Avalon » Publicystyka » Artykuł

Civil War - przegląd okładek

W pierwszych wydaniach tytułów powiązanych z CW bezpośrednio mamy podział pół na pół - górna połowa rysunek, dolna - kolorowa, z wypisanym tytułem, autorami etc. Pojawia się też - dziwny, bo dziwny - przydział kolorów do tytułów. Drugie wydania to pojedyncze, zazwyczaj całostronicowe kadry z wnętrza komiksu - koncepcja dziwna, zupełnie jakby podyktowana chęcią chwilowego oszczędzenia na kilkunastu okładkach, choć miejscami znakomicie wykorzystana.
CIVIL WAR COVERS


W pierwszych wydaniach tytułów powiązanych z CW bezpośrednio mamy podział pół na pół - górna połowa rysunek, dolna - kolorowa, z wypisanym tytułem, autorami etc. Pojawia się też - dziwny, bo dziwny - przydział kolorów do tytułów: x-serie -> kolor granatowy; Spider, Cap i ważniejsze dla crossovera historie -> bordowy; Fantastic Four -> błękitny itd. Drugie wydania to pojedyncze, zazwyczaj całostronicowe kadry z wnętrza komiksu - koncepcja dziwna, zupełnie jakby podyktowana chęcią chwilowego oszczędzenia na kilkunastu okładkach, choć miejscami znakomicie wykorzystana ("Illuminati One Shot" czy "Frontline #1)". Pomysł całkiem ciekawy i oryginalny, choć z opinii przeczytanych na forach wynika, że ludzie często mylili się i kupowali przypadkowo dwa razy ten sam numer. Cóż, "biznes ys biznes". Na oszczędności związane z wypuszczaniem na rynek "super hiper B&W/sketch variantów" łaskawie spuśćmy kotarę milczenia, choć tym razem Marvel przeszedł już samego siebie i stanął obok.

Tematem przewodnim większości okładek jest dualizm, a więc podział na dwie części, co stwarza ciekawą sytuację - okładka podzielona na połówki, z których jedna także jest podzielona na pół. Możliwości nazwania obu frakcji jest wiele: postęp/konserwatyzm, przyszłość/przeszłość, metal/materiał, "robot"/człowiek i właściwie wszystkie pasują. Ale wg mnie największym osiągnięciem jest to, że nie da się (przynajmniej na początku) bezproblemowo nakreślić podziału: dobro/zło.

Wybraliśmy siedem najlepszych okładek. Bynajmniej nie dlatego, że tekst kończymy na kilka godzin przed deadlinem. Po prostu Civil War został rozpisany na siedem numerów i chcieliśmy to w jakiś sposób "uczcić".


CIVIL WAR #3 (TURNER VARIANT)
Michael Turner

civil025.jpg Wszyscy zgodnie podaliśmy ją w typach. Teoretycznie możecie uznać ją za najlepszą okładkę całego crossovera, ale też niekoniecznie.


Michael Turner zdaje się być typowym artystą typu "love me or hate me". Jego styl, kiedyś blisko wcześniejszego Silvestriego, dziś już bliżej Hitcha, może się nie podobać. Jedno jest pewne - w Stanach okładki w jego wykonaniu cieszą się bardzo dobrą sławą i zawsze w jakiś sposób podnoszą sprzedaż. Tutaj bezsprzecznie pokazał klasę. Nowy Spider z nowym światopoglądem polujący na symbol Ameryki, symbol, w który do niedawna sam wierzył. Świetna kolorystyka. Bardzo realistyczne pokazanie Parkera, przy jednocześnie całkowicie abstrakcyjnym tle i wszędobylskich pajęczych niciach. Znakomita kompozycja.

Łączy się bardzo z treścią numeru - Spider-Man wygrywający starcie z Capem, ale też strona Iron Mana, przeważająca nad stroną Kapitana Ameryki.

http://www.aspencomics.com/


CAPTAIN AMERICA #25
Steve Epting

cpt025.jpg Koniec wojny, oprócz śmierci największego bohatera Ameryki, dostarcza nam również jedną z najlepszych okładek. Co jest w niej wyjątkowego?

Epting dokonał rzeczy praktycznie niemożliwej - okładka, która nie zdradza treści numeru, ale jednocześnie streszcza całą zawartość.

Spoglądając na okładkę #25 wiemy że Cap przegrał, wiemy że go aresztowali, ale te plamy krwi świadczą o odniesionych ranach czy "zejściu" z tego świata? Nagłówek "death of the dream" świadczy tylko o przegranej chodzącego symbolu Ameryki, czy o jego permanentnej śmierci? Do czasu publikacji tego numeru wszystkie te pytania pozostawały w sferze spekulacji.

Warto też spojrzeć na resztę okładek z Captaina Americi odnoszących się do Civil War.

http://en.wikipedia.org/wiki/Steve_Epting (artysta nie ma swojej strony)


MS. MARVEL #8
David Mack

msm008.jpg Mack ma swój własny, specyficzny styl - bardzo komiksowy, ale też bardzo stojący na uboczu, eksperymentalny.

Okładka trochę odchodząca od komiksowych standardów, zwłaszcza w kwestiach doboru kolorów. Jasne, pastelowe, wręcz nasuwa się słowo "liryczne", barwy są bliższe malarstwu niż komiksowym sketchom, ale w tym wypadku sprawdzają się doskonale.

Na dodatek rysunek oddaje po części zawartość numeru, w którym Ms. Marvel nie jest przekonana, co do swoich działań, a za jej swoisty upadek można uznać scenę, w której dziecko zostaje brutalnie zabrane od swojej matki.

Ocena tej okładki wzrasta jeszcze bardziej, jeśli spojrzymy na dwie poprzednie, zdobiące numery 6 i 7. Każda jest świetnym podsumowaniem wydarzeń przedstawionych w CW Ms. Marvel z punktu widzenia Carol Danvers.

http://www.davidmack.net/


CIVIL WAR: FRONTLINE #2
John Watson


cwfl002.jpg Warto byłoby także przyznać jedno z wyróżnień dla człowieka, który miał najwięcej roboty przy okładkach. Który zrobił ich 11 i wszystkie trzymają równy poziom. Jego okładki nie wyróżniają się niczym szczególnym - po prostu bardzo porządna, czysto rzemieślnicza robota. Niemniej należy mu się uznanie.

Właściwie zamiast tej moglibyśmy umieścić dowolną okładkę z pierwszych wydań "Frontline". Akurat ta okładka wpadła nam w oko z uwagi na jedną rzecz - minę JJJ po ujawnieniu tożsamości Spider-Mana. Priceless!

Jeżeli ktoś chciałby wiedzieć, co jeszcze stworzył John Watson (tak, nie jest on debiutantem) informujemy: okładki do "Son of M", "Silent War" i kilku numerów "Uncanny X-Men" (477, 480, 483 i 486).

http://www.johnwatsonart.com/


X-FACTOR #8
Ryan Sook xft008.jpg

Bardzo oszczędne wykorzystanie kolorów, które świetnie ze sobą kontrastują. Wielka - w porównaniu z innymi okładkami - postać na okładce ułożona w kształt litery Z. Mrok. Niezwykły dynamizm - Pietro na pełnej prędkości, wyglądający niczym antyczny posąg. Po prostu wyjadacz Sook w akcji.

http://www.ryansook.com/


IRON MAN #13
Adi Granov

im013.jpg Artysta z Jugosławii decydując się na "rysowanie" Iron Mana wykonał zdecydowanie najlepsze posunięcie w swojej karierze. O ile ludzie w jego wykonaniu są za bardzo komputerowi, o tyle Tony Stark w zbroi to czysta poezja.

Ta okładka to właściwie plakat propagandowy przedstawiający Iron Mana strzegącego Największej Świętości, czyli amerykańskiej flagi. Fotorealistycznie wręcz zobrazowana zbroja Tony'ego, pozbawiona najmniejszej rysy, refleksy światła - wygląda jak metalowa rzeźba. Na horyzoncie zbierają się ciemne chmury, ale bohater gotowy jest do startu w każdej chwili i czuwa na straży prawa niczym orzeł. Dobrze przedstawiona specyficzna amerykańska propaganda polityczna.

Cała uwaga widza zostaje skupiona na pierwszym planie - tło jest monochromatyczne, prawie czarno-białe. Warto zwrócić uwagę na cieniutką białą poświatę otaczającą Iron Mana, widoczną na pasach flagi za plecami bohatera.

http://www.adigranov.net (Strona w budowie - na razie funkcjonuje tylko dział "Covers")


NEXTWAVE #11
Stuart Immonen

nxw011.jpg Członkowie Nextwave trzymający kartonowe tabliczki. Od lewej: "Nie zależy nam", "Prosimy, kochaj(cie) Nas", "Mark Millar liże kozły". Mistrzowska cartoonowo-wylajtowana kreska Immonena. Szkocka krata na dolnej połowie okładki.

Oczywiście umieszczenie napisu Civil War na okładce komiksu całkowicie z crossoverem niepowiązanego jest raczej dość chamskim posunięciem marketingowym... Ale, przecież o to chodzi, czyż nie? Wszyscy kochamy Nextwave.

Jeżeli przynajmniej jedna osoba przez pomyłkę, z rozpędu kupiła ten numer, tylko z powodu układu graficznego CW (A było tak z pewnością :)) to, miejmy nadzieję, rozumiecie, dlaczego umieściliśmy tę okładkę na liście.

http://www.immonen.ca/

Resztę okładek możemy spokojnie przemilczeć prócz jednej miniserii.


CIVIL WAR X-MEN
Juan Doe (!)

Tak, ten sam Juan Doe, który tak fenomenalnie zadebiutował przy "198", teraz zabłysnął w drugą stronę. Ech...

Na szczególne wyróżnienie zasługują okładki numer 2 i 4.

cwx004.jpgcwx002.jpg Pierwszą możemy podsumować krótko: "Z połączenia mangi i komiksu amerykańskiego nigdy nie wyjdzie nic dobrego." Ale dodajmy jeszcze jedną opinię [(c) to Foxdie]: "Po pierwsze nie przepadałem nigdy za mangową kreską, ale ten mega-sentinelo-manga-szajso-mech (!) na okładce #2 przechodzi wszelkie granice dobrego smaku."

Drugą:
"Ta niebiesko-czarna plama po prawej to Beast?", albo "Postacie nie posiadają żadnej części ciała zbliżonej kształtem do naturalności (może jedynie nos Cyke'a). Cała czwórka wygląda jak bardzo nieudana podróbka marvelowskich figurek."

Zauważyliśmy jednak jedną zaletę: patrząc na nie zapala nam się w głowie lampka "Lepiej zostaw to w spokoju", za co po części zwracamy artyście honor.

Przygotowali: Spence, Lex i Foxdie.

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.