Avalon » Publicystyka » Artykuł

Secret Invasion - przegląd tie-inów

Które serie tworzące SI koniecznie musicie przeczytać? A których nie warto ruszać? Przedstawiamy opisy wszystkich 26 serii, które tworzyły wielki crossover Marvela.
Secret Invasion - przegląd tie-inów

Które serie tworzące SI koniecznie musicie przeczytać? A których nie warto ruszać? Przedstawiamy opisy wszystkich 26 serii, które tworzyły wielki crossover Marvela.



sir01.jpg

AVENGERS: THE INITIATIVE #14-19
Scenariusz: Dan Slott & Christos Gage
Rysunki: Stefano Caselli & Harley Tolibao

Gil: Od dawna wiadomo było, że Inicjatywa przesiąknięta była uśpionymi agentami Skrullów, a teraz okazało się, jak duży jest ten wpływ. Dzięki obecności wielu zróżnicowanych postaci historia jest bogata w wątki i nagłe zwroty. Jej trzy główne filary to starania 3-D Mana i nowej Skrull Kill Krew, by oczyścić drużyny Inicjatywy z infiltratorów, dylemat Crusadera na temat wyboru stron konfliktu oraz plany Skrullów związane z Inicjatywą. Poza ogólną solidnością fabuły, warto wskazać także dużą ilość bohaterów i ujawnionych Skrullów oraz porządną oprawę graficzną.


sir02.jpg

BLACK PANTHER VOL. 4 #39-41
Scenariusz: Jason Aaron
Rysunki: Jefte Palo

Jim J: Tie-in "See Wakanda and Die" przedstawia nam nic innego, jak próbę podbicia królestwa Black Panthera przez Skrullów. Już na wstępie zostaje nadmienione, iż kraj ten nigdy przez nikogo nie został zdobyty, więc szykuje się prawdziwie ostre starcie. Całe to wydarzenie obserwujemy z perspektywy T'Challi, oraz, o dziwo, dowódcy najeźdźcy, komandora K'vvvra. Poznajemy tego Skrulla całkiem dobrze, tak dobrze, że z czasem zaczynamy nawet rozumieć jego misję.
Historia ta jest inna od pozostałych tie-inów. Konwencją, motywami oraz konkretnymi momentami przypomina "300" Millera. Za przykład wspomnę chociażby majestatyczne przemowy Black Panthera, czy wielką batalię (bez użycia broni palnej i laserów, co jest całkiem logicznie wyjaśnione). Tu jednak, w Wakandzie, czujemy powagę sytuacji, w jakiej znalazł się T'Challa, widzimy potęgę i ducha walki tego walecznego, jak niegdyś Spartanie, narodu. Niezłe jest zakończenie historii, zaskakujące oraz bardzo wymowne. Mówiąc krótko, Jason Aaron spisał się znakomicie. Od strony graficznej również jest co podziwiać. Rysunki Jefte Palo, choć mroczne, są ostre i wyraźne, a także odpowiednio brutalne. Skrullowie (a zwłaszcza Super-Skrullowie) w jego wykonaniu chyba najbardziej mi się spodobały, są mocno zróżnicowani i nadano im odpowiednie cechy. Podsumowując, "See Wakanda and Die" jest z pewnością jedną z najbardziej interesujących historii związanych z Secret Invasion i jedną z lepszych z udziałem Black Panthera w całym jego dorobku. Polecam!

sir03.jpg

CAPTAIN BRITAIN AND MI: 13 #1-4

Scenariusz: Paul Cornell
Rysunki: Leonard Kirk

Ozz: Captain Britain and MI: 13 jest jedną z serii, która wystartowała podczas Secret Invasion. Początkowo miała być kolejnym komiksem pt. Excalibur, ale potem zdecydowano się odejść od tego tytułu, a w końcu wykorzystać najnowszy cross-over do jego promocji. Okazało się to świetnym posunięciem, ponieważ z pewnością o wiele więcej osób zwróciło na niego uwagę, niż zrobiłoby to, gdyby pierwsze cztery numery tej serii nie opowiadały o walce brytyjskich super-bohaterów ze Skrullami. Dzięki temu seria przez jakiś czas powinna mieć dobrą sprzedaż, a Paul Cornell i Leonard Kirk będą mogli zachwycać czytelników swoimi historiami. Najazd zielonych kosmitów został dobrze wykorzystany do zebrania bohaterów i wprowadzenia zagrożenia, z którym będą się oni zmagać przez dłuższy czas. Gdyby nie nadarzyła się taka okazja, to z pewnością scenarzysta poradziłby sobie z tym inny sposób. Cornell zna postacie, o których pisze, potrafi je prowadzić i zainteresować nimi ignorantów, którzy do tej pory omijali je z daleka. Błyskawicznie sprawił również, że nowa bohaterka, Faiza Hussain, stała się jedną z ulubienic czytelników tej serii. Do tego dochodzi dużo humoru, co sprawia, że komiks powinien pozostać tak samo popularny po Secret Invasion, jak była podczas niej. Captain Britain and MI: 13 nie ma może wielkiego związku z głównym wątkiem Secret Invasion, ale to wcale nie jest powodem, żeby po niego nie sięgnąć.

sir04.jpg

DEADPOOL VOL. 2 #1-3
Scenariusz: Daniel Way
Rysunki: Paco Medina

Ozz: Polecanie przeczytania nowego Deadpoola pewnie nie ma sensu, bo większość, jak nie wszyscy, zainteresowanych już go przeczytała. Daniel Way jest obecnie jednym z tych popularnych twórców, na których modnie jest stękać przez pół roku, które poprzedza premierę jego nowego komiksu, a potem i tak go ściągnąć, żeby móc postękać raz jeszcze. Ale zostawmy ludzi cierpiących na nadmiar wolnego czasu i przejdźmy do rzeczy bardziej zasługujących, żeby o nich pisać. Jak właśnie nowy Deadpool. Podobnie jak Captain Britain and MI: 13, Deadpool jest serią, która rozpoczęła się podczas Secret Invasion. Way wykorzystał cross-over, aby umieścić Wade'a Wilsona bliżej centrum wydarzeń uniwersum Marvela. Także po zakończeniu inwazji Deadpool ma być częścią Dark Reign i nowego porządku. Nie wiadomo, na jak długo taki stan rzeczy się utrzyma, ale to dobrze, że Wade może być na swój sposób istotny dla reszty świata, w którym żyje. Z drugiej strony, to jednak nie tego głównie oczekuję od tej serii – przede wszystkim ma być zabawnie, ale bez nadmiernego nagromadzenia idiotyzmów, i póki co, Deadpool pod tym względem nie zawodzi. Zawsze jest kilka momentów, w których szczerze można się zaśmiać, a do tego rysunki Paco Mediny są bardzo dobre. Nie jest to może Deadpool na miarę komiksów Gail Simone i Fabiana Niciezy, ale stawiam go na równi z tymi, którzy pisali tę postać wcześniej. Jeżeli chodzi o powiązanie z Secret Invasion, to trzy pierwsze numery Deadpoola nie są istotne dla całości cross-overu, wyłączając ostatnią stroną ostatniego z nich.

sir05.jpg

GUARDIANS OF THE GALAXY VOL. 2 #4-6
Scenariusz: Dan Anett & Andy Lanning
Rysunki: Paul Pelletier

Gil: W tym przypadku również Inwazja służy za tło wydarzeń i to nawet bardziej, niż w jakimkolwiek innym tie-inie. Wszystko opiera się na paranoi, jaka zapanowała na Knowhere po wykryciu kilku infiltratorów i wynikających z niej konfliktach, ale prowadzi także do innej niż spodziewana konfrontacji ze Skrullami. Perłą tie-inu jest scena, w której Drax zabija wszystkich na stacji.

sir06.jpg

INCREDIBLE HERCULES #116-120

Scenariusz: Greg Pak & Fred Van Lente
Rysunki: Rafa Sandoval

Black Bolt: Ach i och! Niewątpliwie najlepszy fragment Sekretnej Inwazji, który bije na głowę wszystko, nawet główną miniserię. A zaczyna się dość dziwnie i niewinnie. Otóż, pomijając gościnny występ Eternals, Athena zwołuje radę ziemskiego panteonu bóstw i ujawnia im, że Skrullowie infiltrują naszą rodzimą planetę. W obawie przed zagrożeniem ze strony kosmitów zostaje uformowany Boży Oddział, który za zadanie ma zniszczyć skrullowe bóstwa. I wtedy zaczyna się dziać. Już sam dobór członków nowopowołanej drużyny budzi kontrowersje i konflikty, a umieszczenie na jej czele Herculesa wcale nie pomaga. Boży Oddział wyrusza na swą misję i to w momencie, kiedy rozpoczyna się inwazja na Ziemię, ale odwrotu już nie ma. Po krótkiej, lecz z przygodami, podróży, nasi bohaterowie w końcu stają twarzą w twarz z Kly'Bnem oraz Sl'Gur'T - głównymi bogami Skrullów. Jak łatwo się domyślić, wychodzą z tej potyczki zwycięsko, choć nie obchodzi się bez ofiar. A na sam koniec dostajemy istny, niespodziewany smaczek, który dodaje uroku całej opowieści i stanowi interesujący zalążek dla przyszłych przygód Herculesa i towarzyszącej mu ferajny.
Do scenariusza nie mam żadnych zastrzeżeń. Jest humor, akcja, dramat, ciekawe interakcje między postaciami, zaskakujące zwroty, jednym słowem - wszystko. A co lepsze, autorzy odrobili swoje zadanie domowe i każdy bohater jest sensownie prowadzony, a nie, jak to często ostatnio bywa, pojawia się ni to z gruchy, ni z pietruchy, będąc w opozycji do swojej obecnej sytuacji. Co do rysunków, to zbytnim fanem Sandovala nie jestem, ale trzeba mu przyznać, że się bardzo postarał, a jego styl idealnie pasował do tej historii i tyle.
A jak to się ma do całego crossa? Cóż, na starcie wydawało się, iż to strasznie waży tie-in z powodu całej tej religijnej otoczki z początku Secret Invasion. Lecz im dalej, tym mniej się do tego odwoływano, przez co przygody Bożego Oddziału traciły na swej istotności. Mimo wszystko, jest to pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów Herculesa, ale i entuzjastów Sekretnej Inwazji.

sir07.jpg

IRON MAN VOL. 4 #33-35
Scenariusz: Christos Gage
Rysunki: Sean Chen

Lex: Wiadomo było, że historia nawiązująca do SI będzie pożegnaniem tego volumu Iron Mana i że będzie ona służyć promocji nowej serii opowiadającej o przygodach War Machine'a. Tony'ego Starka praktycznie nie ma w tych trzech numerach, a pierwszoplanową rolę odgrywa James Rhodes. Historia jest dość przyzwoita, ale na pewno nie wybitna. Dostajemy kolejne starcia Jamesa ze Skrullami, na szczęście lekko urozmaicone, bo korzysta z różnych pancerzy i pomocy innych superbohaterów. Okładki Adiego Granova i rysunki Seana Chena są z pewnością mocnym punktem tego tie-inu.

sir08.jpg

MIGHTY AVENGERS #12-20

Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Alex Maleev, Khoi Pham, John Romita Jr., Stefano Caselli, Steve Kurth, Lee Weeks, Jim Cheung & Carlo Pagulayan

Gamart: Mighty Avengers podczas Inwazji było drugim tytułem obok New Avengers, który ściśle łączył się z głównym eventem. Historie przedstawiające kulisy Secret Invasion trzymały różny poziom, ale w ogólnym rozrachunku historie przedstawione w tym tytule wychodzą całkiem nieźle. Na szczególne wyróżnienie zasługuje numer 12, który był najbardziej klimatycznym komiksem, jaki pojawił się podczas trwania eventu i który z hukiem przywrócił do uniwersum Nicka Fury'ego. Ogólnie numery Mighty, w których pojawił się ten bohater, trzymają niesamowicie dobry poziom i z przyjemnością czyta się o tym, jak to staruszek Fury gnębi zebrane przez siebie "poczwarki”, które w końcu przemieni wSecret Warriors. Dostaniemy również numery poświęcone podmianie tak ważnych bohaterów, jak Hank Pym [odpowiedzialny za public relations Skrullów] i Elektra, której śmierć była początkiem całego ciągu wydarzeń, który wprowadził w uniwersum ogólną paranoję. Niestety historia z Elektrą jest strasznie przeciętna, tak jak historia z Captainem Marvelem, co nie ujmuje jednak ogółowi fajności tych tie-inów. Warstwa graficzna, podobnie jak scenariusze, ma pewne wahania. Dostajemy świetnie zilustrowane numery Maleeva, Caselliego czy Romity Jr., ale przy tym musimy oglądać przeciętne prace Phama czy Kurtha. Osobiście polecam zapoznanie sie z tymi numerami, tak jak i z New Avengers, ponieważ to właśnie tutaj zobaczymy wiele kluczowych scen dla inwazji i dane nam będzie spojrzeć na całą sytuację z punktu widzenia Skrullów.


sir09.jpg

MS. MARVEL VOL. 2 #25-30
Scenariusz: Brian Reed
Rysunki: Adriana Melo, Ron Frenz & Andres Coelho

Gil: Dwie napakowane akcją historie. W pierwszej Carol musi rozprawić się z własnym sobowtórem, a my mamy okazję poznać kilka tajemnic jej wspólników z Operation Lightning Storm. W drugiej natomiast nasza dzielna bohaterka wraca do Nowego Jorku, by samotnie rzucić się w wir walki z najeźdźcami. Nie jest to może bardzo treściwa lektura, ale za to bardzo intensywna, bo zielone truchło ściele się gęsto.


sir10.jpg

NEW AVENGERS #31, 32, 40-47
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Leinil Yu, Jim Cheung, Billy Tan & Michael Gaydos

Bosnas: Tak na dobrą sprawę Secret Invasion w New Avengers trwa od pierwszego numeru, kiedy to sformował się nowy skład Mścicieli. Był to efekt uboczny działań Skrullów na Ziemi. Przynajmniej tak to wygląda z perspektywy ostatnich odcinków serii. Co się zaś tyczy tych wychodzących stricte pod szyldem Secret Invasion, to skupiają się one na kilku wątkach inwazji, z których najbardziej rozwinięty jest ten opisujący działania podejmowane przez kosmitów celem skolonizowania niebieskiej planety. Obserwujemy więc zmiany polityczne zachodzące u Skrullów, wytyczenie nowego kursu, jakim jest inwazja, skrupulatne przygotowania do niej poprzez porwania ziemskich bohaterów, eksperymenty na nich i w końcu szeroko zakrojona próba zinfiltrowania wszystkich liczących się na Ziemi środowisk i społeczeństw. W międzyczasie poznamy kilka nieznanych faktów dotyczących całkiem nam znanych wydarzeń, jak chociażby akcja w Savage Land z pierwszych numerów serii, działalność Illuminati, czy całkiem nowe spojrzenie na House of M. Bendis czyni to za pomocą licznych retrospekcji, dając sobie spokój z jakąkolwiek chronologią, do czego jednak czytelnicy zdażyli się już zapewne przyzwyczaić. Mnie osobiście takie rozwiązanie bardzo odpowiada, a całe te przygotowania do inwazji uważam za znacznie ciekawsze, aniżeli jej finał. Zapowiadało się to wszystko na naprawdę imponujących rozmiarów przedsięwzięcie, które swą skalą, rozmachem, a także skutkami miało przyćmić wszystko wcześniejsze. Zapowiedzi zapowiedziami, a co wyszło, to każdy widział, niemniej jednak na wczesnym etapie robiło to wrażenie. Te kilka numerów New Avengers jest dosyć istotne dla całego Secret Invasion, a ponieważ czyta się to całkiem nieżle, więc czemu by nie?


sir11.jpg

NEW WARRIORS VOL. 4 #14-15

Scenariusz: Kevin Grevioux
Rysunki: Koi Turnbull

Demogorgon: Jest taka zła moda, która zgubiła Secret Invasion - podpinanie pod crossa jako tie-inów wszystkich możliwych niszowych serii, aby podbić im wyniki sprzedaży. New Warriors to dokładnie taki tie-in. Nic ciekawego się nie dzieje właściwie - ot, na widok Skrullów Night Thrasher wpada na pomysł, że może Skrull podszywał się pod jego brata w Stamford i leci to sprawdzić, a jego podkomendni lecą za nim. Czeka ich jeszcze spotkanie z Counter Force - dawnymi New Warriors, którzy uznali, że nowy Thrash na pewno jest Skrullem, bo nie zaprosił ich do zespołu. Ogólnie oba numery są przeplatanką nudnej gadaniny o niczym i nieciekawej bijatyki w obrzydliwej oprawie graficznej. Nawet Skrullowie uznali, że lepiej mieć z tym komiksem jak najmniej wspólnego i wystawiły tylko symboliczne siły - 2 (słownie: dwóch) Super-Skrullów i trochę redshirtów. Radzę iść za ich przykładem i trzymać się od tego z daleka.


sir12.jpg

NOVA VOL. 4 #16-18
Scenariusz: Dan Anett & Andy Lanning
Rysunki: Wellinton Aloes & Geraldo Borges

Gil: W tej historii Inwazja jest bardziej pretekstem dla serii wydarzeń, niż jej zasadniczym motorem. Zaczyna się od spotkania z Super-Skrullem na odległej planecie i przenosi na Ziemię nie bez problemów. Tutaj, Nova angażuje się w obronę przed najeźdźcami kompleksu Projektu PEGASUS, w którym pracuje jego brat, a towarzyszą mu w tym Darkhawk i Quasar. Wszystko przechodzi płynnie w kolejną historię wraz z niespodziewaną odsieczą w finale bitwy ze Skrullami.

sir13.jpg

PUNISHER WAR JOURNAL VOL. 2 #24-25
Scenariusz: Matt Fraction & Rick Remender
Rysunki: Howard Chaykin

Don David: Aż szkoda słów... Dobra, trochę profesjonalizmu, głęboki wdech, wydech i te sprawy. Generalnie fabuła tego tie-ina prezentuje się tak: Starktech pada na skutek Skrullowego wirusa i w rezultacie również więzienie, w którym Punisher dumał nad dalszym prowadzeniem swojej wojny. Franek wychodzi sprawdzić, o co chodzi i odkrywa, że nie białych, nie czarnych, a zielonych zabijać lubi najbardziej. Oczywiście jego tropem rusza Bridge, który goni go, łapie, a potem puszcza od kilku dobrych numerów. No i nawija się jeszcze mój "ulubieniec" Rampage, dawny pomocnik, a obecny wróg Punishera (bo zupa była... znaczy, bo Frank zabił mu dziewczynę). Wszyscy trzej muszą jednak stawić czoła najpaskudniejszemu Super-Skrullowi w całej inwazyjnej armii. Zresztą każda postać spod ręki Chaykina urodą nie grzeszy. W skali Secret Invasion to najgorszy tie-in, najbardziej niepotrzebny i najmniej związany. Sumienie nie pozwala mi polecić go komukolwiek.


sir14.jpg

SECRET INVASION: AMAZING SPIDER-MAN
#1-3
Scenariusz: Brian Reed
Rysunki: Marco Santucci

Jaro: Mini-seria, której tytuł powinien brzmieć SI: The Supporting Cast of Spider-Man. Tytułowy bohater pojawia się tam jedynie na kilku panelach, natomiast cała historia opowiada o tym, jak Jackpot, Joe Robertson, Harry Osborn i inne drugoplanowe postacie TASM radzą sobie w oblężonym przez Skrullów Nowym Jorku. Niestety, główny motyw (starcie Jackpot i redaktorów "The DB" z Super-Skrullem o mocach wrogów Spideya) wypada bardzo blado, podobnie jest też z losami innych bohaterów, przez co w efekcie przebrnięcie przez tę mini-serię wymaga sporo samozaparcia. Historia ma wprawdzie kilka zabawnych scen, jednak to zdecydowanie za mało, by uratować całość. A że SI: TASM do głównego wątku Inwazji nie wnosi absolutnie nic, można z czystym sumieniem odpuścić sobie czytanie tego tie-ina.


sir15.jpg

SECRET INVASION #1-8
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Leinil Yu

Gil: Centralna seria całego eventu, w której wszystko się zaczyna i kończy. W rzeczywistości rozgrywa się na przestrzeni zaledwie kilku godzin, z czego połowę nasi bohaterowie spędzają w Savage Landzie na walce z fałszywymi Avengers, a drugą połowę wypełnia epicka bitwa w Central Parku. Jest także wiele krótkich odnośników do wszystkich chyba tie-inów i kilka wątków pobocznych. Seria krytykowana była za to, że dzieje się w niej stosunkowo niewiele i jest zanadto rozciągnięta, ale też doceniono udział wielu postaci w końcówce oraz kilka wyjątkowych scen.

sir16.jpg

SECRET INVASION: DARK REIGN
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Alex Maleev

Gil: W miejscu, gdzie kończy się Secret Invasion, zaczyna się Dark Reign. W tym zeszycie możemy poznać nową grupę trzymającą władzę w świecie Marvela oraz część jej planów i motywów. Tutaj położone zostają podwaliny pod nowy porządek świata, który będziemy odwiedzać za pośrednictwem komiksów Marvela przez co najmniej najbliższy rok.


sir17.jpg

SECRET INVASION: INHUMANS #1-4
Scenariusz: Joe Pokaski
Rysunki: Tom Raney

Jaro: Jeden z lepszych inwazyjnych tie-inów, ważny o tyle, że oprócz rozprawienia się z problemem pt. "co się stało z Black Boltem?", przygotowuje również grunt pod nadchodzący event War of Kings. Joe Pokaski sprawnie prowadzi fabułę, przy okazji odnosząc się do poprzednich mini-serii z udziałem Inhumans i porządkując niektóre sprawy (chociażby moment porwania Black Bolta). Całkiem nieźle radzi sobie także z prowadzeniem postaci poszczególnych członków rodziny królewskiej, chociaż do tego, co robił Paul Jenkins czy niedawno David Hine, jest mu jednak daleko. Mini-seria jest też porządnie narysowana, chociaż trzeba przyznać, że Black Bolt Raneya bez maski momentami wygląda dość komicznie. Także scenarzysta i redaktorzy nie ustrzegli się pewnych błędów (np. w jednym z numerów imię króla Inhumans jest błędnie zapisywane jako "Blackagon"). Dla równowagi, w mini-serii znajdziemy też kilka naprawdę pomysłowo rozegranych scen, dobrze zrealizowane jest również podkreślanie znaczenia rodziny dla Inhumans. Dodatkowym plusem jest sensowne wyjaśnienie sytuacji Attilanu po Silent War, przez co dla fanów Inhumans jest to raczej pozycja obowiązkowa, a mini-serią powinni się zainteresować także wszyscy, którzy czekają na War of Kings.

sir20.jpg

SECRET INVASION: FANTASTIC FOUR #1-3
Scenariusz: Roberto Aguirre-Sacasa
Rysunki: Barry Kitson

Jim J
: Od czasu historycznego już Fantastic Four #2 (z 1962r), w którym to spotkaliśmy Skrullów po raz pierwszy i w którym to Mr. Fantastic zamienił kilku z nich w krowy, czwórka stała się dla nich zagrożeniem numer jeden. Do Reeda czują prawdopodobnie największą nienawiść z wszystkich Ziemian, a to właśnie za numer z krowami, jego przynależność do Illuminati i za jego, budzący w nich strach, nieograniczony umysł, zawsze zdolny pokrzyżować im plany. Co więc mogą zrobić Skrullowie, by i tym razem tak się nie stało i inwazja przebiegła bez ingerencji Fantastycznej Czwórki? Odpowiedź na to pytanie otrzymujemy w trzyczęściowym tie-inie – Secret Invasion: Fantastic Four.
Plan naszych zielonoskórych kosmitów jest oczywiście mocno złożony, złowieszczy i przebiegły. By nie zdradzić za dużo powiem tylko, że wszyscy z F4 zostają mniej lub bardziej skutecznie wyłączeni z gry. Tie-in ten skupia się jednak głównie na poczynaniach Torcha, Thinga, Franklina i Valerii, uwięzionych w Negative Zone, gdzie podstępnie zostali przeteleportowani wraz z kawałkiem Baxter Building. Jak jest w Negative Zone, wie każdy. No dobrze, dla tych co nie wiedzą, to roi się tam od potworów, czas płynie inaczej, prawa fizyki są inne itp. Bohaterowie więc, próbując za wszelką cenę wrócić na Ziemię, doświadczają na własnej skórze niegościnności tego wymiaru. Ben zmuszony jest bić na prawo i lewo, dzieciaki mają sporo frajdy, a Johnny spotyka, kluczową w całej tej historii, dawną dziewczynę, Skrullicę Lyję.
Tak, moi drodzy, SI:FF to typowy nabijacz kasy, historia łatwa i średnio przyjemna, z przeciętną oprawą graficzną i fabułą. Nie potępię tu jednak całkowicie Marvela, gdyż, jak już wspominałem, romans Fantastic Four ze Skrullami trwa już od ponad 40-stu lat i tytuł ten po prostu musiał wyjść przy okazji inwazji.

sir26.jpg

SECRET INVASION: FRONT LINE #1-5
Scenariusz:
Brian Reed
Rysunki: Marco Castiello

Lex: Przyzwyczailiśmy się już, że serie spod znaku Front Line towarzyszą wielkim crossoverom Marvela i moim zdaniem to dobra tradycja. W najnowszym Front Line obserwujemy przygody zwykłych mieszkańców Nowego Jorku, którzy muszą walczyć o przetrwanie podczas Inwazji kosmitów. Pomysł intrygujący i raczej rzadko spotykany w komiksach. Wykonanie trochę mnie zawiodło - podobał mi się początek miniserii i zakończenie, natomiast jej środek niekoniecznie. Zaczyna się mocnym uderzeniem, jak u Hitchcocka: kosmici sieją terror na ulicach miasta, które pogrążają się w chaosie. Potem jednak napięcie raczej spada, a nie rośnie - w trzecim i czwartym numerze najeźdźcy już nie są tacy przerażający. Sytuację ratuje trochę epilog, w którym Ben Urich rozpoczyna krucjatę przeciwko Normanowi Osbornowi. Mam nadzieję, że ten wątek będzie kontynuowany, bo zapowiada się interesująco.
Jeśli podobał Wam się film "Cloverfield" albo podobne produkcje, to nie powinniście się wahać - SI: FL powinno przypaść Wam do gustu. Na pewno nie jest to miniseria roku, ale historia jest oryginalna i przyzwoicie napisana.


sir18.jpg

SECRET INVASION: RUNAWAYS/YOUNG AVENGERS #1-3
Scenariusz: Christophet Yost
Rysunki: Takeshi Miyazawa

Demogorgon: Dwa najukochańsze zespoły nastoletnich bohaterów pierwszy raz miały okazję spotkać się podczas Civil War w czteroczęściowej mini-serii. Ponieważ obie grupy mają w drużynie jawnego Skrulla - ba, obie mają Skrullowego księcia - nie mogło zabraknąć ich też podczas Secret Invasion. Fabuła tej mini-serii oscyluje właśnie wokół dwóch drużynowych Skrullów - Hulklinga i Xavina. Ten pierwszy jako dziedzic tronu imperium i przepowiadany zbawiciel Skrullów jest bardzo niewygodny najeźdźcom i musi zostać zlikwidowany. Tymczasem Xavin próbuje wydostać swoich przyjaciół z inwazyjnego piekła. Co jednak zrobi, gdy odkryje, że misja zabicia Hulklinga zostałą powierzona jego dawnemu mistrzowi? Seria jest ładna, spójna, zgrabna i pełna akcji oraz nieodzownego humoru, którego nie mogło zabraknąć tam, gdzie jest Molly. Yost napisał świetny scenariusz, który ma tylko dwie wady - po pierwsze zdradza zakończenie Runaways Whedona, a po drugie - wprowadzone przez niego wątki zostały całkowicie olane przez Bendisa. To sprawia, że komiks ten mogę polecić tylko tym, którzy uwielbiają jedną lub obie grupy, albo zwyczajnie chcą pozachwycać się pięknie rysowaną w mangowym stylu Nico. Tym, którzy skupiają się na głównych wątkach crossa, jest ona zbędna.


sir19.jpg

SECRET INVASION: THOR #1-3
Scenariusz:
Matt Fraction
Rysunki: Doug Braithwaite

Lex: Pomysł na fabułę tej miniserii jest dosyć logiczny. Skoro Skrullowie planują inwazję na Ziemię, to nie mogą zapomnieć o Thorze i jego kompanach. Tak potężna siła nie może zostać zignorowana. Niestety, wykonanie zawodzi na całej lini. Historia jest do bólu przewidywalna i brak w niej napięcia. Rysunki są bardzo nierówne - kilka dobrych stron (zwłaszcza w drugim numerze) to za mało, bo większość ilustracji wygląda na przygotowywane w pośpiechu.
SI: Thor nie ma nic wspólnego z głównym wątkiem Inwazji i nie broni się jako samodzielna historia. Mógłbym napisać standardową formułkę: "polecam zakup jedynie maniakom Thora lub fanom twórców", ale nie zrobię tego. Napiszę wprost: nie kupujcie tej miniserii pod żadnym pozorem. Każdy sprzedany egzemplarz tej kiepściutkiej historii sprawia, że przy kolejnych wielkich crossach Marvel wypuści następne tie-iny, których jedynym celem będzie wyciągnięcie kasy od naiwnych czytelników.

sir21.jpg

SECRET INVASION: WHO DO YOU TRUST?
Scenariusz: Brian Reed, Mike Carey, Christos Gage, Zeb Welles, Jeff Parker
Rysunki: Lee Weeks, Timothy Green, Mike Perkins, Steve Kurth, Leonard Kirk

Gil: Typowy antologiczny 1-shot, mający zachęcić do lektury i nadgryźć kilka wątków. Dowiadujemy się, co robił Captain Marvel tuż przed atakiem na Thunderbolts, poznajemy wspomnienia agentki Brand, spoglądamy na spotkanie dwóch starych przyjaciół, z których jeden jest Skrullem, obserwujemy początek działań Noh-Varra oraz jedną z akcji Agents of Atlas.


sir22.jpg

SECRET INVASION: X-MEN
#1-4
Scenariusz: Mike Carey
Rysunki: Cary Nord &
Miguel Sepulveda

Lex: Miniseria opowiada o inwazji na San Francisco, które od niedawna znajduje się pod opieką mutantów (o czym nie wiedzą pechowi Skrullowie). Nie ma większego związku z głównymi wydarzeniami i spokojnie można śledzić główny wątek bez jej lektury, ale dobrze wiedzieć, co w czasie SI porabiali X-Men. Po raz kolejny Cyclops zostaje przedstawiony jako twardziel, który w obronie ludzkości gotów jest się posunąć do eksterminacji obcej rasy. Rysunki Cary'ego Norda pewnie nie spodobają się wszystkim czytelnikom.


sir23.jpg

SHE-HULK VOL. 2 #31-33
Scenariusz: Peter David
Rysunki: Vincenzo Cucca

Gil: Pierwszy numer tie-inu jest jednocześnie drugą częścią crossa z X-Factor i początkiem wyjaśnień, które przyniosą nam następnie starcie z Super-Skrullem o życie Jazindy oraz zakończenie wątku Talismana. Przygotujcie się na dość dużo akcji i kilka ciekawych dylematów oraz interesujących odkryć.


sir24.jpg

THUNDERBOLTS #122-125
Scenariusz: Christos Gage
Rysunki: Fernando Blanco

Ozz: Można by stwierdzić, że Christos Gage dostał do napisania cztery numery Thunderbolts, żeby jakoś zapchać dziurę między Warrenem Ellisem a Andym Digglem. Należy jednak pamiętać, że ten scenarzysta wcześniej napisał trzy one-shoty z członkami Thunderboltów i w Secret Invasion miał kontynuować te wątki. Generalnie jednak nie zauważyłem, żeby to się stało, poza pojawieniem się obiecanego przez Arnima Zolę klona Andrei von Strucker. Gage nie odciął się na szczęście od wcześniejszych historii w Thunderbolts napisanych przez Warrena Ellisa, a pierwszy jego numer nawet częściowo przypominał te poprzedniego scenarzysty. Im dalej jednak i im więcej Skrullów się pojawiało do zgładzenia, tym bardziej fabuła ustępowała siekaniu kosmitów przez Thunderboltów, które w wykonaniu Fernando Blanco nie jest specjalnie rewelacyjne. Ostatni numer zwłaszcza jest dosyć słaby, ponieważ jego połowa to wydarzenia, które zostały pokazane również w Secret Invasion #7, tym razem przedstawione troszkę bardziej z punktu widzenia grupy Osborna. Cztery numery Thunderbolts są dosyć mocno powiązane z główną mini-serią, dzielą z nią kilka scen i przede wszystkim pokazują, jak Norman stał się w oczach Amerykanów bohaterem, któremu powierzono kierowanie obroną państwa po zakończeniu zmagań z kosmitami.

sir25.jpg

X-FACTOR VOL. 3 #33-34
Scenariusz: Peter David
Rysunki: Larry Stroman

Gil: W tych numerach zawiera się pierwsza i trzecia część wewnętrznego cross-overa z She-Hulk, w których jesteśmy świadkami odkrycia obecności wysokiego kapłana Skrullów oraz ostatecznego starcia z nim, a także obowiązkowych nieporozumień między bohaterami. Sama historia jest całkiem przyzwoita, ale ta jej część ucierpiała znacznie od strony graficznej i za to była mocno krytykowana.
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.