Avalon » Publicystyka » Artykuł

Second Coming - recenzje i podsumowanie

Tradycją na Avalonie jest, by opisowi każdego dużego eventu towarzyszył spis tie-inów, które wchodziły w jego skład. Second Coming różni się jednak od innych wielkich crossoverów Marvela jak Secret Invasion czy Siege, których główna historia zawierała się w oddzielnej miniserii. Zamiast tego, SC rozdzieliło narrację pomiędzy cztery główne on-goingi tworzące "świat" mutantów i dopiero lektura wszystkich czterech (i wydanych oddzielnie propogu i epilogu) pozwoli czytelnikowi na zrozumienie historii.
Second Coming - recenzje i podsumowanie

Tradycją na Avalonie jest, by opisowi każdego dużego eventu towarzyszył spis tie-inów, które wchodziły w jego skład. Second Coming różni się jednak od innych wielkich crossoverów Marvela jak Secret Invasion czy Siege, których główna historia zawierała się w oddzielnej miniserii. Zamiast tego, SC rozdzieliło narrację pomiędzy cztery główne on-goingi tworzące "świat" mutantów i dopiero lektura wszystkich czterech (i wydanych oddzielnie propogu i epilogu) pozwoli czytelnikowi na zrozumienie historii.



sc_recki_sc.jpg

Second Coming #1-2
Scenariusz: Craig Kyle, Christopher Yost, Zeb Wells, Mike Carey, Matt Fraction
Rysunki: David Finch, Ibraim Roberson, Esad Ribic, Greg Land, Terry Dodson

S_O: Dość nietypowa to miniseria, jeśli w ogóle można ją tak nazwać. Jej kolejne numery zostały wydane w odstępie przeszło trzech miesięcy i stanowią one prolog i epilog do historii. Co więcej, mają też zupełnie różnych twórców – podczas gdy numer pierwszy powstał w wyniku współpracy Craiga Kyle'a i Chrisa Yosta z rysownikiem Davidem Finchem, to drugi był wspólnym dziełem wszystkich związanych z eventem scenarzystów i większości artystów. Dlatego najbardziej sprawiedliwie byłoby opisać je oddzielnie.
Kyle i Yost wykonali kawał dobrej roboty, zaczynając swoje Opus Magnum z wykopem. Od samego początku historia jest wciągająca i pełna wartkiej akcji, wyraźnie czuć, o jak wysoką stawkę toczy się gra. Niestety, gorzej wypadł rysownik – zdecydowanie nie jest to ten David Finch, którego znamy z Avengers: Disassembled i pierwszych numerów New Avengers.
Epilog jest, jak wspomniałem, dziełem wszystkich pięciu scenarzystów, zawiera więc wszelkie te wady i zalety, które wymieniono poniżej. Można w nim znaleźć pewne przemawiające do czytelnika sceny, jak elegia na cześć Cable'a autorstwa Mike'a Careya czy rozmowa Ororo i Logana na temat X-Force pióra Kyle'a i Yosta, nietrudno jednak zauważyć, że numer ten stanowi niewiele więcej niż reklamówkę nowych serii.

sc_recki_uxm.jpg

Uncanny X-Men #523-525
Scenariusz: Matt Fraction
Rysunki: Terry Dodson

S_O: Seria Matta Fractiona jest najsłabszym ogniwem Second Coming. Pisana w typowym, lekkim i nieco humorystycznym stylu, niezbyt pasuje do poważnej historii o walce o przetrwanie. Zwłaszcza, że kolejne jej części czytane są zaraz po napakowanych akcją i dramatem numerach Kyle'a i Yosta. Prowadzenie postaci również pozostawia trochę do życzenia – historie tego typu polegają w takim samym stopniu na akcji, jak i na relacjach między bohaterami, jednak Fraction nie wydaje się być zbytnio przywiązany do prowadzonych przez siebie postaci. Dlatego na przykład scena pogrzebu Nightcrawlera, zamiast wyciskać łzy, wywołuje jedynie rozczarowanie. Nie pomaga też kreska Terry'ego Dodsona, pasująca bardziej do projektów typu "Swimsuit Special".

sc_recki_nm.jpg

New Mutants vol. 3 #12-14
Scenariusz: Zeb Wells
Rysunki: Ibraim Robertson

Sc0agar4k:
New Mutants to jedna z czterech serii, na łamach których dzieje się akcja Second Coming. Sam ten fakt wskazuje, że jest ona obowiązkowa, by w pełni poznać i zrozumieć wydarzenia toczące się podczas całego eventu. To tutaj Magik zostaje odesłana do Limbo, a drużyna Cannonballa staje do walki z Cameronem Hodgem. W późniejszej fazie Danielle Moonstar wdaje się w bijatykę z Hope, bowiem nie jest przekonana, czy warto tyle poświęcać dla jednej osoby. Końcowy rozdział to walka z Nimrodami, zarówno w czasach obecnych, jak i w przyszłości.
W skład Second Coming wchodzą z tej serii trzy numery. Trzy numery po brzegi wypełnione walką i częstymi zwrotami akcji. Jak już wspomniałem, pozycja obowiązkowa. Satysfakcja z czytania gwarantowana.


sc_recki_xml.jpg

X-Men: Legacy #235-237
Scenariusz: Mike Carey
Rysunki: Greg Land

TheNewlyAwoken: Tytuł prowadzony przez Carey'a i Landa utrzymuje sinusoidalną tendencję całego crossovera. Niestety, X-Men: Legacy przypada na zniżkową część wykresu. Przerysowany patos i wymuszony dramatyzm prowadzonej przez Carey'a części historii tylko uwypuklają nienaturalność i nieadekwatność rysunków Landa. Żal źle wykorzystanych możliwości i scen, które, trochę lepiej napisane i narysowane, mogłyby stać się najbardziej epickimi momentami crossa. Postacie i ich przeżycia zdają się być traktowane jedynie jako tło dla spotykających je wydarzeń, przez co ciężko identyfikować się z którymkolwiek z bohaterów. Wydarzenia te jednak, trzeba przyznać, potrafią zaskoczyć i nastroić odpowiednio na części innych autorów. Mając więc w perspektywie to, że kontynuować będą Kyle i Yost, możemy przymknąć oko na lekkie niedociągnięcia i oczekiwać dalszego ciągu fabuły.

sc_recki_xfo.jpg

X-Force vol. 3 #26-28
Scenariusz: Craig Kyle, Christopher Yost
Rysunki: Mike Choi

Jim J: Chyba nadszedł czas, żeby to powiedzieć – X-Force vol. 3 to, moim zdaniem, najlepsza seria traktująca o mutantach od czasu Astonishing X-Men Whedona. Podczas Second Coming nabrała jeszcze szybszego tempa niż dotychczas. To tu ujrzeliśmy śmierć dwóch bardzo ważnych dla X-światka bohaterów. To tu mogliśmy zobaczyć walki Bastiona z Rogue i Hope, korzystających, każda na swój 'sposób', z mocy innych X-Men. Jak dla mnie bomba. Kyle i Yost świetnie wykorzystali kluczowe postacie i często porzucali dialogi na rzecz narracji kadrami Mike'a Choi, który podczas SC osiągnął, w mojej opinii, szczyt swoich możliwości. Warte obejrzenia są również świetne okładki, a zwłaszcza bardzo wymowne warianty Fincha. Reasumując – trzy numery wypełnione akcją i ważnymi wydarzeniami. Obowiązkowe przy czytaniu Second Coming i do zobaczenia przy Uncanny X-Force, bo tam też szykuje się niezła jazda!



sc_recki_xfa.jpg

X-Factor #204-206
Scenariusz: Peter David
Rysunki: Valentive de Landro

Damiano: Losy X-Factor w czasie Second Coming niewiele wnoszą do samej historii, jednakże grupa detektywów dobitnie odczuwa skutki planu Bastiona wyeliminowania mutantów. W dalszym ciągu kontynuują oni byt outsiderów w stosunku do innych homo sapiens superior i sami odnajdują wyjście z trudnych sytuacji. Grupa rozbija się na dwie części. W jednej z nich znajdują się Strong Guy i Monet, którzy wyruszają na poszukiwania ojca kobiety, w drugiej – cała reszta, która prowadzi bezpośrednią batalię z oddziałami MRD. Nimrod wysyła kukiełkę do siedziby X-Factor, wynajmuje ich i wpędza w pułapkę. Madrox wyczuwa podstęp i dzięki zdolnościom Longshota odkrywa całą prawdę o planie Bastiona. Wkrótce potem kontratakują. W konkluzji historii okazuje się, że ojca Monet porwał Baron Mordo, aby żerować na mocy kobiety. Wkrótce potem placówka, w której się znajdują, zostaje zaatakowana przez MRD i Mordo ubija targ z M, na mocy którego teleportują się do reszty X-Factor i wspólnie wygrywają bitwę z oddziałami wroga. Jest to początek kłopotów dla Bastiona.

sc_recki_hb.jpg

X-Men: Second Coming - Revelations: Hellbound #1-3
Scenariusz: Christopher Yost
Rysunki: Tom Raney, Harvey Tolibao

Sc0agar4k: Bastion, próbując pozbawić X-Men możliwości mobilnego transportu, wysłał Magik do Limbo. Kwestią czasu było wysłanie tam drużyny ratunkowej. Tak też się stało. Z misją odnalezienia Illyany Rasputin wyrusza grupa dowodzona przez Sama Guthrie. Po niemałych perturbacjach udaje im się ją uwolnić i powrócić do domu.
W trakcie tej mini nie śledzimy głównych wydarzeń. Cała historia toczy się odrębnym torem. Co jednak nie oznacza, że jest to zbędny materiał. Wręcz przeciwnie. Już sama ekipa ratunkowa zasługuje na uwagę. Anole i Pixie, a zwłaszcza Pixie, nie darzą Magik zbytnią sympatią. Jednak gdy przychodzi co do czego, to stają w jej obronie. Gambit przechodzi tu swoistą metamorfozę. Dają o sobie znać demony, które gnębiły go od dłuższego czasu. Cannonball stara się zapanować nad wszystkim i pokazać, że jest dobrym liderem. Mogę szczerze polecić te trzy numery, jako uzupełnienie całego Second Coming.

sc_recki_bs.jpg

Second Coming: Revelations – Blind Science
Scenariusz: Simon Spurrier
Rysunki: Paul Davidson

S_O: Jedno z największych zaskoczeń crossovera – one-shot o stworzonej na łamach Uncanny X-Men grupie naukowców, wysłanych do dystopijnej przyszłości, gdzie zwycięstwo X-Men okazało się zagrożeniem dla świata, zamiast wyłudzacza kasy okazał się przemyślaną, równocześnie poważną i zabawną historią. Dobrze zilustrowany przez Paula Davidsona, wciągający i pełen zwrotów akcji, one-shot Simona Spurriera jest naprawdę godny polecenia, a jego jedyną istotną wadą jest "odmłodzenie" znanej z Astonishing X-Men doktor Kavity Rao.

sc_recki_p.jpg

Second Coming – Prepare
Scenariusz: Mike Carey
Rysunki: Stuart Immonen

S_O: Wydany na jakiś czas przez eventem teaser zadziwia solidnością wykonania. Ciekawy pomysł (videokronika tworzona przez jedną z uczennic), interesujący dobór postaci – widać, że nie został on napisany na szybko, byleby wydać zajawkę. Ten one-shot w pełni wykonał swoje zadanie, wzbudzając zainteresowanie czytelników, i choć nie jest konieczny do zrozumienia fabuły, wypada po niego sięgnąć choćby dla rysunków Stuarta Immonena, którym nie można niczego zarzucić.




sc_recki_end.jpg

Podsumowanie całego Second Coming

S_O:
Gdy Hope Summers, dziecko z Cooperstown, wraca do teraźniejszości, Cyclops nie zamierza poprzestać na niczym, by zapewnić jej ochronę, tak samo jak cybernetyczny Bastion nie zamierza poprzestać na niczym, by ją uśmiercić. Tak zaczyna się rozgrywka między dwoma wytrawnymi szachistami, gotowymi poświęcić wszystko i wszystkich w imię tego, w co wierzą.
Second Coming to historia z wielkim bagażem – nie tylko stanowi trzecią i ostatnią część "Tryptyku o Mesjaszu" rozpoczętego trzy lata temu w Messiah CompleX, ale również, obok Necroshy, jest na dobrą sprawę finałem runu Craiga Kyle'a i Chrisa Yosta w X-Force vol. 3 i rozwiązuje wątki rozpoczęte w pierwszych numerach owej serii. Dlatego trudno jest oceniać ten event, nie porównując go do poprzednich.
Główna historia jest nierówna, głównie ze względu na, jak wspominałem wyżej, nieprzystający do ciężkiej atmosfery styl Fractiona. Jednak za wyjątkiem części, za którą był odpowiedzialny Matt, czyta się ją z wypiekami na twarzy – widać, że pozostali autorzy są przywiązani do kreowanych postaci i "czują" je. Podobne zastrzeżenia mam do rysunków – obok świetnego Robertsona i genialnego Choia mamy uwielbiające pastele małżeństwo Dodsonów i Grega Landa, który, jaki jest, każdy widzi. Rozbieżność ta nie jest co prawda tak uderzająca, jak w przypadku Messiah CompleX, gdzie od realistycznej kreski Scota Eatona przechodziliśmy od razu do kreskówkowego stylu Humberto Ramosa, jednak różnice są wyraźne.
Historie poboczne, wydane pod bannerem Second Coming: Revelations, stanowią przyjemne zaskoczenie – o ile z góry wiadomo było, że tie-in w X-Factor Petera Davida będzie świetną lekturą, to miniseria Hellbound, wykorzystująca postacie, na które nie było miejsca nigdzie indziej, oraz skupiający się na X-Clubie one-shot Blind Science stanowiły jeden wielki znak zapytania. Obie te historie okazały się jednak bardzo dobre.
Second Coming to przede wszystkim zakończenie pewnej ery, rozpoczętej przez DeciMation – czasu, gdy mutanci byli wymierającym gatunkiem, próbującym przeżyć w oczekiwaniu na cud. Teraz ten cud nadszedł, X-Men mogą więc odetchnąć i, jedynie z drobnym opóźnieniem, dołączyć do innych bohaterów witających nową Erę Herosów. Jest to też ostatni z serii wielu, wieeeelu crossoverów, jakie miały miejsce w świecie mutantów w ostatnich latach, może więc ze względu na ten przesyt Second Coming jest niedoceniane. Ostatecznie jednak powiedziałbym, że plasuje się nieco poniżej Messiah CompleX, za to znacznie wyżej niż druga część tej historii, Messiah War. W skali szkolnej postawiłbym tej opowieści solidną czwórkę. Z małym plusem.

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.