Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #122 - Secret Invasion: Incredible Hercules TPB

Secret Invasion: Incredible Hercules TPB
lt122aa.jpg
Scenariusz: Grek Pak, Fred Van Lente
Rysunki: Rafa Sandoval
Okładka: John Romita JR.
Liczba stron: 128
Cena okładkowa:
$14,99
Zawiera: Incredible Hercules #116-120
 
 
Demogorgon: Ach, Secret Invasion. Taki wielki potencjał, takie niespełnione oczekiwania. To mogła być "Battlestar: Galactica" komiksu. Gdyby tylko Bendis trzymał się oryginalnego planu, a nie uciął połowę i rozciągnął drugą z czterech na osiem numerów. No, ale na pocieszenie przynajmniej parę dobrych historii pokrewnych zrodził ten cross. A jedną z nich z pewnością jest ta, w której naprzeciw Skrullów stają Hercules i jego God Squad.

Kiedy ostatnim razem zostawiliśmy naszych bohaterów, Herculesa i Amadeusa Cho, uciekli oni siłom S.H.I.E.L.D. i skontaktowali się z Ateną, która poinformowała ich o zbliżającym się do Ziemi zagrożeniu. Cała trójka wyruszyła do San Francisco gdzie, po krótkiej bijatyce z Eternals, stają przed radą bogów. Sprawa przedstawia się prosto – jeśli Skrullowie podbiją Ziemię, ludzcy bogowie zostaną albo zniewoleni przez boga najeźdźców, albo pożre ich Demogorge, the God-Eater. Hercules i Cho muszą, wraz zebraną drużyną bogów, wyruszyć z misją zabicia naczelnego boga Skrullów, Kly'Bna. Będzie to niebezpieczna podróż przez kosmos i królestwo snu, w towarzystwie Eternala Ajaka, Snowbird, ostatniej ocalałej członkini Alpha Flight, Amatsu-Mikaboshiego, japońskiego boga zła i mordercy Zeusa, którego Hercules najchętniej rozpłatałby na pół, oraz wspomnianego już Demogorge'a, który nie mógł przepuścić okazji do posiłku.

"Sacred Invasion" to historia do głębi rozrywkowa, choć z pewnymi nutami na temat wartości poświęcenia. To epicka opowieść o boskiej misji i walce z siłami zła, nacechowana dosyć dużym ładunkiem różnych emocji. Charakteryzacja naszej boskiej ekipy wypada świetnie, czuć wszelakiego rodzaju napięcie między bohaterami. Jest tu też sporo ciekawych zwrotów akcji i odwołań do mitologii – po raz kolejny widać, że Pak i Van Lente odrobili lekcje zarówno z historii mitycznego Herculesa, jak i tego marvelowego.

Rafa Sandoval to rysownik dosyć średni. Jego styl jest bardzo chaotyczny, czasami idzie się pogubić i nie wiadomo, co się dzieje, ale jest anatomicznie poprawny i, za wyjątkiem kilku szkaradnych paneli, odwalił kawał dobrej, rzemieślniczej roboty.

Mówiąc krótko – historia zawarta w tym TPB to kawał dobrej, niezobowiązującej, epickiej rozrywki. Kolejna rzecz, którą możecie pokazać Fanboyowi DC, twierdzącemu, że Marvel to nic tylko mrok i ponuractwo. Z informacją, gdzie może sobie takie gadanie wsadzić i pozdrowieniami od Herculesa. A teraz przepraszam, muszę wysuszyć Hydrę.
 
 
Undercik:
Granica między komiksem, który ma być awesome, a zwykłym szajsem jest bardzo cienka. Wystarczy tylko o odrobinę ją przekroczyć, a zamiast być uwielbianym można zostać zmieszanym z błotem. Incredible Hercules znajduje się blisko tej granicy, ale mimo to twórcy umiejętnie dawkują poziom absurdu. No bo niby jak określić drużynę bogów z różnych panteonów pod przewodnictwem Lwa Olimpu?

Historia przy okazji jest tie-inem do Secret Invasion. Nie trzeba jednak zapoznawać się z tym eventem, wystarczy tylko wiedzieć, że Skrullowie inflirtują Ziemian, aby przejąć tam władzę. Wszystko zaczyna się od spotkania z Eternals, którzy biorą Herca za jednego ze swoich. Szybko jednak fabuła przechodzi do sedna - czyli do zwołania wszystkich panteonów Ziemi, aby wybrać drużynę, która ma wyruszyć przeciwko bóstwom Skrullów, aby w razie inwazji kosmitów ziemscy bogowie nie stali się niewolnikami.

Warto wspomnieć, że Pak i Van Lente idealnie bawią się mitologią i to nie tylko grecką. Wypada też wspomnieć o humorze, który przy każdej historii Herca występuje w sporych ilościach. Podczas lektury wielokrotnie na mojej twarzy pojawiał się tak zwany banan.

Jeśli chodzi o rysunki Sandovala... No cóż, najwyższych lotów to one nie są. Nie są jakieś szkaradne, nie przeszkadzają w odbiorze, ale arcydzieła to nie są.

Podsumowując, historia z tego TPB to najlepszy tie-in do Secret Invasion. Bardzo dobra i zaskakująca fabuła z dużą dozą humoru. Mimo przeciętnych rysunków czyta się to naprawdę dobrze. Warto też wspomnieć, że otrzymujemy małe wprowadzenie do nadchodzącego jesienią Chaos War. Naprawdę gorąco polecam to wydanie zbiorcze każdemu.

LTplus.jpg
     
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.