Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #131 - Annihilation Book 3 HC

Annihilation Book Three HC cover
Scenariusz: Keith Giffen, Christos N. Gage, Stuart Moore
Rysunki: Andrea DiVito, Giuseppe Camuncoli, Mike McKone, Scott Kolins
Okładka: Gabrielle Dell'Otto
Ilość stron: 304
Cena okładkowa: $34,99
Zawiera: Annihilation #1-6, Annihilation: Heralds of Galactus #1-2, Annihilation: Nova Corps Files

Sc0agar4k: Ostatnia z ksiąg Anihilacji. To w niej właśnie zawiera się główne danie oraz, na zakończenie, deser. To tutaj decydują się dalsze losy głównych bohaterów oraz całego kosmosu.

Anihilacja trwa w dalszym ciągu. Rider, Quill, Gamora, Drax oraz inni starają się powstrzymać dalsze rozprzestrzenienie się Fali. Udaje im się pokonać jedną z królowych Annihilusa. Jednak w tym samym czasie Aegis i Tenebrous, będący w koalicji z Thanosem, pokonują Galactusa.
Thanosowi udaje się zrobić z Pożeracza Światów broń masowej zagłady. Daedalus zostaje najechany przez Falę Anihilacji i bohaterom nie pozostaje nic innego, jak się wycofać. Thanos demonstruje, jak działa jego nowa broń. Drax, który nie wycofał się tak jak inni, próbuje dotrzeć do Thanosa. Zabija kolejne królowe, by zdobyć statek.

Moondragon, przetrzymywana przez Thanosa, ukazuje mu dalsze plany Annihilusa. Thanos postanawia zakończyć z nim współpracę i uwolnić Galactusa. Na drodze staje mu jednak Drax, który wyrywa mu serce. Za namową córki uwalnia wraz z Silver Surferem Galactusa.

W tym samym czasie Ronan wraz z Super-Skrullem walczy na Hali z Domem Fiyero, który zdradziecko podpisał sojusz z Annihilusem. Gdy uwalnia Halę, ludność planety wiwatuje na jego cześć.

Rozwścieczony Galactus niszczy większość Fali. Sam Annihilus zostaje pokonany i zabity przez Novę.

Heralds of Galactus, jak sama nazwa wskazuje, opowiada o losach czwórki heroldów Galactusa. Terrax trafia na pustynną planetę, gdzie pokonuje panującego tam władcę i postanawia powrócić do roli najeźdźcy. Stardust zostaje drugim heroldem Galactusa, po oddaniu mu energii życiowej swoich pobratymców. Firelord poluje na Centurionów z armii Annihilusa i zamierza to robić, dopóki Nova nie zorganizuje nowego Korpusu. Silver Surfer na rozkaz swojego pana pokonuje Aegis i Tenebrousa.

Sześcioczęściowa historia Anihilacji to właśnie jest główne danie. W niej splatają się główne wątki, poruszone w poprzednich częściach. To tutaj rozgrywane są najważniejsze wydarzenia i to ta seria ukształtowała i zdefiniowała na nowo Kosmos Marvela. Keith Giffen stworzył epicką historię, na skalę... nie inaczej, kosmiczną. Jego dzieło tym lepiej się czyta, gdyż wspomagane jest przez rysunki Andrea DiVito. Artysta ten pokazał wysoką klasę rysowniczą. Wiele z jego kadrów mogłoby spokojnie występować w roli plakatów.
Co do Heralds of Galactus, to uważam je za swoisty mini-epilog. Historię dotyczą wyłącznie postaci związanych z Galactusem i są swoistym zamknięciem wątków poruszonych wcześniej. Mimo wszystko poziomem nie odbiegają od całości.

Podsumowując: Księga Trzecia przynosi nam niezapomniane przeżycia, sporo zaskoczeń i ogromną porcję adrenaliny, gdy przewraca się kolejne strony. Pozycja "Must Have" dla każdego fana kosmosu w wydaniu marvelowskim. Bo to właśnie od Annihilation się wszystko zaczęło.

question: Scenice-fiction dzieli się na kilka podgatunków. Zazwyczaj wyróżnia się z lekturę lekką, skupiającą się raczej na akcji, dla której kosmiczna sceneria jest tłem wydarzeń, lub opowieści o charakterze bardziej naukowo-filozoficznym. Historia przedstawiona przez autorów Annihilation w trzecim wydaniu zbiorczym tej serii nie zalicza się do żadnej z wymienionych kategorii. Podchodzi ona raczej pod kino czy literaturę wojenną, tyle, że dziejącą się w kosmosie.

 

Trzeci wolumin Annihilation zaczyna się jakby "od środka". Annihilation Wave zdążyła już zebrać spore żniwo. Główni bohaterowie przeszli do pozycji defensywnej. Nova, dowódca "zjednoczonego frontu" skleconego z niedobitków ocalałych z pierwszej fazy inwazji, zamiast szykować wielką ofensywę wymierzoną w siły wroga, stara się utrzymać przy życiu kruchy sojusz z rasą Kree. W sytuacji nie pomaga fakt, że baza wypadowa zjednoczonego frontu jest nieustannie nękana przez ataki Annihilusa.

Skojarzenia nasuwają się same. Nova i spółka równie dobrze mogliby siedzieć w okopach I Wojny Światowej, a zamiast z przerośniętymi mrówkami walczyć z atakami niemieckimi. W ten sposób autorzy pozwalają czytelnikowi łatwiej odnaleźć się w sytuacji bohaterów. Nawet kiedy w kolejnych odcinkach drogi bohaterów rozdzielają się, fabuła dalej podąża schematami wytyczonymi przez klasykę kina czy literatury wojennej. Łącznie z ogranym do bólu scenariuszem, w którym grupka desperatów udaje się w samobójczą misję, od której zależą losy wojny.

Dla mnie lektura Annihilation nie była stratą czasu mimo, iż wolę historie bardziej przyziemne. Keith Giffen nie zawodzi jako scenarzysta. Udaje mu się uniknąć przerostu formy nad treścią, o który łatwo przy historiach, w których dezintegrują się nawzajem kosmiczne armady. Dbając o "element ludzki" w postaci tak wyrazistych bohaterów jak Nova czy Drax, umożliwia czytelnikowi łatwiejsze wczucie się w opisywaną przez nich historię. Dzięki czemu bardziej zależy nam na bohaterach i ich staraniach. Również rysunkom Andrea Di Vito, który świetnie sobie radzi z epickimi scenami kosmicznej rozwałki, nie da się nic zarzucić. Ocena albumu byłaby w moich oczach znacznie wyższa, gdyby nie fakt, że włączono do niego również dwuczęściową historię o heroldach Galactusa napisaną przez różnych autorów, która jest tylko przeciętnym tie-inem. Ja, jako zwolennik wydawania tie-inów, w osobnych wydaniach zbiorczych mówię temu stanowcze nie!

 

LTplus.jpg

 

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.