Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse Special #8 Sebastian "Seban" Cichoń

avalonpulse0.png
Sobota, 29 listopada 2008 Wydanie specjalne #8


I wtedy Naczelny rzekł: "Ej, weź no zrób wywiad gościu z Sebanem, co to robi okładki do polskich wydań DVD seriali Marvela". I tak się też stało. Zaprawdę powiadam Wam.



Spence: Zacznijmy może od tego, jakiego pytania nie chciałbyś usłyszeć?
Sebastian "Seban" Cichoń: Pytaj, a jeśli coś będzie nie tak, to nie odpowiem lub odpowiem wymijająco ;)

Spence: To pierwszy wywiad z Tobą?
Seban: Nie, ale powiedzmy, że tak. Nie chcę, żebyś miał za łatwo.

Spence: Przyznam, że pierwsza myśl po tym, jak mi powiedzieli, że mam robić wywiad, to "co to w ogóle jest za gościu?"
Seban: Ano właśnie. Taki gościu, który kręcił się to tu, to tam i robił rzeczy, o których niewiele osób wie, że właśnie on je zrobił.
Przykładowo, byłem w jednym z numerów (#37) "Świata Komiksu". Przyniosłem Tomkowi Kołodziejczakowi (redaktorowi naczelnemu Egmontu) kilka różnych, nie związanych ze sobą stron. Spytał, czy mogę je połączyć w całość. Siadłem i zmontowałem wszystko w ośmiostronicową całość, która opowiadała historię dziewczyny zmieniającej  się w demona. Dostałem niezłą zjebkę. Że mdłe, że coś tam jeszcze. Ogólnie praca była inspirowana - rysunkowo Travisem Charestem, a fabularnie "Dark Chylde" Randy'ego Queena.
Byłem też w antologii "Człowiek w probówce", ale nie jestem zadowolony z tego, co tam zrobiłem. Miałem za mało czasu, plus przejąłem zlecenie na ten komiks po kimś.
Poza komiksowym rynkiem projektowałem np. broszurki dla firm i robiłem do nich ilustracje. Zdarzyło mi się też stworzyć pocztówki świąteczne dla klientów firm.
A tak swoją drogą - kojarzysz, albo słyszałeś coś o tym?

avalonpulsespecial0008a.jpgavalonpulsespecial0008b.jpgavalonpulsespecial0008c.jpgavalonpulsespecial0008d.jpgavalonpulsespecial0008e.jpg

Spence: Kojarzę z Twojej galerii majspejsowej (http://www.myspace.com/seban1), ale nic więcej. Coś dla CKM-a?
Seban: Był taki pomysł, ale ostatecznie skończyło się trochę inaczej. Mówię teraz o pani zwanej Doda - komiks z nią i o niej, narysowałem do wydania specjalnego BRAVO do scenariusza jednego z najbardziej znanych scenarzystów w Polsce (Piątkowski). Nakład pisma wynosił 160 000, więc można właściwie powiedzieć, że mam na koncie tyle sprzedanych egzemplarzy komiksu ;)  Sam byłem w szoku, tym bardziej, że całość powstała w 2 tygodnie, i to razem z plakatami, naklejkami i okładką do tego numeru BRAVO plus oczywiście z innymi zobowiązaniami na głowie. Ale tak naprawdę osobom ten komiks tworzącym fakt popularności magazynu w niczym nie pomógł. Zresztą widzisz sam, że nie wiedziałeś, że takie coś miało miejsce.
Poza tym od prawie czterech lat jestem odpowiedzialny za komiks (do scenariusza Tobiasza Piątkowskiego, którego pół roku temu zastąpiła Ola Petrus, autorka książeczki dla dzieci "Krzyś w wielkim mieście") ukazujący się w miesięczniku dla dzieci "Świat przygód z Hugo".
No i rysuję po dwie okładki do każdego wydania DVD seriali Marvela <śmiech>
Ciężka praca. Muszę być zwarty i gotowy bez przerwy, czasem nawet 24 h na dobę. Powaga!!!

avalonpulsespecial0008v.jpg

Spence: Utrzymujesz się z rysowania?
Seban: Powiedziałbym nawet, że to "Hugo" mnie utrzymuje.
Wiesz, po drodze robię też inne rysunki czy ilustracje, jakby to powiedzieć... nie związane z działem dziecięcym.

Spence: Właściwie to nie wiem.
Seban: To już wiesz ;)

Spence: Jak wygląda proces powstawania okładki?
Seban: Projekt powstaje, podobnie jak większość moich szkiców - chociażby tych do Hugo - na kolanie w pociągu. Może nie dosłownie, ale właśnie tak jest. Mieszkam pod Warszawą więc droga do i z pracy zajmuje mi około 20 minut (przy dobrych wiatrach, ponieważ czasami zdarza mi się stać między stacjami, gdzieś w polu), które wykorzystuję dokładnie.
Dalej. Szkicuję na czysto. Potem lightbox (takie urządzenie, specjalnie "dla artystów" - skrzynka ze światełkiem w środku i białym szkłem na powierzchni, żeby było łatwiej przerysować). Skanuję. Obrabiam. Czyszczę w Photoshopie. Koloruję. Dodaję efekty. Tak to się właśnie odbywa.

Spence: Czym się inspirujesz przy wykonywaniu okładek?
Seban: Hmm. Komiksami interesuję się od x lat więc mniej więcej wiem, jaką pozę mógłby przyjąć Hulk czy Spider-Man. Prawie wszystkie prace są moją autorską wizją i żadne podobieństwo nie było zamierzone. Wyjątkiem jest tu Spider-Man, gdzie chciałem pojechać totalnie McFarlanem, ponieważ jego Spider wydaje mi się najbardziej "pająkowaty".

avalonpulsespecial0008w.jpg   avalonpulsespecial0008x.jpg   avalonpulsespecial0008y.jpg

Spence: Jesteś po ASP?
Seban: Nie, skończyłem WIP. Wydział Inżynierii Produkcji.

Spence: Kolor i efekty nakładasz tabletem?
Seban: Nie, myszą. Jakoś nie mogę się do tabletu przyzwyczaić, zresztą nawet nie mam fizycznie czasu, żeby sie przyzwyczaić. Mam swoją mysz od około 3 lat i tak mi dobrze. Nawet nie wiem, z jakiej jest firmy, bo starta jest już cała.

Spence: Design okładek też jest Twój?
Seban: Rozmieszczenie tekstów, pasków napisów i tak dalej to nie moja działka, ja się wtrącam tylko do facjaty okładki DVD. A to, że ktoś na przykład potem włączy nie tę warstwę, co trzeba, to nie ja.

Spence: Co złego to nie Ty. <śmiech>
Seban: Nie, jeśli jest to coś, co ja zrobiłem źle, to grzecznie ponoszę tego konsekwencje, dlatego na przykład siedzę dość długo w biurze, ponieważ bardzo nie lubię nie dotrzymywać terminów i jak praca jest niewykończona, albo ktoś mówi, że nie jest wykonana do końca - na "odpierdziel się". Nie lubię stwierdzenia "good enough".

Spence: Chciałem zapytać o logo na pierwszym sezonie X-Men, które wygląda, jakby ktoś je wkleił dwa razy, ale właśnie odpadło, bo to nie Twoja działka.
Seban: Tak, to nie ja wysyłam materiały do drukarni. Zapewniam.

avalonpulsespecial0008k.jpg   avalonpulsespecial0008l.jpg   avalonpulsespecial0008m.jpg

Spence: Jedno rzuca mi się w oczy. Wszystkie okładki póki co prezentują postacie głównych bohaterów. W dalszych częściach planujesz nawiązywać do zawartości danych DVD?
Seban: Sprawa wygląda tak, że właściciel licencji na Polskę mówi mi, kogo chce mieć na okładce.

Spence: I wszystko jasne. Z tych nowych okładek Iron Man główny wyszedł bardzo elegancko. Taki między Adim Granovem, a klasycznym "kartunowym".
Seban: Dzięki. Zresztą, teraz cokolwiek bym zrobił, i tak będę do kogoś porównywany. Ale staram się robić najlepiej jak potrafię i do tego w bardzo ograniczonym czasie.

Spence: Wiesz, ciężko robiąc coś dla wydawnictwa takiego jak Marvel, przez które przewija się tysiące rysowników, zrobić coś oryginalnego w stu procentach.
Seban: No cóż, może ktoś kiedyś powie, że prace Granova są podobne do moich <śmiech>.

Spence: Ile masz czasu na okładkę?
Seban: Mam bardzo mało czasu, to jest około dwóch dni. Nawet niecałe, bo jeszcze muszę się wywiązać z umowy na "Hugo".

Spence: Robisz parę wersji próbnych, czy skupiasz się na jednej?
Seban: Już wcześniej dostaję rozpiskę tytułów zaplanowanych na dany miesiąc, ale muszę wykonać szkice (zazwyczaj dwa) i podesłać do akceptacji. Potem mam bardzo niewiele czasu na narysowanie "na czysto", poinkowanie i obrobienie. Ale staram się, jak mogę.

Spence: Znasz jakieś opinie na temat Twoich okładek "marvelowskich"?
Seban: Nie wiem, jakie są opinie na ten temat. Szczerze, nie mam nawet za bardzo czasu, żeby szukać tego typu rzeczy w necie czy gdziekolwiek. Poza tym jestem chyba zbyt mało znaną osobą na rynku. A może ty znasz jakieś?

avalonpulsespecial0008i.jpg     avalonpulsespecial0008j.jpg

Spence: Spotkałem się raczej z pochlebnymi opiniami. Ale to może dlatego, że nie masz komiksu wydanego na rynku szerszym.
Seban: Miło mi. Chociaż muszę powiedzieć (ogólnie), że zazwyczaj wypowiadają się osoby, które nie mają zbyt dużego pojęcia o samym procesie tzw. "tworzenia". Nie to, żebym się źle wyrażał o osobach krytykujących czy wydających swoje opinie. Ale nie siedzą przy mnie. Nie wiedzą, że ja to widzę tak, a nie inaczej, ani ile fizycznie czasu miałem na coś konkretnego... i że z braku czasu cierpi jakość... Żyję sobie i pracuję. Robię, co powinienem, tak jak czuję i nie jestem w stanie zadowolić wszystkich. Nikt nie jest. A jeśli komuś się spodoba to co robię to... fajnie jest. <śmiech>
Ogólnie nie lubię rozmawiać na temat moich "umiejętności". Chyba wolę już o pogodzie porozmawiać.

Spence: A nie tworzysz sobie tam gdzieś na boku jakiegoś komiksu?
Seban: Coś tam tworzę w wolnych chwilach. Mam już ogólny pomysł, postacie, miejsca, jakieś szkice. Na razie myślę o jednym albumiku, bo na więcej pewnie fizycznie bym nie wyrobił - coś koło 50 stron.

Spence: Mainstream czy coś poważniejszego?
Seban: Nic poważnego. Za dużo jest "powagi" w obecnych czasach.

Spence: Historia superhero czy nie-superhero?
Seban: Ani to, ani to. Ale chyba jeszcze nie chcę o tym za bardzo mówić, bo i tak nie jestem w stanie się za to tak na poważnie wziąć. Ale zawsze coś sobie dopisuję do pomysłów i ogólnie staram się coraz poważniej o tym myśleć.

Spence: Czas na klasykę. Ulubiony rysownik?
Seban: Mam paru idoli, za którymi podążam i za rysowanymi przez nich komiksami. Przede wszystkim, od kiedy tylko pamiętam, na pierwszym miejscu był Jim Lee. Zresztą wtedy, gdy zaczynałem się interesować komiksami, to chyba tylko on był tak zwanym "wyznacznikiem" stylu.

avalonpulsespecial0008n.jpg avalonpulsespecial0008o.jpg avalonpulsespecial0008p.jpg avalonpulsespecial0008q.jpg avalonpulsespecial0008r.jpg

Spence: Właśnie tak czułem, bo wśród znajomych na Myspace.com masz praktycznie samych rysowników z tej szkoły - przerysowanego, lekko odrealnionego stylu.
Seban: Potem pojawił się Travis Charest. Pokazał coś nowego, nowy styl. Nie wiem, czy widziałeś jego plakacik "New Horizons" dla Wildstorm. Nie był już kopią Jima Lee. Zrobił okładki "swoim" stylem do tej serii. Po złożeniu wszystkie tworzą jedną całość. To było właśnie coś nowego, co przyciągnęło moją uwagę. I tak na mojej liście pojawił się Charest. Zresztą, od kilku dobrych lat mam "cały" ten plakat na ścianie.

Spence: Tak mi się nasuwa na myśl - większość polskich rysowników, tych zainteresowanych mainstreamem amerykańskim, podaje Charesta jako jednego z ulubionych rysowników. Jak myślisz, dlaczego? Co tak pociąga w nim ludzi?
Seban: Nie wiem. Oryginalność, detal... inny sposób rysowania komiksu? Czy zwróciłeś może uwagę, że w komiksach nie-amerykańskich panele komiksu na stronie to są tylko kwadraty i prostokąty, czyli wszystko jest zamknięte w "czterech ścianach" i mimo, że np. Francuzi pokazują w swoich komiksach wszystko, od seksu po zabijanie, to jest to jednak dla mnie "bardziej" grzeczna wersja komiksu. W Hugo juz jakiś czas temu zacząłem to stosować - niekwadratowe panele, wyskakiwanie z panelu itd. Osobiście nie lubię być ograniczany przez ramki obrazka.

Spence: Japończycy też stosują to na masową skalę...
Seban: A wracając do artystów. W tej chwili jestem, nie boję się tego słowa, zafascynowany pracami Adama Hughesa aka AH! znanego z okładek do Catwoman, Wonder Woman i Tomb Raidera.

Spence: Twoje rysunki zdają się stać gdzieś pomiędzy Lee, a Charestem i AHem.
Seban: Wiem, coś z każdego po trochu. Ale staram się nie być chamską kopią żadnego z nich.
Poza tym mam też ulubieńców poza twórcami komiksów. Posiadam wiele albumów panów takich jak: Norman Rockwell, Alfons Mucha, Drew Struzan.

avalonpulsespecial0008s.jpg   avalonpulsespecial0008t.jpg   avalonpulsespecial0008u.jpg

Spence: Mucha jest dla mnie bardzo komiksowy.
Seban: Ale nie rysował komiksów :) Zauważyłem, że wielu artystów komiksowych podglądało Muchę jak i Struzana. Bardzo wielu wspomina też o Rockwellu. Dlatego mogę powiedzieć, że osoby odpowiedzialne za oprawę graficzną komiksów lubią patrzeć na to samo i to samo im się podoba. Tylko ich interpretacja jest inna. Ale to takie moje prywatne zdanie.

Spence: Ulubiony scenarzysta polski/zagraniczny?
Seban: Jeśli mam być szczery, ogólnie "idę" za artystą. Bo chyba nawet jak scenariusz jest świetny, a rysownik ssie, to chyba nie kupisz komiksu?

Spence: Zależy. Naprawdę nie masz osoby, po przeczytaniu której komiksu pomyślałeś sobie "Wow, chciałbym coś z nim zrobić"?
Seban: Hmm. Nie. I wcale nie czuję się w jakikolwiek sposób winny. W moim przypadku zawsze tak było – zawsze byłem w jakiś tam sposób oryginalny ;) czasem tylko staram się ograniczać, bo to, co mówię, może być źle odbierane lub, co gorsza, zrozumiane. A tak nie jest już fajnie. Zresztą spoglądnij na moje zdjęcie i powiedz, czy wziąłbyś na poważnie gościa z takim zdjęciem na Skypie? [zdjęcie wygląda tak, że spokojnie można by je umieścić w encyklopedii Larousse'a, przy haśle "napina" - dop. Spence]

Spence: Śmiać bym się zaczął.
Seban: No właśnie, i na tym to polega.

Spence: Zgubiłem wątek. O czym rozmawialiśmy? O pogodzie? Słońce mam za oknem.
Seban: U mnie pochmurnie.

avalonpulsespecial0008f.jpg    avalonpulsespecial0008g.jpg    avalonpulsespecial0008h.jpg

Spence: Jakieś "ostatnie słowo na niedzielę" dla czytelników?
Seban: Słowo? Cholera, nie wiem.

Spence: Dwa albo trzy też mogą być.
Seban: Ok. Ludzie, nie dajcie się zwariować. Po co komplikować coś, co takim nie jest?



Redaktor prowadzący: Mateusz "Spence" Marek
Redaktor techniczny: Black Bolt
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.