Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #59 - Spider-Man: Kraven's Last Hunt HC

Spider-Man: Kraven's Last Hunt HC
Scenariusz: J.M. DeMatteis
Rysunki: Mike Zeck
Okładka: Mike Zeck
Liczba stron: 168
Cena okładkowa: 19.99$
Zawiera: Web of Spider-Man #31-32, The Amazing Spider-Man #293-294 oraz The Spectacular Spider-Man #131-132

"Spider, spider, burning bright,
In the forests of the night;
What immortal hand or eye,
Could frame thy fearful symmetry?"

FF_vol_4.jpgnietendon: Kurczę. Lata osiemdziesiąte to chyba moja ulubiona dekada, jeżeli chodzi o komiksy Marvela. To wtedy wydane zostały tak przełomowe dla gatunku superhero historie jak "Born Again", "Dark Phoenix Saga" czy "Wolverine". Był to bardzo ciekawy okres eksperymentowania z bohaterami i wyciągania na wierzch różnych mrocznych aspektów ich osobowości. Popularnym było również doprowadzanie nieszczęsnego herosa na skraj załamania, często poprzez doprowadzenie do śmierci bliskiej osoby. Dla Spider-Mana chyba najważniejszym ejtisowym wydarzeniem było ściągnięcie na Ziemię symbiotycznego kostiumu, który po połączeniu się z Eddiem Brockiem stał się złoczyńcą o imieniu Venom. Trochę wcześniej jednak J.M. DeMatteis i Zeck stworzyli inną opowieść, która na stałe weszła do panteonu najlepszych historii z Pajęczakiem.

"Kraven's Last Hunt" to sześcioczęściowa saga opowiadająca o ostatecznym starciu pomiędzy Spider-Manem a tytułowym myśliwym. Zmęczony swoim nienaturalnie długim życiem Kravinoff wyrusza na ostatnie łowy. Dziwnym nie jest, że na ofiarę wybiera Spider-Mana, który sprawił mu najwięcej kłopotów. Nie zadowala się jednak prostym zabiciem przeciwnika. Łowca pokonuje go, grzebie na dwa tygodnie w grobie, po czym przywdziewa jego kostium, aby udowodnić, że byłby lepszym Spider-Manem od niego.

DeMatteis wydobył na wierzch zaniedbywane do tej pory cechy Kravena. Myśliwy w jego wykonaniu jest mniej szalony, bardziej metodyczny oraz - co najważniejsze - honorowy. Łowca nie jest na pewno postacią budzącą z tego powodu sympatię czytelnika, ale nie jest też typowym czarnym charakterem do bicia. Podobać się mogą sceny z jego udziałem, w których próbuje on zrozumieć istotę bycia Spider-Manem. Kravinoff zakłada maskę Petera dopiero po uprzednim przygotowaniu się do tego w odpowiednim - według niego - rytuale. Proces przyjmowania tożsamości bohatera jest tym ciekawszy, że mamy ciągły wgląd w umysł myśliwego. Jest on narratorem w dużej części sagi.

Jako że akcja komiksu ma miejsce podczas pierwszych dni małżeństwa Petera i Mary Jane, możemy przyjrzeć się również zachowaniu dziewczyny. MJ dopiero poznaje czarne strony bycia żoną superbohatera. Panikuje, gdy Peter nie wraca do domu przez dwa tygodnie, i chodzi po mieście nocą, licząc, że szczęśliwie wpadną na siebie.

Rysunki Zecka nie robią na mnie większego wrażenia. Nigdy szczególnie nie lubiłem prac tego artysty, choć nie potrafiłbym sformułować żadnych rozsądnych argumentów, aby uzasadnić dlaczego. Jeżeli o mnie chodzi, to psychologiczny scenariusz jest głownym atutem sagi. Co nie znaczy, że Zeck jest złym rysownikiem. Sprawnie ilustruje wszystkie sześć składających się na historię zeszytów.

Dziś, dwadzieścia lat po ukazaniu się historii, nie jest już dla nikogo żadnym spoilerem tragiczny koniec Kravena w finale. Jego ostatnie łowy zostaną zapamiętane przez Spider-Mana na zawsze. Również liczni twórcy komiksów odnoszą się do tej historii. Wspomnę tylko o "Spider-Man: Torment", "Daredevil: Guardian Devil" i którymś numerze "What if...", bo te jako pierwsze przychodzą mi do głowy. Zapewne znalazłoby się tego więcej. Kraven był na tyle barwną postacią, że scenarzyści ciągle próbują załatać pozostałą po nim dziurę. Najczęściej wyciągając z kapelusza kolejnego członka rodziny Kravinoff.

"Ostatnie łowy Kravena" ukazały się również w Polsce na łamach "Spider-Mana" w numerach 1-3/94. Jak większość komiksów Tm-Semic, zeszyty te są dziś dosyć trudne do zdobycia. Zdecydowanie jednak warte polecenia.


Jaro: "Kraven's Last Hunt" to bez wątpienia jedna z najlepszych i jednocześnie najbardziej mrocznych historii ze Spider-Manem. Tak naprawdę jednak Peter Parker jest tu właściwie postacią drugoplanową - pierwsze skrzypca gra tu Kraven the Hunter. Opowieść o ostatnich dniach łowcy do dziś pozostaje jedną z najmocniejszych komiksowych śmierci.

Jak pozwolić Kravenowi na honorowe odejście, jednocześnie nie zabijając Spider-Mana? DeMatteis znalazł chyba najlepszą odpowiedź na to pytanie, pozwalając Kravinoffowi na pokonanie bohatera, pogrzebanie go żywcem i przybranie jego tożsamości. W oczach myśliwego to totalny triumf - udowodnienie swojemu największemu przeciwnikowi, że nie tylko może go zabić, ale i stać się lepszym Spider-Manem niż on sam. Według wszelkich wyznawanych przez siebie zasad Kraven w ostatecznym rozrachunku staje się zwycięzcą w długoletniej walce z bohaterem. Również śmierć łowcy widziana z punktu widzenia jego filozofii jest w pewnym sensie elementem jego wygranej - skoro ostatecznie okazał się być lepszym od swojego najlepszego przeciwnika, nic już nie trzymało go na tym świecie i mógł honorowo zakończyć swoje życie.

Czy jednak to wystarcza, by jednoznacznie ocenić ten czyn? To właściwie pytanie do czytelnika, który po lekturze jest zmuszony do refleksji nad tym, czy Kraven jest honorowym zwycięzcą, zwykłym szaleńcem, czy może jednym i drugim. Niekwestionowaną zaletą "Ostatnich łowów" jest właśnie zostawianie pytań, na które odpowiedź nie może być udzielona bez głębszego zastanowienia i - co jeszcze ważniejsze - nie dla każdego będzie ta sama.

Charakterystyczny dla tej historii jest jej mroczny, pesymistyczny klimat oraz psychologiczna wyrazistość wszystkich postaci - nie tylko Kravena, ale także zadającego sobie trudne pytania Petera czy też przytłoczoną całą sytuacją Mary Jane, która podczas dwutygodniowej nieobecności męża musi się uporać przede wszystkim z własnym strachem o niego.

Dzięki temu wszystkiemu "Kraven's Last Hunt" zajmuje dziś tak ważne miejsce w komiksowym kanonie i jest jedną z historii, które po prostu wypada znać. Nie jest łatwa w odbiorze, ale bez wątpienia warto ją polecić każdemu, kto lubi zastanowić się nad tym, co czyta.


LTplus.jpg
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.