Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #106 - Dark Reign: Fantastic Four TPB

Dark Reign: Fantastic Four TPBdr%20ff2.jpg
Scenariusz: Jonathan Hickman
Rysunki: Sean Chen
Okładka: Simone Bianchi
Ilość stron: 128
Cena okładkowa: $16,99
Zawiera:
Dark Reign: Fantastic Four #1-5

Undercik: W świecie Marvela nastały mroczne rządy. Praktycznie każda licząca się postać miała u siebie w ongoingu, czy też miniserii, historie związaną z eventem, który nastąpił po inwazji Skrullów. Oczywiście nie mogło zabraknąć części z Fantastic Four. Jako, że Mark Millar jak zwykle notował opóźnienia ze swoim runem, historia ta musiała ukazać się jako miniseria, aby zarobić odpowiednią ilość pieniędzy. Gdyby nie to, "The Bridge" zaczynałby pewnie run Hickmana w ongoingu F4. Nie mniej, tę misniserię powinno się tak traktować.

Co takiego dostajemy w Dark Reign: Fantastic Four? Mr. Fantastic, widząc swoje błędy, które doprowadziły do inwazji kosmitów, postanawia zbudować urządzenie zwane Bridge. Dzięki niemu Reed będzie mógł się dowiedzieć, jak w alternatywnych rzeczywistościach radzono sobie z tymi problemami i jak się od nich ustrzec. W tym samym czasie Osborn wraz z agentami H.A.M.M.E.R czeka, aby zaatakować Baxter Building.

Hickman zaczyna tą historią swoją przygodę z Fantastic Four na dobrym poziomie. Dostajemy naprawdę kawał dobrej roboty. Zgrabnie w fabułę wkomponował atak Osborna, sprawnie pisze Franklina i Valerię, a także bez problemu kreuje alternatywne światy, do których przenoszą się członkowie Fantastycznej Czwórki. Dodatkowo tworzy podwaliny pod kolejne historie. Mimo to, miniserii brakuje trochę polotu. Rzeczy, dzięki której zamiast "dobry", mógłbym powiedzieć "bardzo dobry". Sean Chen natomiast wczuł się w historię. Jego rysunki idealnie pasują do tego tytułu. Jednak nie można ich nazwać jakimiś arcydziełami. Po prostu zwykła robota rzemieślnika.

Patrząc na te wydanie zbiorcze teraz, kiedy Fantastic Four powraca do okresu chwały, historia w nim zawarta nie jest czymś specjalnym. W czasie, kiedy pojedyncze zeszyty tej miniseri były wydawane, Fantastyczna Czówrka trwała w kryzysie, z którego nie widziano wyjścia. Właściwego kierunku jej przygód nie mogli znaleźć nawet tacy scenarzyści, jak Millar czy Straczynski. Czy warto ją kupić? Jeśli przechodzisz obojętnie obok F4, to sobie daruj. Jednak dla wszystkich, którzy lubią pierwszą rodzinę Marvela, jest to dobry wstęp do rewelacyjnego runu Hickmana.


Jim J: Gdy usłyszałem o tym tytule, skojarzyłem go od razu z typowym nabijaczem kasy, podciągniętym na siłę pod koncept Dark Reign. Podczas czytania kolejnych zeszytów zapomniałem o tym, gdyż była to całkiem przyjemna i udana pozycja. Teraz, biorąc pod lupę wydanie zbiorcze, wracam do tej pierwszej myśli, choć w równaniu pojawiła się jeszcze jedna zmienna.

 

Jonathan Hickman zaczynając swą przygodę z Fantastyczną Czwórką rzuca ich od razu na głęboką wodę, jaką są alternatywne światy. Poprzez maszynę będącą też tytułem historii, czyli the Bridge, odwiedzamy ich całe mnóstwo. Podczas gdy Reed analizuje każdy z nich, próbując odnaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania, Sue, Ben i Johnny przez przypadek wplątują się w czasoprzestrzeń, odwiedzając coraz to kolejne wariacje ich samych. Tu należy przyznać, iż scenarzysta mocno popuścił wodze fantazji i tak np. możemy zobaczyć pojedynek rewolwerowy Susan z Beyonderem czy Civil War w wersji barokowej. Z każdą stroną akcja nabiera naprawdę szybkiego tempa, tak, że czasem trudno nadążyć, lecz w końcu wszystko zostaje ładnie zamknięte. No właśnie, czy wspomniałem o Normanie Osbornie szturmującym Baxter Building i przeszkadzających mu w tym Val i Franklinie? Nie? Może to dlatego, że właśnie ten wątek pojawił się tu trochę na siłę, gdyż Dark Reign w tytule wówczas do tego zobowiązywał.

 

Rysunki Seana Chena są w mojej opinii naprawdę świetne. Mają old-schoolowy feeling, niosą ze sobą emocje, a także dużą dawkę komizmu. Tu jak zwykle przoduje Ben i jego różne alternatywne wcielenia. Ogólnie, artysta bardzo dobrze przedstawił kolejne światy, a przekrój miał całkiem spory.

 

Podsumowując, Dark Reign: Fantastic Four jest pozycją dobrą. Niestety, rzekłbym, "tylko" dobrą, gdyż cierpi na dwa kompleksy - jest "tylko" miniserią podciągniętą pod Dark Reign i "tylko" wstępem do świetnej, kandydującej do miana historii roku 2009 "Solve Everything". To właśnie na ten TPB warto jeszcze trochę poczekać i przeznaczyć swe pieniążki. Ja na pewno tak zrobię, więc do przeczytania przy "Solve Everything TPB"!

 

LTneutral.jpg

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.