Avalon » Publicystyka » Artykuł

Death Toll 2008

Zgodnie z zapoczątkowaną w zeszłym roku tradycją, w ten wieczór, kiedy udajemy, że w ojczyźnie komiksów, które czytamy, nie obchodzi się Halloween i że nie chcemy mieć z tym nic wspólnego, prezentujemy podsumowanie zejść śmiertelnych w publikacjach Marvela.

Zgodnie z zapoczątkowaną w zeszłym roku tradycją, w ten wieczór, kiedy udajemy, że w ojczyźnie komiksów, które czytamy, nie obchodzi się Halloween i że nie chcemy mieć z tym nic wspólnego, prezentujemy podsumowanie zejść śmiertelnych w publikacjach Marvela.

Oczywiście, nie będziemy zajmować się wszystkimi, bo któż by zliczył, ilu Skrullów padło w tym roku, albo ilu Purifires wyciął Wolverine? Zajmiemy się tylko tymi najciekawszymi i najważniejszymi przypadkami. Kolejność tak jakby alfabetyczna.

 

Abomination (Hulk vol. 2 #1) - Teoretycznie powinien być równie niezniszczalny, jak Hulk i rzeczywiście niejedno przetrwał, ale na przyjście Jepha Loeba nie był przygotowany i zginął od strzału z tajemniczej broni w rękach czerwonego Hulka. Miejmy nadzieję, że ktoś uwolni go z piekła bezsensownych śmierci.

 

Aghanne(Giant-Size Astonishing X-Men #1) - Szalona prorokini z Breakworldu, która próbowała zniszczyć i własny świat, i Ziemię. Interwencja Orda nie pozwoliła jej wykorzystać Colossusa do tego celu, a ostatecznie Piotr zakończył jej żywot, zrywając kombinezon ochronny i wystawiając na promieniowanie. Nic z niej nie zostało.

 

Aleksander Lukin (Captain America vol. 5 #42) - Odkąd się pojawił, był synonimem kłopotów dla wszystkich osób związanych z Kapitanem. Ba, nawet skutecznie zorganizował zamach na niego, wykonany z powodzeniem. Jakiż oddech ulgi musieli wydać z siebie zagorzali fani Steve'a, gdy Sharon Carter wpakowała w niego cały magazynek. Lukin mocno zapisał się w historii i to by wystarczyło, ale jest ryzyko, że za parę lat zostanie odkopany.

 

Angel Of Mercy (Ghost Rider Annual #2) - Anioł, który w swym miłosierdziu skracał cierpienia mieszkańców pewnego miasteczka, okazał się mieć bardzo delikatny kark, który gruchnął, gdy tylko Ghost Rider nim rzucił. Ale z aniołami to nigdy nie wiadomo.

 

Black Spectre (Moon Knight vol. 5 #19) - Jeden z klasycznych przeciwników Moon Knighta, po wciągnięciu go w kolejny plan, w którym tylko on sam wiedział, o co chodzi, wykonał popisowy numer w postaci upadku z dachu na ulicę. Najlepiej niech go nie zdrapują.

 

Blue Blade (Twelve #1) - Najbardziej zagadkowa śmierć roku, która dopiero zaczyna się wyjaśniać. Phantom Reporter znalazł kolegę z grupy martwego na środku ulicy - nie wiadomo, jak zginął, ani dlaczego, podejrzani są wszyscy.

 

Caliban (New X-Men vol. 2 #45) - Mimo osłabienia i wrodzonej ofermowatości, ten Morlock chciał się bawić z dużymi mutantami i pomóc w poszukiwaniu nowego mutanta. Kiedy wpadli na Reaversów, stanął na linii ognia i zmienił się w sitko. Co ciekawe, jego szanse na powrót wcale nie są zerowe.

 

Caprice, Mirage, Mindwave, Bluestreak (Thunderbolts #121) - Grupa telepatów, którzy dali się zamknąć, by zniszczyć Thunderbolts od środka. Sporo namieszali, to fakt, ale w swoich planach nie uwzględnili faktu, że Bullseye może wyzdrowieć wcześniej i zechcieć sprawdzić na nich swoją celność. Skończyli ze skalpelami wbitymi w różne ciekawe miejsca. Sami byli naśladowcami, więc może pojawią się też kolejni.

 

Captain Universe (Annihilation: Conquest #3) - Gabriel miał pecha, bo dał się zaskoczyć wrogiemu oddziałowi podczas infiltracji głównej iglicy Phalanx i został zmieniony w mięsną papkę serią z miotaczy. Jego moc wróciła do puli, więc Captain Universe z pewnością powróci wkrótce, ale już w innej osobie.

 

Captain America Skrull (New Avengers #43) - Cóż by to był za rok bez śmierci Kapitana? Jeden z przybyszów, którzy rozbili się w Savage Land, mocno wierzący w to, że jest oryginałem. Kilka zatrutych strzałek Ka-Zara zweryfikowały to przekonanie, gdy zrobił się zielony i puścił pianę. To jego definitywny koniec.

 

Caretaker (Ghost Rider vol. 5 #27) - Stary twardziel długo się bronił, ale gdy Dan Ketch zapędził go w ślepy zaułek podziemi własnego domu, a później wszystko podpalił, nie miał szans. Przed śmiercią zdążył przekazać schedę następczyni, więc już go nie potrzebujemy.

 

Carter Ryking (X-Men Legacy #211) - Niegdyś znany jako Hazard, kumpel Xaviera z dzieciństwa, został wyciągnięty z zakamarków pamięci i osadzony w psychiatryku, by w kolejnym numerze otrzymać zastrzyk śmierci od pielęgniarzy pracujących dla Black Womb. Z pewnością już o nim nie usłyszymy.

 

Cazon (She-Hulk 2 #26) - Przystojny, zielony przybysz z planety Crona okazał się być bezwzględnym władcą i ludobójcą, więc gdy zaczął bawić się ludzkim życiem, by uciec z Ziemi, Jazinda potraktowała go równie bezwzględnie i własnoręcznie zafundowała mu dziurę w piersi. Tacy jak on lepiej niech pozostaną martwi.

 

Chu Jung (Thunderbolts - International Incident) - Jeden z eksperymentalnych chińskich bohaterów, którego ciało rozpadło się, gdy jego moce wymknęły się spod kontroli. Modelowy przykład, dlaczego nie warto pozwalać eksperymentować na sobie nazistowskim naukowcom pokroju Arnima Zoli.

 

Clay Quartermain (Hulk vol. 2 #4) - Kiedy Krasnyj Hulk rozwalał wesoło kolejną bazę S.H.I.E.L.D., ten doświadczony agent z długoletnim stażem zwyczajnie nawinął mu się pod łapę i został znaleziony martwy. A może jednak doświadczenie i staż wzięły górę i to tylko tak wyglądało?

 

Conquistador i Siege (Marvel Zombies 3 #1) - Członkowie bohaterskiej grupy z Florydy, którzy stali się pierwszymi ofiarami inwazji super-zombiech na Ziemię. Konkretnie, to najpierw pogryzł ich Deadpool, a później koledzy z drużyny skrócili ich nieumarły byt.

 

Cousin Luis (Daredevil: Blood Of Tarantula) - I znów Carlos wpadł w kłopoty, gdy własna rodzina próbowała odebrać mu dziedzictwo Tarantuli. Po tej nieudanej akcji, z kuzyna Luisa została tylko miazga i miazgą pozostanie.

 

Criti Noll (Mighty Avengers #17) - Skrull posiadający wszczepioną osobowość Hanka Pyma, który okazał się równie chwiejny, jak oryginał i zaczął kwestionować sens inwazji na Ziemię. Innym Skrullom, wiernym królowej, nie spodobało się to, więc dopadli zdrajcę i zabili, a później zastąpili Pyma innym Skrullem, który dziwnym zbiegiem okoliczności nosi takie samo imię.

 

Cru (Ms. Marvel vol. 2 #24) - Podczas walki z kryształową królową Brood, dzielna niebieskoskóra kosmitka została wrzucona do wulkanu i zniknęła w lawie. Zważywszy, że już raz wróciła, a jakieś jej elementy mogły przetrwać w ciele Ms. Marvel, to wcale nie musi oznaczać jej końca.

 

Daisy Dukes (Ghost Rider vol. 5 #19) - Chwilowa partnerka Johnny'ego Blaze'a została mniej lub bardziej omyłkowo zastrzelona w czasie policyjnej obławy na motel, w którym się zatrzymali. A trzeba było się stawiać?

 

Dark Art (She-Hulk 2 #29) - Perfidny mag, który chełpił się faktem wrobienia Jennifer w atak na siebie i pozbawienia jej uprawnień adwokackich przestał być potrzebny swoim tajemniczym pracodawcom i ze smakiem wypił kielich zatrutego wina, który podał mu Bran Murphy. I znowu, z tymi magami nigdy nic nie wiadomo.

 

Dawg (Daredevil Annual #1) - Black Tarantula znał go jako słodkiego dzieciaka, ale kiedy wrócił do Hell's Kitchen i okazało się, że ten dzieciak wyrósł na ulicznego cwaniaka, osobiście nakarmił go jego brudnymi pieniędzmi. Chyba najbardziej oryginalna śmierć w tym roku i brak jakichkolwiek szans na powrót.

 

Deathninja (Ghost Rider vol. 5 #26) - Zgodnie ze swoim imieniem, powinien być ze śmiercią za pan brat, a jednak zdziwił się niesamowicie, gdy Caretaker wpakował mu kulkę między żebra i niezbyt chętnie zmienił imię na Dead Ninja.

 

Demogorge (Incredible Hercules #120) - nasz rodzimy Bogożerca okazał się jedyną ofiarą starcia z bogami Skrullów, a zaszkodziło mu - jakżeby inaczej - ciężkostrawne, egzotyczne jedzenie. Pamiętajcie więc, by nigdy nie połykać zmiennokształtnych bogów. Ale z takimi jak on nigdy nic nie wiadomo i może gdzieś się odrodzić.

 

Doc Farrell (Ms. Marvel vol. 2 #27) - Etatowy medyk Operation Lightning Storm znalazł się w niewłaściwym miejscu, gdy Skrull podszywający się pod Carol wysadził Minicarrier i skończył przecięty na pół przez stalową płytę. Nie wyglądał, jakby cokolwiek dało się uratować, ale cybernetyka w dzisiejszych czasach może wiele zdziałać.

 

Doghead (Ghost Rider vol. 5 #26) - Chłopiec o psiej głowie, którego Danny Ketach wytrzasnął nie wiadomo skąd, by pomógł w ataku na Caretakera. Nie docenili siły shotguna w rękach starca i chłopiec stracił swą psią głowę. Chyba ostatecznie.

 

Dragon Lord (Avengers: The Initiative #9) - Adept sztuk magicznych i mistrz mieszania w magicznym kociołku nie zdołał na czas przywołąć smoka i poległ z rąk K.I.A. Killed in action - jakże by inaczej. Mieszanie w kociołku to u niego rodzinna tradycja, a rodzinę ma dużę, więc może znajdzie naśladowców.

 

Dum Dum Dugan (Secret Invasion Prologue) - Doświadczony agent S.H.I.E.L.D., który padł ofiarą zaufania do własnych ludzi. Bo skąd mógł wiedzieć, że Contessa Valentina, którą zna od lat, okaże się Skrullem i wbije mu pazury w brzuch? Nie mógł. Nie wiedział. Nie przeżył… prawdopodobnie.

 

Elektra (Mighty Avengers #16) - Nie raz już wracała do życia i ginęła, więc i tę śmierć podczas zmasowanego ataku próbujących ją podmienić Skrullów możemy traktować jako tymczasową.

 

Ellen Brandt (DON: Man-Thing #4) - Zdradziecka narzeczona Teda Sallisa przeżyła palący dotyk Man-Thinga, choć wyszła z tego wyglądając jak topiony ser. Szukając zemsty mordowała i podpaliła bagna, ale on okazał łaskę i nawet ją przytulił. I tyle ją widzieli.

 

Emmael (Ghost Rider vol. 5 #18) - Jeden z podstępnych aniołów, które zstąpiły na Ziemię, by manipulować Ghost Riderem. Posłużył za przykład, dlaczego nie warto próbować manipulować Ghost Riderem. Tylko czy aniołowie mogą zostać zabici?

 

Eric Schist (DON: Man-Thing #1) - Dwulicowy naukowiec, który przyczynił się do przemiany Teda Sallisa w bagiennego potwora. Pamiętacie frazę "wszystko, co zna strach, płonie pod dotykiem Man-Thinga"? Cóż, on nie spłonął, ale został widowiskowo przełamany na pół. Aufwiedersehen, Herr Schist.

 

Future Cannonball (Cable vol. 2 #4) - Sam z przyszłości długo czekał na powrót Cable'a, a kiedy już się doczekał i próbował mu pomóc, został przedziurawiony przez Bishopa. Cannonball już coś takiego przeżył, ale biorąc pod uwagę fakt, że to wersja z alternatywnej przyszłości, szanse na powrót ma marne.

 

Gangsta Skrull (Black Panther vol. 4 #34) - Tak bardzo chciał rządzić planetą w stylu chicagowskich gangsterów z lat trzydziestych, że aż zginęło mu się prawie w tym stylu. Kolumbijski krawat to może nie był, ale niby skąd Black Panther ma się znać na kolumbijskich krawatach? Żegnamy na zawsze.

 

Geldoff (Secret Invasion #3) - rekrut Inicjatywy, którz nie uważał na treningach i w pierwszym starciu z siłami inwazyjnymi Skrullów posłużył jako przykład, że najeźdźcy nie przyszli się cackać z bohaterami. Chyba już go nie zobaczymy.

 

Graviton (Iron Man vol. 4 #23) - Podczas konfrontacji z Iron Manem, zmęczony i doprowadzony na skraj szaleństwa Graviton wybrał ostateczne wyjście i zafundował sobie rozległy wylew ze skutkiem natychmiastowym. Myślę, że można powoli zacząć odliczanie do debiutu nowego Gravitona.

 

Harrow (Nova vol. 4 #15) - Kosmiczny pasożyt, który zamieszkał sobie na statku Galactusa i w najlepsze żerował na panice, jaką wywołują jego przekąski stworzył Novie sporo kłopotów, ale gdy został zauważony przez mimowolnego wspólnika, nic z niego nie zostało. Ale czy na pewno?

 

Herr Falkstein (Twelve #5) - Tegoroczny zwycięzca w kategorii "sprawiedliwości stało się zadość". Przed laty komendant obozu koncentracyjnego, dziś spokojny staruszek. Gdy tylko na jego drodze stanął Witness, cofnął się o krok, by wpaść pod autobus.

 

Hippolyta (Incredible Hercules #121) - Ta królowa Amazonek została zdetronizowana przez żądną władzy córkę i rozstrzelana przez podwładne. Ponieważ pochodziła z boskiej rodziny, można było się spodziewać, że jeszcze powróci, ale w następnym numerze pokazano jej głowę nabita na pal, więc to już definitywny koniec tej postaci.

 

Hiroim (Warbound #5) - Ogromne, kamienne ciało tego kapłana z Sakaaru zostało zniszczone w walce z Leaderem, jednak wcześniej zdołał przekazać swoją moc następczyni, więc może nie wszystek umarł.

 

Humbug (Heroes For Hire vol. 2 #15) - Biedaczysko, próbował się nawrócić na bohaterstwo i prawie mu wyszło. Gdyby tylko nie spotkał na swej drodze Brood i nie dał się uwieść wizji królowania robactwu na Ziemi. Opanował się jednak w porę i poprosił przyjaciela, by zakończył jego żywot, co też Shang-Chi uczynił, skręcając mu kark. Istnieje minimalna szansa, że powróci kiedyś, niekoniecznie w ludzkiej postaci.

 

Illuminati Clones (New Avengers #40, 44) - Ile ich było, nie wie nikt, ale jeśli chodzi o zasługi dla inwazji Skrullów… nikogo one nie obchodzą. Podczas planowania swojego wielkiego ataku, Skrullowie masowo klonowali członków Illuminati, by wyeliminować ich natychmiast po wykorzystaniu w niecnych celach. Może nawet będą kontynuować ten proceder.

 

Jacob, Jeff, Diane, Stella (DON: Man-Thing #3) - Grupka nastolatków, którzy próbowali na własną rękę rozwiązać zagadkę Man-Thinga. Udało im się uniknąć jego palącego dotyku, udało im się uciec przed mutantami, ale gdy już spokojnie wracali do domu, zostali rozstrzelani przez ludzi Ellen Brandt. Spoczywajcie w spokoju wiecznym.

 

John The Skrull (Captain Britain & MI:13 #3) - dzielny lider skrullowych Beatlesów oddał życie za naszą planetę i to w nie byle jaki sposób, lecz pyskując i szydząc z tych, którzy go uwięzili i torturowali. Chwalebna to śmierć, która powinna zostać zapamiętana i doceniona.

 

Julia Starr (Captain Marvel vol. 5 #4) - Mimo wszelkich przypuszczeń, przywódczyni sekty czczącej Mar-Vella okazała się jednak tą dobrą. Nawet zbyt dobrą, za co zapłaciła podczas humanitarnej misji w Sudanie, gdy terroryści wysadzili magazyny leków i żywności. To raczej na pewno koniec.

 

Khn'Nr (Secret Invasion #6/Mighty Avengers #19) - Powrócił jako Captain Marvel, ale okazało się, że jest Skrullem. Okazało się też, że osobowość Mar-Vella wzięła górę i Skrull stanął po naszej stronie w walce z najeźdźcami. Niestety, nie był w stanie sam pokonać armady obcych i własnej rozbitej osobowości, więc ostatecznie poległ. Lepiej niech nie wraca, bo zepsuje dobre wrażenie.

 

Killmonger (Black Panther vol. 4 #38) - Pretendent do władzy w Wakandzie ośmielił się rzucić wyzwanie T'Challi, ale nie doczekał rozstrzygnięcia pojedynku, bo wtrąciła się brzydko wcześniej potraktowana Monica Rambeau i przeleciała przez niego. Z takimi jak on nic nie wiadomo, więc może kiedyś wróci, ale większe są szanse, że jego wściekły syn przejmie schedę.

 

Korath (Annihilation: Conquest #1) - Sługa imperium Kree, opanowany przez Phalanx, został ostatecznie zniszczony przez Ultrona, gdy nie udało mu się wypełnić misji schwytania Warlocka.

 

K'Rtem (Avengers: Initiative #15) - Podczas walk na Manhattanie, stojący po stronie Ziemian Crusader trafił na przeciwnika, który okazał się jego dawnym przyjacielem ze szkoły kadetów. A ponieważ przyjaźń przyjaźnią, a prawa wojny rządzą, odruchowo potraktował go kopią pazurów Wolverine'a. Dzielny Skrull wybrał honorową śmierć zamiast możliwości wskrzeszenia z pomocą Freedom Ring.

 

Kwai Jun-Fan (Immortal Iron Fist #18 (FB)) - Iron Fist z czasów dzikiego zachodu posłużył jako model demonstracyjny do pokazania, jak Ch'i-Lin zabijają Iron Fistów. Po długiej walce, z masą urazów, stwór w końcu wbił łapy w jego serce. Żegnamy na zawsze.

 

Kly'Bn & Sl'Gur'T (Incredible Hercules #120) - naczelne bóstwa z panteonu Skrullów nie wytrzymały konfrontacji z ziemskim God Squadem. Pierwszy skończył nadziany na kość starszego boga, a ta druga najprawdopodobniej została rozerwana na strzępy przez Mikaboshi. I co, zielone paskudy? Czyi bogowie są lepsi? Przynajmniej nie udają, że wszystkich kochają, tylko kopią tyłki jak należy!

 

Lady Deathstrike (New X-Men vol. 2 #45) - Po tym, jak prawie zabiła Helliona, X-23 potraktowała sprawę osobiście i w pojedynku jedna na jedną pokazała Lady D, kto ma ostrzejsze pazury. Tylko, że nie raz już widzieliśmy ją wybebeszoną gdzieś na śniegu i zawsze jakoś ją poskładali.

 

Lady Mastermind (X-Factor vol. 3 #27) - Zdradziła X-Men po krótkiej współpracy, by zostać naczelną iluzjonistką Marauders, ale niestety nie przewidziała, że Wolverine wyczuje jej zapach mimo iluzji i dziabnie ją pazurami tuż poniżej piersi. Zawsze pozostaje jeszcze jej siostra, ale nie miałbym nic przeciwko powrotowi za jakiś czas.

 

Lucifer (Ghost Rider vol. 5 #19) - Z tym Lucyferem to była jazda… przejął ileśtam ciał na raz i z każdym zabitym jego esencja spływała do następnych, więc gdyby został jeden, byłby prawdziwym, potężnym diabliskiem. Ghost Rider przechytrzył go jednak i jednocześnie z policją zniszczył dwa ostatnie ciała. Fizycznie Lucek zginął, ale co może go spotkać - do piekła pójdzie? To znowu kiedyś wylezie.

 

Magnitude (Avengers: Initiative #14) - Skrull infiltrujący hawajską drużynę Point Men miał zaszczyt być pierwszym wykrytym przez demaskujące obcych okulary 3-D Mana. Skończyło się to pojedynkiem, w którym został przebity mieczem i z pewnością był to ostatni raz, kiedy go widzieliśmy.

 

Mieszkańcy Cooperstown (Messiah CompleX 1-shot) - Bogu ducha winni cywile, których miasto zostało spacyfikowane przez Purifires i Marauders, szukających nowonarodzonego mutanta. Kolejny przykład, jak bardzo niebezpieczne jest mieszkanie na Alasce w świecie Marvela.

 

Mieszkańcy planety Orbucen (Nova vol. 4 #13-15) - Ci nieszczęśnicy doznali wątpliwego zaszczytu znalezienia się na talerzu Galactusa. Większości udało się opuścić planetę, ale nie wszystkim. Niektórzy mieli też wyjątkowego pecha i trafili na grasującego Harrowa, który opętał ich ciała i mordował współplemieńców. Może jeszcze kiedyś usłyszymy o tych, którzy przetrwali.

 

Moondragon (Annihilation: Conquest #2) - Heather miała sporo ciężkich przejść. Po tym, jak musiała się poddać demonicznemu smokowi, by ocalić ukochaną i została zmieniona w wielkiego gada, Ultron wyrwał jej serce, kiedy zasłoniła Phylę własną piersią. Ponieważ była telepatką i kapłanką Pama, szanse na powrót ma spore, ale chyba nie w najbliższym czasie.

 

Mrs. Gold (Thunderbolts - Breaking Point) - Matka Songbird, które wróciła w najmniej odpowiednim momencie i wkrótce potem zginęła w wypadku samochodowym. Najprawdopodobniej prowadziła po pijanemu, ale ile przypadku było w tym wypadku, nie dowiemy się chyba nigdy.

 

Nasim Rahimov (Iron Man vol. 4 #32) - Dawny przyjaciel Starka, szukający zemsty za represje polityczne i kradzież technologii, posunął się o krok za daleko. Nie był chyba tak mądry, jak mu się zdawało, skoro siedział na bombie atomowej, którą Iron Man zdetonował z pomocą Overkill Mindu. Szanse przeżycia mniejsze niż zero.

 

Ord (Giant-Size Astonishing X-Men #1) - Zajadły przeciwnik X-Men, który w przypływie rozsądku przestawił priorytety, by pomóc uratować swój świat przed zniszczeniem. Nie zdołał wprawdzie sam pokonać Aghanne i padł z jej ręki, ale znacznie przyczynił się do jej klęski. Raczej go już nie zobaczymy.

 

Paragon (Iron Man vol. 4 #23) - Szukając zemsty na Gravitonie, który zmusił go do zabicia partnerki, Paragon dopadł go z zamiarem samowolnego wymierzenia sprawiedliwości, jednak zapomniał, z jak potężnym przeciwnikiem ma do czynienia i nie przeżył upadku z bardzo dużym przyspieszeniem grawitacyjnym. Może doczeka się zmiennika, ale raczej nie wróci.

 

Parfrey (Amazing Spider-Man #551) - Kandydatka na stanowisko burmistrza Nowego Jorku, która została usunięta z rozgrywki, gdy Menace porwał ją z wiecu i zrzucił z wysokości. Na czyje zlecenie? Na razie nie wiadomo, ale wiadomo, że już nie wstanie.

 

Peepers (X-Factor vol. 3 #26) - Denerwujący, oczaty mutant stał się kolejnym posiłkiem Predatora X, grasującego po Ameryce. Zostało z niego tylko kilka obgryzionych kości. I dobrze, bo nikt go nie lubił.

 

Praxagora (Annihilation: Conquest #6) - szukając ucieczki przed atakiem Warlocka, Ultron przeniósł na chwilę swoją świadomość do ciała Praxagory, a dowiedziawszy się, że towarzyszy jej Ronan i spółka planująca drugi atak, uruchomił procedurę autodestrukcji i czmychnął. Szanse na powrót - minimalne.

 

Predator X (X-Men #207) - Ta bestia nieźle sobie poczynała i zeżarła kilku mutantów, ale w końcu dopadła ją niestrawność. Niestrawności na imię Logan i należy do tych ostrych dań, które dosłownie rozsadzają od środka. Ciekawe, czy twórcy Predatora zechcą zainwestować w kolejnego?

 

Prism (Messiah Complex 1-shot) - Nie wiadomo do końca, jak zginął, wiadomo tylko, że pozostało z niego trochę rozbitych fragmentów kryształu. Ale pewnie wróci, jak i reszta Maraudersów po, szybkim klonowaniu.

 

Puppet Master (Ms. Marvel vol. 2 #20) - Miał podobno przejść na emeryturę, a skończyło się jak zwykle, czyli manipulacją superbohaterkami. Popełnił spory błąd, porywając młodocianą partnerkę Ms. Marvel i uciekając przed jej gniewem wcisnął guzik, wysadzając się razem z rezydencją. Carol mogła go powstrzymać, ale nie zrobiła tego. Cóż, już kiedyś wrócił z zaświatów.

 

Reverand Craig (X-Force vol. 3 #6) - Fanatyzujący religijnie ojciec Wolfsbane skumał się z Purifires i sprzedał im własną córkę, by mogli wyprać jej mózg i zaszczepić imperatyw zabicia Angela. Jakże ironiczny był ten moment, gdy stanął na tle skrzydeł i wydał jej się aniołem. Jeśli zostało z niego cokolwiek poza strzępami, nawet tego nie pokazano. Problem polega na tym, że w tej serii Bastion hurtowo wskrzesza wszystkich z użyciem transmodowego wirusa.

 

Ripcord & Skybolt (New Warriors vol. 4 #16) - Kolejni członkowie nowego składu New Warriors zasilają grono garbatych aniołków po tym, jak w czasie walki z połączonymi siłami policji i S.H.I.E.L.D. przypadkowo detonują zasilanie miotacza czegośtam. Podejrzewam, że nikt nie będzie tęsknił za nimi, więc mogą w tym gronie pozostać.

 

Scarlet Spider #2 (Avengers: Initiative #10) - Szalony klon MVP, który dorwał się do potężnego Tactigonu, nie był zadowolony, kiedy do walki z nim stanęły trzy inne klony, więc jednego skrócił o głowę. Trudno powiedzieć, który z nich to był, ale dość łatwo zgadnąć, że szanse na zastąpienie go innym klonem są duże.

 

Scrambler (New X-Men vol. 2 #46) - Potrafił blokować moce innych mutantów, ale zapomniał, że adamantowe pazury nie są czymś, co można ot, tak zneutralizować. X-23 bardzo chciała mu o tym przypomnieć, aż wierciła mu dziurę w brzuchu. Dosłownie. Ale jak to z Marauders bywa, pewnie wkrótce ktoś go sklonuje.

 

Secretary Kooning (Iron Man vol. 4 #28) - Zdyskredytowany i poniżony, sekretarz obrony Kooning próbował na własną rękę znaleźć dowody działalności Mandarina. Znalazł maczetę, zgubił głowę. One nie odrastają.

 

Sinister (X-Factor vol. 3 #27; X-Man Legacy #214) - Po raz pierwszy zginął fizycznie z rąk Mystique, która ustrzeliła go, by odebrać dziecko i użyć go do uratowania Rogue. Jego esencja przetrwała jednak, by przenieść się do nowego ciała i próbowała opanować Xaviera, lecz ten zniszczył urządzenie, które miało utrwalić proces. Wygląda na to, że esencja Essexa rozproszyła się, ale wątpię, czy pozostanie martwy na dłużej. Po pierwsze, nieraz już wracał z zaświatów, a po drugie, obecność Miss Sinister jest wielką wskazówką, że jednak przetrwał.

 

Super Adaptoid (AC: Quasar #4) - Cwany był z niego android, potrafiący skopiować wszystko... z wyjątkiem wyobraźni. I to przyczyniło się do jego zniszczenia, gdy Quasar zdołała go zaskoczyć i przewyższyć, chociaż ukradł jej prawie całą moc. Są szanse, że znów gdzieś się wyłoni, bo zawsze AIM może zbudować nowego robota.

 

The Tryumph Division (Invincible Iron Man #2) - Etatowa drużyna filipińskich superbohaterów okazała się bandą amatorów, dając się tak po prostu wysadzić terrorystom na usługach Stane'a juniora. Ale ponieważ wszystko zostało w rodzinie, od razu na nich miejsce wskoczyli następcy, więc będziemy wszyscy udawać, że nic się nie stało.

 

Tim Rock, Steve Duffy, Blake Sims, Martin Levy (DON: Man-Thing #2) - Grupa gwałcicieli i morderców z Florydy nieźle sobie poczynała, ale szczęście ich opuściło i trafili na Jennifer Kale. Zanim jednak ona zdążyła wyładować na nich swoją wściekłość, Man-Thing potraktował ich swoim urokiem osobistym. To ostateczne rozwiązanie.

 

Uayeb (Amazing Spider-Man #556) - Grupa inkaskich wojowników do zadań specjalnych, których szalony doktor Rabin wymordował własnoręcznie, by obudzić bóstwo, znane po prostu jako Bóstwo, czyli Deity. Może gdzieś jest ich więcej?

 

Ultron (Annihilation: Conquest #6) - Panowanie Ultrona nad imperium Kree zakończyło się za sprawą połączonych sił Quasar i Adama Warlocka. Adam uwięził jego świadomość w olbrzymim ciele, które sobie stworzył, a Phyla zniszczyła je. Niestety, z Ultronami jest ten problem, że zazwyczaj mają kopie zapasowe, więc szanse na powrót są duże.

 

Veranke (Secret Invasion #7) - Królowa Skrullów, która zorganizowała inwazję na Ziemię w stylu dżihadu zginęła ostatecznie od zwykłej strzały z łuku. W ten sposób Clint Barton odwdzięczył się za szarganie pamięci o jego zmarłej małżonce, którą Skrullowie skopiowali, by narobić mu mętliku w głowie. Ale widzieliśmy już wcześniej sobowtóra Veranke, więc to wcale nie musi być ostateczny koniec.

 

Vertigo (New X-Men vol. 2 #46) - Zakręcona pani z Marauders skończyła przegryziona na pół przez Predatora X. I byłby to dość efektowny koniec, gdyby nie fakt, że pewnie wróci wkrótce jako klon.

 

Wolf Cub (Young X-Men #5) - Postać z czwartego planu została wciągnięta do nowej serii Guggenheima i okrzyknięta następcą Wolverine'a, by po pięciu numerach zachowywania się jak ktoś, kim nie jest, mogła zostać podrapana na śmierć przez Donalda Pierce'a. Umarł tak, jak żył - niepotrzebnie i bez sensu.

 

Xao (Immortal Iron Fist #14) - Próbował z pomocą Hydry zbudować linię kolejową z Tybetu do K'un L'un, by przypuścić inwazję na wieczne miasto. By tego dokonać porywał, szantażował i mordował, ale nie miał dość ikry, by stawić czoła konsekwencjom i wybrał ucieczkę w dół przepaści. Chociaż tak prawdę mówiąc nie wiemy, co było na jej dnie.

 

Statystycznie rzecz biorąc, najkrwawszymi wydarzeniami były Secret Invasion i Messiah Complex, ale tu akurat nie ma się co dziwić. Poza wielkimi eventami, najwięcej trupa kładło się w Ghost Riderze i Iron Manie, ale także - czego nie widać może powyżej - w X-Force.

Gil Galad
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.