Avalon » Publicystyka » Artykuł

Top 5 #10: Najdziwniejsze kostiumy

Rozpiska sprawiła, że przypadło mi uczczenie małego jubileuszu tej rubryki. W związku z tym postanowiłem wziąć na warsztat najbardziej charakterystyczny element komiksu superbohaterskiego - kostiumy. Wielokrotnie stawały się one powszechnie rozpoznawalnymi ikonami popkultury, inspirując nawet kreatorów mody. Niektóre ich elementy, tak jak maska Spider-Mana czy też skrzydełka Kapitana Ameryki mają już status ikon, których nie są w stanie podważyć nawet najodważniejsi autorzy (vide: design nowego Capa). Obcisłe stroje bywają też obiektem kpin wszelkiej maści krytykantów, dla których przygotowałem dziś pożywną strawę. Przed Wami zestawienie pięciu, nie najgorszych (bo o gustach się nie dyskutuje), lecz najdziwniejszych kostiumów trykociarskiego uniwersum Marvela.

Top 5# 10 - Najdziwniejsze kostiumy



Rozpiska sprawiła, że przypadło mi uczczenie małego jubileuszu tej rubryki. W związku z tym postanowiłem wziąć na warsztat najbardziej charakterystyczny element komiksu superbohaterskiego - kostiumy. Wielokrotnie stawały się one powszechnie rozpoznawalnymi ikonami popkultury, inspirując nawet kreatorów mody. Niektóre ich elementy, tak jak maska Spider-Mana czy też skrzydełka Kapitana Ameryki mają już status ikon, których nie są w stanie podważyć nawet najodważniejsi autorzy (vide: design nowego Capa). Obcisłe stroje bywają też obiektem kpin wszelkiej maści krytykantów, dla których przygotowałem dziś pożywną strawę. Przed Wami zestawienie pięciu, nie najgorszych (bo o gustach się nie dyskutuje), lecz najdziwniejszych kostiumów trykociarskiego uniwersum Marvela.

 

 

top50010a.jpg

 

5. Kraven

Spróbujcie odciąć się od wszelkich sentymentów związanych z oldschoolowymi klimatami pierwszego pojawienia się tej postaci czy też legendarną historią "Kraven's Last Hunt", a otrzymacie kwintesencję kiczu. Mieszanka futra i spandeksu. Cętek pantery i pasków zebry. Kamizelka narzucona na gołą klatkę piersiową i baletki na gołych stopach. Kolce na pasie i grzywa na barkach. Wreszcie, typowy dla prawdziwego macho zarost. Czy tylko mnie nasuwa się na myśl Village People?


 

top50010b.jpg

 

4. Spider Man w kostiumie F4 z torbą na głowie

W zasadzie to, co napisałem wyżej wystarcza, aby umieścić ten kostium na dzisiejszej liście. Jego kariera była dość krótka, bo trwała zaledwie jeden numer (The Amazing Spider-Man #258 z 1984 roku), kiedy to po pozbyciu się symbionta z pomocą Fantycznej Czwórki, Peter Parker potrzebował szybko znaleźć nowy strój, coby nie stać zupełnie nagi. Genialna w swojej prostocie improwizacja dała ukrywającemu się pod papierową torbą Ścianołazowi totalnie odjechany wygląd, który przebił dopiero znany z prawdziwego świata gitarzysta Buckethead, noszący na głowie kubełek z KFC.

 

 

top50010c.jpg

 

3. Asbestos Man
Przypadek bezgranicznej determinacji i poświęcenia prosto z kart Strange Tales #111. Uznany chemik analityczny, prof. Orson Kasloff, postanowił zdobyć respekt w światku zbrodni i występku, pokonując Human Torcha. W tym celu skonstruował zbroję z ognioodpornego... superazbestu, wygrywając nawet w niej pierwszą potyczkę z Johnnym Stormem. Rzecz jasna heros za drugim razem nie dał już złoczyńcy szans, pochłaniając znajdujący się w pomieszczeniu tlen. Pokonany prof. Kasloff trafił za swoje niecne występki do więzienia. Tak samo zresztą, jak Asbestos Lady, przeciwniczka oryginalnego Human Torcha z lat '40.

 

 

top50010d.jpg

 

2. Phone Ranger

Początkowo wymyślony jako jednorazowy żart, A.G. Bell (cóż za zbieg okoliczności) z czasem stał się pełnoprawnym herosem. Po wydostaniu się ze zmodyfikowanej przez kosmitów słuchawki, mechanik postanowił wykorzystać technologię obcych w celu stworzenia stroju, który pozwala mu na połączenie się z każdym systemem telekomunikacyjnym na świecie. Uznany za martwego z ręki Scourge of the Underworld, powrócił na światło dzienne w czasie Civil War. Nie wiem jak Wy, ale pomimo stroju Iron Mana przerobionego na budkę telefoczniczną, w dobie Internetu bardziej bym się bał kogoś takiego niż jakiegoś kolesia o mocy miliona eksplodujących słońc.



top50010e.jpg

1. Numinus

Na zakończenie prawdziwa perełka prosto z odmętów lat '80 poprzedniego stulecia. Bohaterka, zaskakująco przypominająca Whoopie Goldberg, pojawiła się w serii Power Pack. Ideą świecącą za postaniem jej stroju było zapewne połączenie wszystkich najfajniejszych komiksowych trendów w jedno. Czego my tu nie mamy? Nawiązania futurystyczne (buty), elementy zbroi samurajskiej, potężna klamra i clou całego kostiumu - zdobienia na ramionach żywcem zdjęte z meksykańskiego sombrero - dały nam wyjątkowo niesmaczną mieszankę, która zmusza mnie do czym szybszego zamknięcia tego wydania Top 5.

 

PuppetMaster

 



Gamart:


gam3s.gif5. Namor - Może i kobietom się to podoba, ale ja już mam mdłości patrząc na Namora paradującego w samych gatkach. Rozumiem, że mieszka w wodzie, ale jeśli już ma się tak ubierać, to niech tam siedzi i nie straszy swoim widokiem. Dobrze, że ostatnio przerzucił się na całkiem fajny kostium, szkoda tylko, że scenarzyści zauważyli braki w ubiorze dopiero po tylu latach.








gam4s.jpg 4. Yellowjacket - niby kostium przez lata używany i można się przyzwyczaić, ale ja dalej zastanawiam się, po co zamontowane są te okropnie, badziewiaste "cosie" na ramionach. To skrzydła niby? Biedak, już nie raz musiał dostać po twarzy przez to, że ograniczały mu widoczność. Do tego te kolory. Już przy Rogersie, o którym wspominałem i Daredevilu było widać, że żółty nie służy superbohaterom i tu się to tylko potwierdza. O, i jeszcze ten okropny znak trutnia. Hank, naprawdę idzie poznać, co przedstawia twój kostium, szczególnie gdy jesteś w parze z bohaterką, która nazywa się Wasp. Wiadomo, że facet ma problemy ze sobą, ale jak mu wytłumaczyć, że ostatni dobry kostium, który miał, to ten Ant-Mana w latach '60?






gam3s.gif3.Captain America jako Nomad - Steve obraził się na kraj i porzucił stare barwy. Tylko czemu obraził sie przy okazji na czytelników i postanowił paradować w takim kostiumie? Można mieć zastrzeżnia do starego uniformu, ale tamten jest symbolem Ameryki. Ten natomiast jest okropnym połączeniem kolorów. I ta goła klata. Rogers, my naprawdę wiemy, jaki męski jesteś, nie trzeba się tak obnosić! To był chyba pierwszy emo-bunt na łamach komiksów. Zresztą Steve dosyć szybko zrozumiał swój błąd i zmienił kostium po tym, jak prawie zginął przez pelerynę [jak to mówił Superman, "na pelerynę trzeba zasłużyć" :)]. Steve, jak już powrócisz, proszę, nie projektuj sam kostiumów i oszczędź nam wszystkim tego widoku. I przestań golić klatę.





gam2s.jpg2.Geirrodur - temu panu jednak już wybaczyć się nie da. Facet jest żółty, ok, Trolle w Asgardzie są żółte i tego zmienić się nie da, ale kurczę, on jest ich królem i ubiera różowy kostium! Chociaż, może trolle Marvelowe są daltonistami? Jakie by nie było tłumaczenie, to potrafię sobie wyobrazić, jak powstrzymywać sie musiał od śmiechu Thor, gdy stawał do walki z przeciwnikiem w różowych ciuchach.









gam1s.jpg1.Shadowcat - kostium Kitty używany przez jeden numer zdążył już dawno przejść do historii. Najwidoczniej był on żartem scenarzysty, co nie zmienia faktu, że jest paskudny. Straszliwe pomieszanie kolorów, getry, rolki, okropna maska. Tak, wtedy zaczęły się lata '80. Zresztą Kitty wzorowała się na Dazzler, więc to ją trzeba by winić. Chociaż kostium Dazzler był bardziej wyważony, ale wiadomo, Pryde wtedy nastolatką była, więc można jej pewne rzeczy wybaczyć.










redevil:

gam1s.jpg5. Ant Man - Stary, mam nadzieję, że nie zapomniałeś otworzyć dopływu powietrza w swoim hełmie.













gam1s.jpg4. Power Man - goła klata, diadem na głowie i stały partner - sooooo gay!










gam1s.jpg3. Mysterio - do końca nie wiem, czy pan ten nałożył na głowę akwarium (z rybkami), czy też jest to śniegowa kula, która tylko czeka na wstrząśnięcie.













gam1s.jpg2. Gladiator- największy bojownik wielkiej kosmicznej rasy nosi... czerwone kozaki. W zestawie ma także czerwoną pelerynkę. Pewnie czerwoną torebkę z nieodzownym pieskiem zostawia w domu, gdy leci się bić. Stary, chyba powinieneś postarać się o numer do Power Mana.










gam1s.jpg1. Hulk - fioletowe spodnie. I to na dodatek pasujące na Bannera i Hulka jednocześnie. No cóż, widocznie nie wszystko powiększa się zielonemu, bo gdyby tak było, spodnie dawno zostałyby rozerwane w ... kroku. Ewentualnie pogratulować, doktorku. Kto by pomyślał?








Gil:

gam1s.jpg 5. Psylocke i jej kostium z pasków. Wygląda może nieźle, ale wolę sobie nawet nie wyobrażać, ile czasu zajmuje włożenie czegoś takiego, każdego paska (w końcu ich ilość opanowano i zmniejszono, ale na początku było ich ze sto), wyprostowanie tego i w ogóle, jak w tym chodzić, żeby się nie zsuwało?















gam1s.jpg 4. Namor i jego łuskowane, zielone gatki. Łuskowane, zielone gatki to nie jest strój superbohatera. To w ogóle nie jest strój.











gam3s.gif 3. Nomad w wersji klasycznej. Nie wiem, co odbiło Steve'owi, żeby ubrać się w niebieski dresik z odsłoniętą klatą, przyczepić do tego żółtą pelerynę i nałożyć maskę, która sięga od połowy szyi do połowy linii włosów? Chyba chciał być jak Hasselhoff. Zresztą, późniejszy Nomad wcale lepszy nie był.








gam1s.jpg 2. Razorback, bo nosił ogromny łeb dzika jako maskę i nie usprawiedliwia tego fakt, że jest postacią z pogranicza komedii.













gam1s.jpg 1. Frog-Man lub Leapfrog - to właściwie ten sam kostium. Ważne jest, że to facet przebrany za wielką zieloną żabę ze sprężynami w płetwach. Lame!














Demogorgon:

gam1s.jpg5. Diablo - za ten wielki, zielony kapelusz, dziwne szarfy, oraz za to, że ubiera się na różowo-czarno-zielono. The gayest combination ever.











gam1s.jpg 4. White Rabbit - Powiem tyle, że ktoś musiał bardzo skrzywdzić tę dziewczynkę, skoro nie umiała rozróżnić elementów stroju magika, stroju króliczka Playboya i zajączka wielkanocnego, wiec ubrała się we wszystko naraz. Zgroza.











gam1s.jpg 3. Dr. Spectrum z oryginalnego Squadron Supreme. Naprawdę, widok czegoś tak pstrokatego potrafi przyprawić o mdłości. Ciekaw jestem, co on brał, kiedy wpadł na pomysł ubierania się w taką niesmaczną mieszankę kolorów.






gam1s.jpg 2. Psylocke i jej kostium z pasków. Gil już wyjaśnił za mnie dlaczego, nie będę więc powtarzał.

















gam1s.jpg 1. Humbug w oryginalnym kostiumie. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Humbuga w Heroes for Hire, myślałem, że ma kiepski kostium. Ale kiedy zobaczyłem jego pierwszy strój, zacząłem gościowi współczuć. Pomarańcz w różnych odcieniach, przechodzący miejscami w żółć lub czerwień...Co to ma być? Człowiek-Pomarańcza? Do tego antenki, kretyński zamek na środku, litery HB na czole. Współczuję mu, trzeba być kretynem, aby założyć na siebie takie coś.











Lex:

gam1s.jpg5. Shadowcat - kostium-koszmarek, przypominający o mrocznych wiekach, gdy na parkiecie rządziło disco. Jaskrawe kolory widoczne na kilometr, więc na dodatek naraża Kitty na niebezpieczeństwo podczas misji.











gam1s.jpggam1s.jpg 4. Power Man i Iron Fist - przerażający duet. Obaj uznali, że pokazywanie własnej klaty to za mało i prezentują również pępek. Dziwnie dobrane kolory; diadem i bandana na głowach; bransolety; szarfy; łańcuchy w pasie; obcisłe spodnie; oryginalne obuwie. Ciężko wybrać, który zestaw prezentuje się śmieszniej, więc obaj trafiają na moją listę.













gam1s.jpg 3. Psylocke - w przeciwieństwie do Gila i Demogorgona nie mam nic przeciwko kostiumowi z pasków. Wręcz przeciwnie, po tym, w co ubierała się wcześniej Betsy, ten kostium wygląda rewelacyjnie. Zaczęła fatalnie, na dodatek ukrywając swoje włosy pod peruką. Najgorzej wyglądała jednak w różowej sukni balowej, którą używała przez dłuższy okres na początku członkostwa w X-Men. Nie wiem, w jaki sposób panowała nad brudzeniem i niszczeniem się tego delikatnego stroju, ale po takim treningu z łatwością mogła panować nad późniejszym kostiumem z pasków. Niestety, zanim do niego doszła, była jeszcze zbroja i płaszcz, pod którym nie było jej prawie widać.















gam1s.jpg 2. Giggles (Warpies) - w tym rankingu nie mogło zabraknąć miejsca dla przedstawiciela Warpies, czyli brytyjskich dzieci zmutowanych przez szalonego Jima Jaspersa. Z tej uroczej gromadki największe wrażenie robi Giggles, który fantazyjnie łączy pomarańcz z zielenią w nieregularne plamy. A podobno Wyspiarze mają konserwatywne gusta.



gam1s.jpg 1. Asbestos Man - postać stworzona w 1963 roku, podobnie jak X-Men. Dziwne, że nie zdobył takiej popularności jak oni. Dla wyjaśnienia - pod zbroją krył się genialny profesor Orson Kasloff, który opracował związek zwany "Super-Azbestem" i skonstruował z niego tarczę, którą dzierży na rysunku obok. Co ciekawe, maska gazowa, którą nosił na twarzy, nie była podłączona do żadnego filtra ani butli z tlenem. Cofam swoje słowa o geniuszu profesora.






White King:

gam1s.jpg5. Profesor X - za nieśmiertelny, lekko przyciasny garniturek i aseksualny pled. Nie przeczę, był to charakterystyczny i obowiązkowy strój amerykańskiego intelektualisty w latach 70-tych. Niestety, zgodnie z zawołaniem nowoczesnego świata: "Vogue - is ewerywhere that U go, just look around", Xavier jawi nam się jako tradycjonalista, który pomimo niezliczonych podróży planetarnych i kosmicznych niestrudzenie krzewi złe wzorce.




gam1s.jpg 4. Psylocke - jedna z fajniejszych i bardziej drapieżnych kobiet w Uniwersum Marvela rozpoczynała swoją przygodę jako różowa i bufiasta beza. Na dodatek manifestacje mocy telepatycznych w postaci motylkopodobnych tworów. Brakuje tylko siatki do łapania tych owadów.



















gam1s.jpg 3. Gamora - z założenia miało chyba być seksownie. Niestety wystąpił znaczny przerost formy. Łuskowato - kabaretkowa dzianina w kolorze gadzim i masa złota z taniego bazaru. No i nie zapominajmy o tych naramiennikach w kształcie czaszki (czyżby koleżanka Mystique?)



gam1s.jpg 2. Lorelei - za jedyne i niepowtarzalne połączenie seksownego gorsetu, bufiastej i zwiewnej sukienki ciążowej i fryzury Violetty Villas.

















gam1s.jpg 1. Shadowcat - dziewczyna ma polskie korzenie i jestem przekonany, że kilkakrotne była w naszym kraju. W trakcie jednej wizyty spotkała się na herbatce z Dorotą Stalińską. Amerykanka wróciła do domu zafascynowana kulturą Dalekiego Wschodu, męcząc Logana o trening ninja, a my dzięki niej mamy drogową akcję: "Oczojebne odblaski ratują życie."


 

 

 

 

 

 




Tak oto wygląda ranking pięciu najdziwniejszych kostiumów w uniwersum Marvela według redaktorów Avalonu. Jeśli macie w tym temacie odmienne zdanie, zapraszamy do wypowiedzenia się na forum.
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.