Avalon » Publicystyka » Artykuł

The M-Files #5

The M-Files – tutaj tropimy zakulisowe zagadki i ciekawostki, o których przeciętny, szary czytelnik nie wie i często nawet nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Jesteśmy tu po to, by odpowiedzieć na wszystkie pytania, których nie zadajecie i odsłonić to, co ukryte. Bohaterem dzisiejszej odsłony będzie Steve Englehart. Czy wiesz, że…

THE M-FILES #5


The M-Files – tutaj tropimy zakulisowe zagadki i ciekawostki, o których przeciętny, szary czytelnik nie wie i często nawet nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Jesteśmy tu po to, by odpowiedzieć na wszystkie pytania, których nie zadajecie i odsłonić to, co ukryte. Tym razem garść faktów z różnych dziedzin. Bohaterem dzisiejszej odsłony będzie Steve Englehart. Czy wiesz, że…

engelhart.jpg


...Steve Englehart i Frank Brunner sfałszowali list od fana, by ocalić kontrowersyjną historię?
W 14. numerze serii Marvel Premiere duet twórców Englehart & Brunner przedstawił historię, w której Doctor Strange ściga Barona Mordo aż do początku istnienia i jest świadkiem stworzenia świata, stając oko w oko z samym Bogiem. Komiks wyszedł sobie spokojnie na rynek, nie niepokojony przez nikogo i rozszedł się jak świeże bułeczki, a tu nagle jakiś miesiąc później nie kto inny jak sam Stan Lee wpada do biura Engleharta z tym właśnie numerem w ręku i oświadcza, że muszą natychmiast wycofać cały nakład i wydrukować poprawioną wersję, bo przecież nie można pokazać Boga w komiksie. Twórcy próbowali bronić swojej koncepcji twierdząc, że nawet zamiana Boga na boga zniszczy cały sens historii, ale naczelny był nieubłagany. W tej sytuacji zdecydowali się na małe oszustwo: razem napisali fałszywy list od fikcyjnego pastora z Teksasu, w którym ten zachwyca się dziełem obu panów i nazywa je najlepszym komiksem wszechczasów. Ponieważ Englehart właśnie wybierał się na południe, wysłał ten list z Austin, żeby było wiarygodnie. Jakiś czas później, list wrócił do nich przez Roya Thomasa, który kazał im go wydrukować w kąciku z listami i przekazał, że decyzja o wycofaniu nakładu została cofnięta.
A oto panel, który wywołał tyle kontrowersji:

god.JPG


…Steve Englehart pisał pod pseudonimem John Harkness w ramach protestu?
Englehart powrócił do Marvela w 1984 roku, by zająć się tytułem West Coast Avengers, wynikającą z niego maxi-serią Vision And The Scarlet Witch, a od roku 1987 także Fantastic Four. Przez dłuższy czas mógł spokojnie realizować swoje plany fabularne, między innymi przywracając Mantis do uniwersum Marvela i zmieniając skład Fantastic Four, by przełamać jej monotonię. Zwłaszcza ta druga zmiana była dość znacząca, bo usunął z grupy Reeda i Sue, a na ich miejsce wprowadził Crystal i Ms. Marvel (Sharon Ventura).
Gdy jednak w 1989 roku Tom DeFalco zastąpił Jima Shootera na stanowisku editor-in-chief, zaczął ingerować w historie Engleharta, zmuszając go, by zepchnął Mantis na plan dalszy i przywrócił oryginalny skład F4. Scenarzysta zrobił, co mu kazano, ale ponieważ nie czuł już, że są to jego historie, zaczął podpisywać je w Fantastic Four pseudonimem John Harkness, a po sześciu numerach opuścił ten tytuł.

ff329.jpg


...Englehart wywołał mały skandal w swoim pożegnalnym numerze Fantastic Four?
Jak już wiecie, Steve Englehart rozstał się z serią Fantastic Four niechętnie i głównie z powodu nacisków Toma DeFalco, który domagał się przerwania aktualnych wątków i przywrócenia grupy do stanu i składu, jaki prowadzili Lee i Kirby. Scenarzysta już wcześniej przestał podpisywać się własnym nazwiskiem pod historiami, które zaprzeczały wszystkiemu, co stworzył, a w ostatnim numerze dał upust swojej frustracji, robiąc dokładnie to, co kazał mu zrobić wydawca - kopiując Stana Lee. Dosłownie. Duża część scenariusza to kalka pierwszego numeru Fantastic Four, która uzasadnia jakoś powrót Reeda i Sue. Zobaczcie zresztą porównanie kilku paneli z obu zeszytów:

engel2a.jpg engel2b.jpg

engel3a.jpg engel3b.jpg

engel4a.jpg engel4b.jpg

Resztę historii zajmowały sekwencje sennych wizji, w których Englehart przedstawił urywki tego, co sobie zaplanował, a nie dane mu było zrealizować. Na samym końcu zaś, scenarzysta pojawia się osobiście - chociaż wciąż pod pseudonimem John Harkness - by powiedzieć Franklinowi Richardsowi, że teraz ktoś inny zaopiekuje się jego rodziną i posprząta cały bałagan.

engel1.jpg



Delirium
[Żródło inspiracji: Comic Book Legends Revealed]
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.