Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #98 - X-23: Innocence Lost TP

X-23: Innocence Lost TPlt_98.jpg
Scenariusz: Craig Kyle & Christopher Yost
Rysunki: Billy Tan
Okładka: Billy Tan
Ilość stron: 144
Cena okładkowa: $15,99
Zawiera: X-23 #1-6


Artx: Jeśli jakaś książka, film lub komiks odnosi sukces, istnieje duże prawdopodobieństwo, że ci, którzy dzierżą prawa autorskie, będą chcieli kontynuować opowieść i zarobić na tej kontynuacji więcej pieniędzy. Zasada ta sprawdza się w amerykańskich wydawnictwach komiksowych (szczególnie tych największych), które nie mogą się powstrzymać, aby nie wysupłać od komiksomaniaków dodatkowego dolara. Stąd też niezliczona ilość komiksów nawiązujących na tysiąc sposobów do wcześniejszych historii (pod warunkiem, że odniosły one sukces) oraz mnóstwo one-shotów i serii z najpopularniejszymi postaciami. A najpopularniejszą z postaci Marvela jest Wolverine. Nie dziwi więc, że powstało ostatnio parę postaci, które również posiadają pazury i są z Rosomakiem spokrewnione, mianowicie Daken i właśnie X-23.

Pamiętam, że kiedy zobaczyłem tą postać po raz pierwszy na łamach serialu rysunkowego, moją reakcją była drwina. Pomyślałem: "Ci goście z Marvel naprawdę nie mają już pomysłów i zaakceptują każdy, byle by był związany z Loganem". Laura Kinney nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia. Właściwie to ledwo pamiętam odcinki "X-Men Ewolucji", w których występowała. Dopiero gdy w moje ręce trafiły dwie miniserie autorstwa Yosta i Kyle'a, zmieniłem zdanie.

O czym jest pierwsza z nich? Innocence Lost opowiada o narodzinach Laury, jej treningu, pracy jako zawodowy zabójca i wreszcie ucieczce od tajemniczej organizacji, The Facility, która stała też za programem mającym na celu zamianę Wolverine'a w maszynę do zabijania. Właściwie jakby się zastanowić, to komiks ten, w bardzo ogólnym zarysie, powiela schematy z jednego z najlepszych komiksów o Loganie: Weapon X. To nie nastraja zbyt optymistycznie i nie zachęca do lektury. Scenarzyści zadbali jednak o to, żeby ich dzieło posiadało wystarczająco dużo świeżych wątków i pomysłów, aby nikt nie mógł powiedzieć, iż jest to przysłowiowy "odgrzewany kotlet". Po pierwsze, Laura (przebywając w niewoli od urodzenia) jest poddana warunkowaniu w iście Huxley'owskim stylu. W przypadku Wolviego naukowcy mieli do czynienia z dorosłym mężczyzną, stąd jego zamiana w Broń X wyglądała inaczej. Po drugie, mamy okazję obserwować misje Laury wykonane dla Facility, a Logan uciekł jeszcze w czasie szkolenia. Tak więc nie miałem podczas lektury wrażenia, że "to już przecież było".
cover

Autorzy pomysłowo ukazują pracę małej dziewczynki jako bezwzględnej maszyny do zabijania. Innocence Lost w kapitalny sposób pokazuje, że nie można całkowicie wykorzenić ludzkich odruchów za pomocą warunkowania i nieludzkiego traktowania. X-23 nie buntuje się jawnie; wszak jest "zaprogramowana", aby słuchać rozkazów. Ale scena ze zdjęciem rodziny Suttera (Laura nie informuje Sary werbalnie o tym, co się wcześniej wydarzyło) oraz "dekapitacja" Spider-Mana doskonale przedstawiają wewnętrzny bunt jednostki i nieme nieposłuszeństwo. Bardzo mnie to poruszyło. A do tego jeszcze sytuacja, kiedy X-23 w końcu przemawia do swojego prześladowcy, używając inwektywy, którą tak wiele razy słyszała pod swoim adresem. Mówi to z przekonaniem, bez emocji, stwierdzając po prostu niezaprzeczalny fakt, bo tak naprawdę oboje wiedzą, kto tu jest prawdziwym "zwierzęciem". Kyle i Yost stworzyli postać o bardzo silnej osobowości i kiedy przeczytałem ten komiks stwierdziłem, że Laura właśnie dołączyła do czołówki moich ulubionych postaci Marvela.

Nie myślcie jednak, że na tym sprawa się kończy. Każdy z bohaterów tej miniserii to niezwykle ciekawy charakter: Sutter – kochający ojciec rodziny, a zarazem bezwzględny szef tajemniczej organizacji nastawionej wyłącznie na zysk; Rice – egoista folgujący swoim sadystycznym skłonnościom i torturujący Laurę, mszcząc się za śmierć ojca.
lt_98as.jpgJest to jednak tylko pretekst. Taki człowiek jak Zander potrzebuje po prostu mieć kogoś, na kim może się wyżyć. No i na koniec Sarah, która podobnie jak X-23 odzyskuje na końcu człowieczeństwo i odkrywa w sobie te lepsze cechy, które zostały zbrukane przez jej mroczne doświadczenia z dzieciństwa. Bardzo podoba mi się również list do Laury, pełniący rolę narracji. Szczerze mnie wzruszył.

Co do warstwy graficznej, to muszę stwierdzić, że kreska Tana pasuje świetnie do opowiadanej historii. Jego styl to coś pomiędzy Jimem Lee, Robem Liefeldem a śp. Michaelem Turnerem. Doskonale rysuje walkę, sceny statyczne, a szczególne brawa należą mu się za rysunki Laury jako niewinnej dziewczynki (np. w skautowskim stroju lub podczas konwencji wyborczej).

Jest to komiks, który ma wszystko: intrygi, zdrady, potęgę niezłomnej, ludzkiej woli, świetną, dynamiczną akcję (czytaj: pazury z adamantium tnące wszystko na swojej drodze), zaskakujące, wzruszające i mrożące krew w żyłach sceny oraz ciekawe i perfekcyjnie poprowadzone postacie o psychologicznej głębi. Na koniec ciekawostka: tak się dziwnie złożyło, że zanim zapoznałem się z tą miniserią, w moje ręce trafiła jej kontynuacja, X-23: Target X. Dlatego też wiedziałem zawczasu (w ogólnych zarysach) co się wydarzyło w Innocence Lost. Wydawać by się mogło, że Kyle & Yost nie zaskoczą mnie już niczym; że moja wiedza na temat fabuły zepsuje mi zabawę płynącą z lektury. Niemniej jednak, czytałem ten komiks z zapartym tchem i przeżywałem bardzo emocjonalnie przypadki bohaterów, co jest chyba najlepszym dowodem na kunszt twórców. Pierwsza miniseria o X-23 jest godną następczynią kultowego dzieła Barry'ego Windsora-Smitha. Tak się właśnie powinno robić komiks nawiązujący do wcześniejszej opowieści bez powielania utartych schematów.

LTplus.jpg
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.