Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja filmu "Iron Man 2" - Bullet

DWA RAZY LEPSZY


Druga odsłona "Iron Mana" rządzi i dzieli. Słychać głosy, że film jest tylko dla fanów, przegadany i stanowczo za długi. Cóż, taka jest recepta Jona Favreau na Tony'ego Starka. Moim zdaniem jest to przemyślana koncepcja, spójna i konsekwentna, co więcej - pasująca do linii wydawniczej Ultimate.

Nie zapominajmy o tym, że Iron Man to postać z krwi i kości, a zbroja jest tylko dodatkiem do trudnej osobowości Tony'ego Starka. Blaszany mściciel to nie Hulk, od którego oczekujemy, że będzie miażdżył i demolował otoczenie. Nie jest to też Spider-Man, który będąc nawet 60-letnim starcem dla fanów zawsze będzie skrytym nastolatkiem z sąsiedztwa. Porównywanie Iron Mana do takich filmów jak "Batman" Chrisa Nolana jest już zupełnie nie na miejscu. Na filmy z Marvelowskim człowiekiem z żelaza należy spojrzeć jako odrębną całość.

Pierwsza część była jedynie prologiem do wielkiego wydarzenia, jakim będzie zapewne zawiązanie się filmowej drużyny Mścicieli. Drugi akt jest rozwinięciem pewnej koncepcji fabularnej reżysera i studia Marvel i jako taki obraz spełnia swoje zadanie. Jak przystało na film z dwójką w tytule, wszystkiego jest dwa razy więcej: dwa razy więcej wątków, a co za tym idzie i dwóch antagonistów. Dwóch blaszanych herosów (Iron Man, War Machine). Dwie damy serca (Pepper Potts, Natasha Romanoff). Dwa razy więcej dialogów, wybuchów i wrogich maszyn do zezłomowania. Wszystko to trzyma się blaszanej kupy. Są oczywiście błędy, których trudno było uniknąć. Dowcip nie zawsze wysokich lotów. Dialogi momentami wypowiadane z siłą karabinu maszynowego, przez co nie zawsze są zrozumiałe. O jedną potyczkę za dużo. Głównego antagonisty za mało (chodzi mi o Ivana Vanko). No i robotów za dużo. Na osłodę mamy świetną obsadę i więcej Happy Hogana.

Co do kreacji poszczególnych aktorów, to wyróżnienie w moich oczach zyskał Mickey Rourke i jego kreacja Wihplasha. Drugoplanowy komiksowy złoczyńca w jego wykonaniu jest... drugoplanowy, a jednocześnie trochę prostacki, tajemniczy i genialny. Co prawda daje się pokonać jak przysłowiowa szmata, ale właśnie o to twórcom filmu chodziło. To nie jest film o potyczkach blaszanego herosa z komiksowym złoczyńcą i Vanko nie mógł wysunąć się na pierwszy plan. Tak naprawdę "Iron Man" to film o krnąbrnym milionerze Tonym Starku (Robert Downey Jr.), który nie radzi sobie z popularnością i ciężarem, jaki spoczywa na jego barkach jako uzbrojonej maszynie. Dla tego też widz coraz mniej darzy go sympatią, ale dla przeciwwagi mamy stanowczą i zjawiskową Pepper (Gwyneth Paltrow), oraz sumienie Tony'ego, czyli podpułkownika Jamesa 'Rhodey' Rhodesa/War Machine (Don Cheadle), który ma szanse na własny film, co zostało zasygnalizowane w jednej z ostatnich scen. Co do Black Widow nie jestem pewien, czy solowy film o jej przygodach ma sens. Choć chciałbym jeszcze zobaczyć Scarlett Johansson w tej roli. Na przykład u boku Kapitana Ameryki.

Miłym zaskoczeniem jest na pewno rola Sama Rockwella. Justin Hamer w jego wykonaniu to typowy narcystyczny laluś, cyniczny i niebezpieczny. Mam nadzieję, że zobaczymy go w kolejnej odsłonie.

Na koniec zostawiłem sobie Samuela. L. Jacksona. Nick Fury w jego wykonaniu to czysta zabawa konwencją wojskowego zabijaki, na razie filmowy Nick jest zbyt wyluzowany. Zobaczymy, jak będzie dalej.

Prawie bym zapomniał o Johnie Slatterym. Howard Stark w jego interpretacji to ważna postać nie tylko, jeśli chodzi o Iron Mana, a być może nawet w kontekście superżołnierza. Kto wie, czy ojciec Tony'ego nie maczał palców w powstaniu Kapitana Ameryki?

"Iron Man 2" zamyka zgrabnie wątki z jedynki i otwiera wiele wątków do dalszych filmów. Choćby dlatego warto się na film wybrać. Przed pójściem do kina odświeżcie sobie "Iron Mana", na pewno się przyda. Ja czekam na dalsze perypetie Blaszaka i jego przeciwnika rodem z Chin.

Bullet

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.