Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse #108 (02.09.2009)

avalonpulse0.png
Poniedziałek, 7 września 2009 Numer: 36/2009 (108)


Pulse w tym tygodniu wyjątkowo krótki, ale żeby była równowaga, w tym tygodniu pojawi się jeszcze wydanie specjalne, w którym znajdzie się wywiad z Mikem Careyem. Stay tuned!



1.jpgLex: Wydarzeniem tygodnia (a jak twierdzą niektórzy, roku/dziesięciolecia/wieku) jest bez wątpienia próba przejęcia Marvela przez Disneya. Jeśli przeszkody prawne nie staną na drodze tej transakcji, to fani komiksów powinni mieć sporo powodów do zadowolenia. Pierwszym efektem przejęcia są setki obrazków i okładek komiksów Marvela przerobionych na klimaty bardziej Disneyowskie - niektóre wybitnie udane. Pojawiły się również głosy zaniepokojonych czytelników, którzy boją się "ugrzecznienia" serii Marvela, ale na razie nic nie wskazuje na to, że czekają nas poważne zmiany pod tym względem. Nam Disney kojarzy się z Myszką Mickey i Kaczorem Donaldem, ale przecież to ogromny koncern, który ma w swojej ofercie między innymi filmy Kevina Smitha czy Quentina Tarantino. Nie można też zapominać o telewizji ABC - kto wie, może jednym z efektów umowy będzie jakiś odpowiednik "Smallville"?





Cable vol. 2 #18
Krzycer:
Gdyby przyspieszyć akcję tych osiemnastu numerów i puścić w tle muzykę z Benny Hilla, rezultat mógłby być ciekawszy od czytania tego wszystkiego. Zastanawiam się, ile jeszcze części ciała straci Bishop, zanim ktoś go łaskawie wykończy. Poza tym jest nieźle i zaczynam lubić Hope. Czekam, aż Elixir powie, co wie na jej temat w X-Force.
Sc0agar4k: No i jesteśmy w kosmosie. Cable za kratkami, Hope się boczy, a Bishop odnajduje ich i znów zostaje ranny, który to już raz? A na koniec mamy niespodziewanych gości. I to by było tyle. Acha, no i miłość dalej kwitnie.

Deadpool vol. 2 #15

Undercik: Way jeszcze dawał radę, żeby nie wyszedł wielki chłam, do numeru 13. Niestety, dwa ostatnie wydania, cóż, miernota nad miernotami. Mam nadzieję, że w następnej historii jeden z najmniej lubianych w Polsce scenarzystów pokaże, na co go stać, tak jak w Dark Wolverine. Tak wiem, marzenia, ale co innego mi pozostało?

Exiles vol. 2 #6
Undercik: Dobre zakończenie dosyć ciekawiej seri. Może nie było to jedno z najlepszych dzieł Parkera, ale naprawde fajnie się to czytało. Żałuję, że się już kończy i nie dostało takiej szansy jak Agents of Atlas vol. 2, które poza pierwszym numerem nic wielkiego nie pokazało.
2.jpgKrzycer: No proszę, Parker naprawdę miał pomysł na tę serię. I jeszcze zapędy do uporządkowywania continuity, które sprawiły, że próbował wyjaśnić cały timebrokerowo-insektowo-claremontowy bajzel stojący za Exiles. Pochwalić, pochwalić.
Numer jest niesłychanie przegadany, ale scenarzysta musiał w nim sporo zmieścić, więc wszystko wybaczam. Szkoda, że tytuł został błyskawicznie zwinięty, bo mogło z niego być dobre czytało na lata. Chociaż strach pomyśleć, co Parker by zrobił z taką gigantyczną obsadą, jaką sprowadził...
No i przy okazji cichcem wyprowadzono Nocturne z 616...

Pariah:
Świetne zakończenie dobrej serii. Szkoda, że to koniec. Dokończenie pierwszej misji co prawda mnie nie zachwyciło. Cała idea z rozbiciem sojuszu mutantów przez spór dwóch koniet mnie nie przekonuje. To, co dostaliśmy potem, było super. Parker w znakomity sposób wyjaśnił i zarazem uporzadkował rozwarstwioną i pogmatwaną przez Claremonta genezę i historię Exiles. Co wiecej, to, co zobaczyłem na ostatnim panelu, mnie zaszokowało. Naprawdę nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy ze Scarlet Witch! Wielka szkoda, że to już koniec. Widać, że autor miał jeszcze wiele dobrych pomysłów. Poza tym dobrze czasem poczytać coś luźnego, nieograniczanego ciasnymi ramami continuity. Co więcej bardzo lubiłem humor i rysunki tej serii. Na zakończenie dam jej za ten numer 8/10.
Sc0agar4k: Seria została anulowana, więc to numer pożegnalny. I żegna się w wielkim stylu. Można tylko żałować, że nie dano mu szansy na większą liczbę historii. Pojawiło się wiele odpowiedzi. Cała historia opowiedziana w ciekawy sposób, rysunki jak zawsze pasujące do reszty. Moim skromnym zdaniem to numer tygodnia, bo i konkurencja w tym tygodniu słaba.

Invincible Iron Man #17
3.jpgKrusty: Wszyscy haterzy Starka i Hill będą zachwyceni, reszta jak zwykle zawiedziona. Stary dobry Tony z czasów przed i po Civil War już raczej nie wróci, Fraction zeszmacił tę postać strasznie... choć może to jakiś uber twist i wszystko okaże się złym snem, ale z drugiej strony poziom ignorancji, jaki jest w tum runie wobec historii i charakterów postaci w nim się przewijających, jest już więcej niż przerażający. Moment, w którym Stark rozczula się nad tym, co zrobiłby Cap w jego miejscu, jest nie z tej ziemi.
Krzycer: A mi się podobało. Coś mnie w historii o głupiejącym Tonym rusza. Jego najgroźniejszą bronią zawsze był jego intelekt, a nie zbroje, więc ta dekonstrukcja postaci jest całkiem ciekawa. Co nie zmienia tego, że Fraction pisze straszne dialogi, a równoczesne ogłupienie Hill jest irytujące i wyjaśnianie tego działaniami Controllera nic a nic mnie nie przekonuje. No i rysunki są standardowo złe.
Ale do całej historii zaczynam się przekonywać.

Idanow: Ogolnie cały numer sprawia, że chce się wyć: dalszy rozpad Marii Hill, helicarrier naruszający przestrzeń powietrzną Rosji i tylko pułkownik (trzeba uświadomić Amerykanów, że pułkownik to nie jest najwyższy rosyjski stopień wojskowy, wbrew temu co mówią filmy) sztuk jeden (wspomagany przez nieodzowną butelkę wódki) broniący tejże, pojmanie naszych super awesome spy gals (bo van z przyciemnionymi szybami dopiero jest podejrzany, kiedy wystaje z niego ręka). Ale muszę też przyznać, że Fraction zapewnił mi sporą dawkę śmiechu, kiedy jakiś pastuch zestrzelił (i zniszczył) Iron Mana (lecącego tak wolno, że równie dobrze mógł biec - w końcu ruch to zdrowie) z RPG-a. Aż trudno pomyśleć jakich cierpień musiał dostarczyć Tony Mattowi w dzieciństwie, że teraz tak mu się odpłaca. Methinks tłuczono go codziennie na szkolnym parkingu w takt "Iron Mana" Black Sabbath. ;)

Marvel Zombies Return #1
Undercik: Z Zombiaków Marvela czytałem tylko dwie mini. Jakoś nie czułem, że powinienem więcej. Tak więc ten komiks przeczytałem z grubsza. Jako pożeracz czasu sprawuje się dobrze. Nie jest to może dzieło najwyższych lotów, ale coś w kategori: "zobaczyć, przeczytać, zapomnieć". Nawet całkiem, całkiem.
Krzycer:
Marvel Zombies w komiksie stylizowanym na Silver Age... całkiem śmieszne. Ale rysunki wołają o pomstę do nieba. Skoro już mamy zombie i jedzenie ludzi to żal, że wyglądają, jakby byli zrobieni z żelków i ciągutek, a nie mięsa.

Torch #1

Undercik: Naprawdę dobry komiks. Mimo, że na początku trochę się dłużyło, to jednak końcówka zapowiada, że akcja już niedługo ruszy z kopyta. Jeśli chodzi o rysunki, to także jestem pod wrażeniem.

Sc0agar4k: Jak to zwykle z pierwszymi numerami bywa, jest ciekawie. Toro nie mogący odnaleźć się w świecie. Thinker pracujący dla A.I.M.. Jest też oczywiście ostatnia strona, która podsunęła mi jedną myśl. Marvel zazdrości DC Blackest Night i zaczyna odkopywać swoje groby :D. Nie zdziwię się, jak w następnym numerze zobaczę: "RISE!" ;). Zobaczymy, jak się to rozwinie.


Ultimate Comics Spider-Man
#2

Undercik: Jest to, czego oczekuję od Zultimatyzowanego Spider-Mana. Bendis daje radę, tak jak zawsze. Mankementem tego wszystkiego jest to, że muszę czekać, aż w końcu ktoś przedstawi to, co wydarzyło się przez pół roku. Co do kwestii rysunków. Bardzo tęsknię za Immonenem, który idealnie według mnie pasował do tego tytułu. Lafuente może i jakoś pasuje, ale ocenę jego pracy mocno zaniża nierówność. Niektóre panele naprawdę są rewelacyjne, a niektóre wołają o pomstę do nieba.




Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2009.09.02

Hit tygodnia:

n.jpgTorch #1

Autor:
Alex Ross

Undercik:
Lubię rysunki Alexa Rossa, więc ten wybór był dla mnie oczywisty. Najbardziej podoba mi się to, że wszystko do siebie pasuje. Nic tutaj nie jest wymuszone. Kolorystyka Human Torcha idealnie współgra z tłem. Zresztą płomienie są narysowane bardzo dobrze.







Redaktor prowadzący: LexKorektor: S_O
Redaktor techniczny:Undercik
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.