Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #83 - Black Widow TP

Black Widow TPbwid.jpg
Scenariusz: Devin Grayson, Greg Rucka
Rysunki: J.G. Jones, Scott Hampton
Okładka: J.G. Jones
Liczba stron: 144
Cena: 15.95$
Zawiera: Black Widow vol.1 #1-3, Black Widow vol. 2 #1-3

 

Demogorgon: Jestem w dosyć niezręcznej sytuacji. Oto bowiem komiks, który mam ocenić, pozostawił mnie z bardzo mieszanymi uczuciami. Bowiem jest jak dwie różne osoby, spięte pod jednym mianem.

W skład tego wydania zbiorczego wchodzą dwie trzyczęściowe miniserie - Black Widow: Itsy Bitsy Spider i Black Widow: Breakdown. Pierwsza, stworzona przez Devin Grayson i J.G. Jonesa, opowiada o misji, w czasie wykonywania której Natasha Romanowa spotyka Yelenę Belovą - kobietę wyszkoloną przez tych samych co ona ludzi, która za życiowy cel postawiła sobie przewyższenie słynnej agentki i zostanie nową Black Widow. Cała historia kręci się wokół tych dwóch kobiet. Natasha jest dobrze znana fanom komiksów - miłośnicy klasyki pamiętają pewnie o jej zażyłym związku z Daredevilem, zaś fani bardziej aktualnych historii z nowych przygód Captaina America. Yelena od czasu swojego debiutu pojawiała się kilka razy, a ostatnio odgrywa znaczną rolę w Thunderbolts. Całą siłą "Itsy Bitsy Spider" są skomplikowane interakcje między dwiema czarnymi wdowami - podczas gdy Yelena chce przewyższyć swoją poprzedniczkę, Natasha robi wszystko, aby wybić jej szpiegowanie z głowy. Niestety, cała reszta to tylko przykrywka dla wprowadzenia Yeleny do Uniwersum Marvela - intryga jest nudna, prosta jak but i przewidywalna, zaś rysunki - o tyle ładne, o ile nie pozwalające wczuć się w klimat.

"Breakdown" jest niemal dokładnym przeciwieństwem pierwszej miniserii. Nie wiem, czy to dlatego, że Grayson wsparł Greg Rucka, czy ponieważ Jonesa zastąpił Scott Hampton, który rysuje bardzo ładnie i klimatycznie, ale historia ta jest o niebo lepsza. Kontynuuje ona wątki z "Itsy Bitsy Spider", ale jest o wiele bardziej zaskakująca i pomysłowa. Tym razem Natasha wciąga Yelenę w swój przebiegły plan, w którym pomagają jej Daredevil i Nick Fury. Ta historia zaskoczyła mnie wiele razy, a postacie są o wiele bardziej wiarygodne psychologicznie. Komiks ten był świetną lekturą, do której z chęcią kiedyś wrócę.

To wydanie jest jak pakiet dwóch filmów, który zawiera kiepski film akcji oraz doskonałe kino szpiegowskie. Jeśli lubisz obydwa gatunki, możesz to kupić bez wahania. Jeśli tylko jeden - zastanów się, czy naprawdę opłaca ci się wydawać pieniądze na drugi.

Foxdie: Zawsze interesowały mnie filmy i książki szpiegowskie. Clancy, Ludlum czy poczciwy Fleming – fabuły ich książek trzymają w napięciu nawet, jeśli po trzeciej i czwartej popada się w jeden schemat, który pozwala łatwo przewidzieć bieg wydarzeń, a finał opowieści to już "oczywista oczywistość". Podobnie jest z historiami o Black Widow (a nawet Widows) spod pióra Grayson, chociaż zdecydowanie lepiej wypada ta, przy której pomagał jej Rucka.

 

Na to wydanie zbiorcze składają się dwie luźno ze sobą połączone mini-serie Black Widow (1999 i 2001). W pierwszej ("Itsy Bitsy Spider") Natasha musi uporać się z nową bronią biologiczną, która jest na tyle niebezpieczna, iż zlecenie na jej zneutralizowanie otrzymuje zarówno od rządu USA, jak i Rosji. Natomiast w drugiej ("Breakdown") szpieg w obcisłym lateksie musi zająć się przechwyceniem głowic nuklearnych, które znajdują się gdzieś na terenie USA. Elementem spinającym te historie jest postać nowej Black Widow, blondwłosej Yeleny Belowej. Kobieta świeżo wypuszczona z tej samej szkoły szpiegowskiej, jaką ukończyła Romanova, dochodzi do wniosku, iż dopiero po zabiciu swojego pierwowzoru stanie się pełnoprawną Czarną Wdową. Dlatego Natasha nie ma łatwego życia, gdyż oprócz załatwiania spraw priorytetowych musi uważać na nadambitną koleżankę po fachu. Nie będę ukrywać, że pierwsza historia jest bardzo przeciętna, a jej największą zaletą są niewątpliwie rysunki J.G. Jonesa. Z kolei część druga to już czysta szpiegowska afera w pełnej krasie i zapewne jest to zasługą Rucki, który współtworzył tę historię. Nie dość, że Natasha poszukuje głowic, to przy okazji postanawia dać młodej Yelenie szkołę życia i… oglądaliście film "Face Off"? Nie? Polecam.

 

O ile przy "Itsy Bitsy Spider" niski poziom fabularny wynagradzają bardzo ładne rysunki, o tyle sytuacja wygląda odwrotnie w przypadku "Breakdown", gdzie świetny scenariusz został okraszony nieco nie tyle słabymi, ile dziwnymi rysunkami. To taki Maleev dla ubogich. Chociaż… nie, one nawet nie leżały obok prac Maleeva (chyba, że na prywatnej półce obok jakichś numerów DD).

 

Dużym minusem jest fakt braku jakichkolwiek dodatków. Poza spiętymi w jedną całość dwoma mini-seriami, wzbogaconymi przy tym o sztywny bok i twardszą niż zwykle okładkę, nie dostajemy nic ekstra. Na pocieszenie pozostaje dość niska cena i z racji swojego wieku szansa na uzyskanie rabatu. Całkiem spora dawka niezłej rozrywki dla fanów zarówno akcji, jak i szpiegowskich historii. Poza tym ciężko oprzeć się rudej Rosjance w obcisłym lateksie, a gdy do pary dołożyć jeszcze blond Rosjankę w obcisłym lateksie z odsłoniętym brzuchem, dostajemy duet, który zachęci do zakupu niejednego czytelnika, a nawet czytelniczkę. Polecam za rozsądną cenę.


LTneutral.jpg
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.