Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja DVD: Animowana Kolekcja Spider-Mana, cz. II

5.jpgRECENZJA DVD ANIMOWANA KOLEKCJA SPIDER-MAN I CZERWONA CZASZKA,
                              ANIMOWANA KOLEKCJA SPIDER-MAN I HOBGOBLIN



Jeśli pamięć mnie nie myli, wśród pierwszych komiksów z którymi miałem styczność w latach szczenięcych, znajdowały się dwa szczególne zeszyty semikowego The Amazing Spider-Mana. Opowiadające o potyczkach Pająka z Hobgoblinem oraz głównym przeciwnikiem Kapitana Ameryki czyli Czerwoną Czaszką. Klasyka Marvela. W przypadku pierwszym oldschoolowa kreska, potem zetknięcie z McFarlanem. Czasy zamierzchłe do których myślami wracam z sentymentem. Wiadomo – pierwsze doznania smakują zazwyczaj najlepiej. Późniejsze, szczególnie w dzisiejszej epoce mnogości wszelakiej, cieszą, ale już nie tak bardzo jak kiedyś.
 
Po latach przychodzi mi napisać kilka słów o wydanych nie tak dawno płytach ze Spider-Manem. Wybór pada (oczywiście z sentymentu!) na wyszczególnionych wyżej Marvel-adwersarzy. Cóż powiedzieć, też klasyka. Tyle, że telewizyjna i czasy jeszcze bardziej zamierzchłe. O czym świadczy nie tylko technika animacji opierająca się na statycznych i powtarzalnych kadrach, ale też fabularna schematyczność. By wspomnieć także wybitnie papierowych bohaterów i ich "genialne" plany kontroli nad światem. Weźmy na przykład takiego Red Skulla. Facet próbuje unicestwić świat za pomocą kostki kontrolującej myśli! Oczywiście przed ostatecznym wykończeniem przeciwnika musi zwierzyć się pojmanemu ze swoich życiowych traum. Na co nie znający strachu w obliczu śmierci Kapitan odpowiada: "Ja też nie miałem łatwo, mam ci wysłać kwiaty?". Fanga w nos jest ripostą Czerwonego.8.jpg

Trochę lepiej jest w przypadku wydania z Hobgoblinem, bo to już animowany Spider-Man z początku lat 90. (dobrze pamiętam?), pokazywany u nas swego czasu w otwartych kanałach. Ale tutaj również bohaterowie potrafią np. nie zmieniać ubrań przez bite kilkadziesiąt minut jednej historii. Jak się to ma do higienicznej edukacji najmłodszych - pozostanie jedynie tajemnicą twórców.

Latka lecą, świat idzie do przodu i trudno konkurować tego typu animacjom z tymi pokroju – weźmy pierwszy przykład z brzegu – niedawno debiutującej u nas "Koraliny".  Dlatego oglądając i oceniając "Animowaną kolekcję" nie wolno zapominać, że są to filmy sprzed dekad. Te najstarsze - z czasów gdy John Lennon osiągał swoje artystyczne apogeum, a Polacy nie przeczuwali jeszcze największych sukcesów reprezentacji piłkarskiej. Dlatego ja oceniam je inną miarą.
 
W ostatecznym rozrachunku: Stosunek jakości wydań do ceny – nieco powyżej średniej (często bije po oczach bardzo przeciętny jak na DVD obraz). Ocena samych filmów – kwestia gustu. Dla Marvel-maniaka będą one niczym swego czasu semikowy "musiszmieć". Dla kolekcjonerów i kulturoznawców pozycje obowiązkowe. Najmłodsi powinni chwycić ogólny sens. Wszyscy w wieku nastoletnim i wychowani na powszechnym dostępie do Cartoon Network machną ręką na "te starocie". Mnie one zabawiły. Pewnie z sentymentu.


Kakteen



Dane Techniczne:

Czas trwania: 57 oraz 40 min

Dźwięk: DD 5.1 polski (lektor)

Format: 4:3

Gatunek: animowany

Dystrybucja: Vision

Dodatki: Zwiastuny innych filmów, inne DVD.
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.