredevila. Bo jeśli rzeczywiście znowu się nim stanie, to wyjdzie, że Black Panther to tylko chwilowy zapychacz, zamiast którego równie dobrze mogli by dać przygody Myszki Miki. Duży plus za nowego lidera Hand. Nie mogę się doczekać, by zobaczyć Spidera walczącego z ninja we własnym tytule.
d
wolvie111: Gdy całe to Shadowland się zaczęło, to po prostu nie mogłem się doczekać. Początek był jak najbardziej obiecujący. Niestety, ale Shadowland mimo swoich predyspozycji powoli stało się zwykłą historyjką. Samo zakończenie nie oszołomiło.. no nie wiem, spodziewałem się czegoś więcej, czegoś zaskakującego, może innego rozwiązania. Graficznie też nienajlepiej, przez co nie ma za wiele pozytywnych elementów dla mnie w tym numerze. Za to rozczarowanie tylko 5/10.
Krzycer: Jakiś czas temu pożegnałem się ze złudzeniami na temat tego eventu, a mimo to zdołał mnie rozczarować. Bo pozytywnie zaskoczyło mnie mentalne seppuku DD, a stronę dalej okazało się, że jednak scenarzysta/redaktorzy nie mieli na tyle jaj.
Z drugiej strony teraz znajduje się w dość ciekawym miejscu i coś z kontynuacji jego losów może wyjść. Chyba, że nieszczęsna Bestia zostanie wykorzystana w rodzaju karty "Wyjdź bezpłatnie z więzienia". Pożyjemy, zobaczymy.
A event wypadł marnie. Bardzo marnie. Ale dostaliśmy dzięki niemu Blood on the Streets, które bardzo mi się podobało, więc nie mogę ocenić go wyłącznie negatywnie.


Taskmaster vol. 2 #4
Krzycer: Sama z siebie ta miniseria była świetna - miejscami rozbrajająco zabawna , a jednocześnie zawierająca porządny, całkiem dramatyczny pomysł na to, kim Taskmaster jest.
I tylko ta sugestia, że on przez cały czas nie wie, kim jest, nijak mi nie leży... Praktycznie ze wszystkim, co Tasky dotąd robił, czy to w ramach Inicjatywy, czy wcześniej z Agency X. Ale wystarczy przyjąć, że są okresy, kiedy ta amnezja jest selektywna i da się żyć.

Thor: For Asgard #5
Krzycer: Nadal znakomite. Nie wiem tylko, czy ostatni numer będzie zawierał odpowiedzi na wszystkie pytania, a jest ich tu, że ho ho!

Wolverine: The Best There Is #1
Krzycer: Więcej Wolverine'a. Tego nam było trzeba. Do tego ten jest krwawy, wulgarny i ocieka seksem... A figa. Ani on szczególnie brutalny, ani się nie wyróżnia na tle masy łolverinowych one-shotów. Ale przynajmniej sekwencja ze strzygącym i tańczącym Loganem była zabawna. Raczej nie sięgnę po następny numer.




Spośród okładek z zeszłego tygodnia najbardziej wyróżniły się:

Hit tygodnia:

aHeroes for Hire vol. 3 #1 (Variant)
Autor: Brad Walker

Hotaru: Wybrałem tę okładkę z jednego tylko powodu - Misty Knight. A raczej jej afro. Centralny punkt kompozycji i nie bez powodu. Wydatny biust spoczywający ciężko na założonych na siebie ramionach to tylko dwie wisienki na torcie.









Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2010.12.02


Redaktor naczelny: Sc0agar4kKorekta: S_ORedaktor techniczny: Undercik
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.