Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalony 2009

Miniony rok w Marvelu był obfity w rewelacyjne komiksy, serie, mini-serie, wydarzenia czy eventy. Na ziemi nastały mroczne rządy, w kosmosie walczyli królowie a mutanci byli zaabsorbowani własnymi mini wojnami. Spider-Man borykał się z rzeczywistością narzuconą przez Quesadę, Daredevil wzbił sie na sam szczyt przęstępczego świata, a Punisher został posiekany na kawałki, dosłownie. Hulk został zdominowany przez Rulka i Loeba, przy czym ten drugi przyczynił się jeszcze do obrócenia w pył linii Ultimate, która teraz próbuje odrodzic się z popiołów niczym Feniks. Natłok wszystkiego w roku 2009 był tak duży, iż do udziału w wyborze tych najlepszych i najgorszch poprosiliśmy Was, czytelników. Tak oto powstały Avalony i Zvalony 2009, gdzie zwycięzcy dziewięciu (sposród trzynastu) kategorii, zostali wyłonieniu przez Was z nominacji dokonanych przez Nas.
Najlepszy tytuł cykliczny - Genialne X-Factor vol. 3 starło się z X-Force vol. 3 i przegrało 12 do 13. Jednak gdy dwa X-tytuły były zajęte walką między sobą, Dark Avengers wyprzedziło ich minimalnie i zdobyło 14 głosów. "Gdzie dwóch się bije, tam korzysta trzeci. Niech wiedzą to starzy, a także i dzieci" jak to powiedzieli w jednym Tytusie.

dark_avengers.jpg

Najlepsza mini-seria - Tutaj walka była zacięta. Zaciekle walczył członek Dark Avengers: Ares (12), ale musiał uznać niesamowitość, jaką emanował pojedynek Ultimate Wolverine vs. Hulk (17). Ale czym jest starcie dwóch twardzieli w porównaniu z wojną dwóch kosmicznych monarchów? - War of Kings zdeklasowało przeciwników i zajęło zaszczytne pierwsze miejsce z wynikiem 20 głosów.

wok.jpg

Najlepszy Pojedynczy Zeszyt - Tu liczyło się tylko dwoje zawodników, ale koniec końców X-Factor vol. 3 #39 (19) pokonało Daredevil #500 czteropunktową przewagą. Incredible Hercules #136 próbował coś uszczknąć, ale po zdobyciu 9 głosów został zdeklasowany przez rywali.

cover

Najlepsza Postać Męska - Pokonał szefa MI:13, króla Inhumans, własnego syna i jego mentora. Pokonał boga gromów (9), człowieka bez strachu (11) i rodzonego brata (13) by sięgnąć po tytuł - oto on, panie i panowie - Ares, bóg wojny (18)!

Ares

Najlepsza Postać Żeńska - No tutaj doszło do sytuacji bezprecedensowej. Dwie intrygujące i doskonale opisane kobiece postacie starły się w walce tak zaciekłej, że koniec końców nie udało się wyłonić zwyciężczyni. Tak jest, panie i panowie, mamy remis! Mimo całej swojej wszechwiedzy, roztaczającej aury tajemniczości Layla Miller nie zdołała pokonać przebiegłej, inteligentnej manipulatorki, która próbowała przejąć dziedzictwo po Ms. Marvel - Moonstone zdołała zremisować wynikiem osiemnaście do osiemnastu.
Moonstone [Karla Sofen]  Miller, Layla
Najlepszy Villain - I tu trwał zacięty pojedynek. Jednakże historia o tym, jak Makriz Śmierdzi skopał mu tyłek sprawiła, że w tym roku Doctor Doom dostał tylko 22 głosy i musiał uznać wyższość Normana Osborna (30). Nie martwcie się, fani Dooma - nadchodzący rok zapowiada się dla niego o wiele lepiej (i gorzej dla Normana).

osborn_norman.jpg


Najlepsza historia - Ani Amerykański Syn, z którym zetknął się Spider-Man (12), ani Hercules robiący za Zastępczego Thora (17) nie zdołali pokonać klasyki - miejsce pierwsze zajmuje John Ronald Ruen Tolkien....erm, znaczy się Ed Brubaker i finał jego runu w przygodach Daredevila - Return Of The King (19)!


Najlepszy scenarzysta - Powtórka z tytułu cyklicznego - Peter David (15) oraz Craid Kyle i Chris Yost (14) byli zbyt zajęci walką miedzy sobą, by powstrzymać dziarski marsz Briana Bendisa (22) ku zwycięstwu. A nie mówiłem, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta?
bendissmall.jpg

Najlepszy rysownik - Uznanie, jakie zebrał Skottie Young (11) za swoją pracę poza mainstreamem ani genialne okładki i ilustracje wewnątrz komiksów Marko Djurdjevica (16) nie wystarczyły, aby pokonać Mike'a Deodato Juniora, tym samym zapewniając Dark Avengers i stojącemu za nim zespołowi trzy najważniejsze nagrody.

http://media.comicvine.com/uploads/0/7019/165511-41549-mike-deodato-jr_large.jpg

Najlepsza scena - Wybór był trudny, ale postawiliśmy na humor, co pozwoliło zmniejszyć liczbę "pewniaków" do dwóch. Chociaż okejos Herculesa był blisko, zwycięzcą w tegorocznym plebiscycie zostaje Ultimate Wolverine w rozmowie ze swoim Ultimate Avatarem - Pandą. Potężna dawka humoru, którą znajdziecie w Ultimate Wolverine vs. Hulk #5.

bestscenesmall.jpg

Najlepsze wydarzenie - Chociaż na rzeczywiste efekty tego wydarzenia przyjdzie nam jeszcze poczekać, już wiemy, że wykupienie Marvela przez Disneya za bagatela 4,3 miliarda dolarów to najważniejsze, co spotkało Dom Pomysłów w ubiegłym roku. Oczywiście takie cuda to tylko żarty fanów i skrzyżowanie postaci disneyowskich z marvelowskimi jest niemożliwe. Prawda?

bestevent.jpg

W kwestii najlepszych okładek minionengo roku zdaliśmy się na profesjonalny osąd redakcyjnego specjalisty w tej kwestii, czyli Spence'a, który wytypował zarówno kilku twórców, jak i konkretne okładki, które zasłużyły na wyróżnienie.

Najlepsze okładki

Przeszło mi przez głowę, żeby sobie sprawdzić tak elegancko, ile komiksów Marvela wyszło w tamtym roku, ile okładek i tak dalej, ale nie chciałoby mi się, poza tym głupie jest szafowanie liczbami, takie dla szafowania, i tak tego nikt nie zapamięta i tak nikomu nic z tego. Przekopałem się przez okładki zapowiedzi, te wrzucone na Avalon, toteż parę okładek zgubiłem na pewno. Ot, chociażby okładki, trzy, które poleciały w podsumowaniu roku Delirium. [Spider-Woman z cudownĄ, klimtowĄ kolorystykĄ, New Mutants z ciekawym, potarganym, "zapętlonym" konceptem i potłuczonych Thunderbolts stworzonych łatwym do rozpoznania stylem Djurdjevicia].


cover cover cover
 

Tyle wstępu. Teraz pozwolę sobie pogadać i powrzucać linki.

Przejrzałem miesiące po kolei, każda miała kilka sekund na rzucenie się w oczy, otworzyłem sobie w kartach z boku co lepsze. Przejrzałem i powiem Ci, że zdziwiło mnie, że ze 100 okładek, mniej więcej, było autorstwa 10 rysowników. Poskracałem, poprzycinałem, usłyszałem, że i tak jest za dużo. Ale co wyciąć z tego, nie mam pojęcia. Co jest najlepsze też nie wiem, nie umiem wybrać kilku. Ale autorów mogę kilku podać.

JAE LEE

cover cover cover

To, jaką drogę ten człowiek przeszedł, jest zupełnie nie do wiary. Od kanciastych, pokracznych postaci, po przeciężkie, zalane tuszem realistyczne ilustracje, które w Dark Tower pod kolorami Richarda Isanove'a, nie tracąc na czerni, nabrały dużo lżejszego wyglądu, z ograniczonym do minimum tłem. Jeżeli komiks może wyglądać teatralnie, to powiedziałbym, że Dark Tower tak wygląda.

Wielką rolę gra tu cień, zobacz chociażby na okładkę do 5. części "Treachery" i postać Rolanda. Drugą rzeczą jest faktura ubrania, nie znam drugiej osoby, która w ten sposób to obrazuje, i tym właśnie łapie mnie szósta, nawiązująca do wiesz czego. Trzeciej nie komentuję, popatrz po prostu.

MARKO DJURDJEVIC


Jest dobry. Mówią, że najlepszy. "Nowy Alex Ross", słyszałem zdanie. Powiem tylko, że okładka  Amazing Spider-Mana #612 jest rewelacyjna.


SEAN PHILIPS

 cover

Tak, jestem nudny w tym momencie, ale nic nie poradzę, że każda okładka do Criminal jest dla mnie świetna. A zawadiactwo pierwszego Incognito, skontrastowane ostatnią okładką tej serii, nie pozwala mi ich tutaj nie wrzucić.

DAVE JOHNSON


Nie sądziłem, że można po tej serii okładek, które wystrzelił z tabletu Tim Bradstreet, w temacie Punishera zaprezentować coś ciekawego. A jednak. Okładka do 75 numeru mówi sama za siebie, chociaż Punisher na niej milczy. Wyobraźnia tego człowieka nie zna granic. Człowiek stworzył ponad 100 okładek na potrzeby vertigowskiego 100 Naboi (tak a propos strzelania) i pokazał klasę, to samo dzieje się obecnie w Unknown Soldier, choć okładki w tym drugim są prostsze. Tak też dzieje się w wypadku serii Punisher MAX. Niespodziewane umieszczanie tytułu historii, "nadużywanie" (w pozytywnym znaczeniu) motywu czaszek (krew, dym), w pełni wykorzystywanie swojego stylu - lekko cartoonowego. Jaka nauka płynie z powyższego? Jak się chce, to się da.

SALVADOR LARROCA
cover cover cover


W Polsce seria zbiera bęcki, w Stanach jest chwalona. Nie wiem, nie czytałem jej, mogę powiedzieć, że okładki do 10. i 17. numeru są super. #10 jest prosta, bardzo bliska,a mówiąca co i jak, opowiadającą całą historię jednym obrazkiem. #17 jak w przypadku poprzedniej, zamknięta na jednej kartce historia zostawienia czegoś za sobą, rezygnacji, zmęczenia, znudzenia, depresji, rzucać synonimami mogę bez końca, ważne, że tutaj to wszystko naprawdę widać. Koniec roku okrasił nam Salva dwiema okładkami do arcu "Stark: Disassembled", przy okazji tych dwóch okładek warto odnotować zmianę typografii i zupełnie inny układ "metek", podporządkowanych grafice.

X-Men: Magneto Testament                              Immortal Weapons

 cover                                cover


Obie miniserie mają jasny pomysł na oprawę, konsekwentnie wykonywany od początku do końca.

MINISERIE NOIR

cover
Postacie Marvela w sztafażu noirowym? Jestem tam. A jest też Tim Bradstreet przy Punisherze i Cage'u, to nie ma co dodawać. Może Tomma Crookera przy Daredevilu (1. okładka!).

DEADPOOL #11
cover

Proste, zabawne, zgrabne. Tyle wystarczy.

X-FACTOR #39
cover


Spójrz temu dziecku w oczy i powiedz mi, czy miałem go tak zostawić?

AMAZING SPIDER MAN #602
cover


Adi Granov. Nietypowo dla siebie, bo rysujący ludzi, a nie Iron Mana. Łapie mnie klimatem, kolorem, spokojem. I pinupowością, chociaż nie ma takiego słowa.


SPIDER WOMAN #1
cover


W zapowiedziach nic ciekawego, poza pierwszą znaną od dawna okładką wykorzystywanie tego samego pomysłu co okładkę (nie mówię, że źle jest popatrzeć na piękną kobietę), ale, który właściwie zawodzi i nuży, zwłaszcza jak przypomnimy sobie, co Alex wyczyniał w swoim runie w DD. Widziałem ją pierwszy raz chyba z dwa lata temu, przyjrzałem się jej prymitywnym samczym okiem i stwierdziłem sobie "Ekstra, pacz, widać, że nie ma pod kostiumem stanika". I za tę scenkę tu trafia. Poza tym przypominam o wrzuconej wcześniej okładce do 4. części, zupełnie innej niż w zapowiedziach.

A jeśli miałbym pochwalić jedną inicjatywę, to, będą to:

ROCZNICOWE OKŁADKI WOLVERINE'A
Takiego czegoś brakuje. Pomysł prosty w swojej genialności i genialny w swojej prostocie. Rysownicy tworzą okładki nawiązujące do znanych autorów, tych bardziej i najbardziej znanych także. Bez komentarza to zostawię, bo czasem lepiej nic nie mówić.

wolvie01.jpg wolvie02.jpg

I tyle. Na koniec, jako, że Nowy Rok jest powiem, że nie ma co postanawiać czegoś od nowego roku, jak się czegoś chce, to się robi tu i teraz, a nie od kiedyśtam. I dodam życzenia, żeby się udało.
Hah. Nie ma to jak patos na koniec. Weźcie mi zabierzcie tę klawiaturę lepiej i sprawdźcie:



Demogorgon, Foxdie, Spence
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.