Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #54 - Punisher (Max): vol. 4 Up Is Down And Black Is White TPB

Punisher (MAX): vol. 4 Up Is Down And Black Is White TPB
Data wydania: grudzień 2005
Scenariusz: Garth Ennis
Rysunki: Leo Fernandez
Okładka: Tim Bradstreet

Liczba stron: 144

Cena okładkowa: $14.99

Zawiera: Punisher (MAX) #19-24


Don David: Pierwszy arc Punishera (MAX) spod pióra Gartha Ennisa jest jedną z moich ulubionych, o ile nie ulubioną opowieścią z udziałem Franka Castle'a. Jak się ma sprawa więc z historią kontynuującą wiele wątków i przynoszącą powrót wielu postaci z "In The Beginning"? Odpowiem od razu: ma się bardzo dobrze i bynajmniej owa historia nie zawodzi.

 

lt.jpgNicky Cavella - jeden z niewielu ludzi, któremu udało się zadrzeć z Frankiem i przeżyć - powraca. Co więcej gotów jest na rundę drugą. Zaczyna od mocnego uderzenia – bezcześci grób rodziny Castle, a nagranie z całym zajściem wysyła do telewizji. Reakcja Punisher jest jednak inna niż się spodziewa. Tak, wyprowadza go to z równowagi, ale zamiast ruszyć na oślep za Cavellą, zabiera się on za jeszcze bardziej brutalne i bezlitosne wybijanie przestępczego elementu. Dochodzi do tego, iż szantażuje władze miasta domagając się ponownego pochówku rodziny, dopiero wtedy jest w stanie ruszyć za Nicky'm.


Ennis w poprzednich historiach udowodnił, że pisze postać Punishera jak nikt inny. Tu jest podobnie, nigdy nie mieliśmy do czynienia z Frankiem tak na swój zimny sposób wściekłym jak i tak mocno zranionym psychicznie. Lecz to nie postać głównego bohatera stanowi o sile "Up Is Down And Black Is White". Moim zdaniem show kradną postacie drugoplanowe, z głównym antagonistą na czele. Cavella w "In The Beginning" wykreowany został na idealnego arch-nemezis dla Punishera. Nie brakowało mu ani jaj ani przebiegłości by zrobić to co trzeba zrobić. Na początku tego arca jest podobnie. Nicky podchodzi do potyczki z Castle'm jak nikt do tej pory. Ennis poświęca mu nawet jeden cały numer opisujący w jaki sposób Cavella zasłużył sobie na swoją reputację. I właśnie wtedy pojawiają się pierwsze wskazówki, że nie jest z nim tak jak na początku się wydaje. Ennis w całej swojej przewrotności wykreował Nicky'ego najpierw na twardziela by później zdegradować go do roli tchórza. Najdobitniej pokazuje to scena jego pierwszego spotkania z Punisherem twarzą w twarz. Cavella bladnie, dostaje trzęsawki i zalewają go poty co kontrastuje z nieludzkim spokojem jego przeciwnika. Koniec końców Nicky zaznaje tylko trochę więcej bólu niż reszta ofiar Castle'a i tylko to w rzeczy samej tak naprawdę go od nich odróżnia. Osobne akapity można by jeszcze poświęcić O'Brien i jej byłemu mężowi, cwaniaczkowatemu oportuniści Rawlinsowi. Lecz oni będą jeszcze mieli swoje momenty w historiach Ennisa.

Oprawą graficzną zbioru zajął się Leandro Fernandez - sztandarowy artysta serii. Nie mogę powiedzieć bym był jego największym fanem, ale jednocześnie nie mam za bardzo do czego doczepić się przeglądając jego rysunki. Na pewno dobrze współgrają ze scenariuszem, a to jest chyba najważniejsze.

 

Słowem zakończenia: dla fanów Pogromcy jak i Gartha Ennisa jest to pozycja obowiązkowo. "Up Is Down And Black Is White" to jedna z najlepszych historii w jego mocnym MAXowym runie. Niewiele ustępująca genialnemu wręcz "In The Beginning". Niezainteresowani niszą Punishera prawdopodobnie nie dobrną nawet do końca tej recenzji, nie wspominając już o sięgnięciu po to wydanie zbiorcze. A szkoda, bo to Dobra Historia Jest.

 

nietendon: Przy okazji recenzowania poprzedniego tomu, "Mother Russia", poruszyłem kwestię niewykorzystanego potencjału tkwiącego w drugoplanowych postaciach. Często, czytając komiks, książkę, czy też oglądając film, irytuje mnie pozbywanie się ciekawych bohaterów, zanim dostaną oni szansę na zabłyśnięcie. W Punisherze Ennisa ogrom tego zjawiska na początku mnie wręcz przytłaczał. Ucieszył mnie więc fakt, że w albumie "Up Is Down And Black Is White" swoje pięć minut dostało kilkoro czarnych charakterów z poprzednich historii.


Pojawia się zatem wygadany terrorysta Rawlins, który namieszał w poprzednim tomie. Wraca O'Brien, która od czasu zakończenia historii "In the beginning" siedziała w więzieniu. Wreszcie dostajemy również szansę na bliższe poznanie Nicky'ego Cavelli, który szczyci się tym, że stanął twarzą w twarz z Punisherem i przeżył. Nie będę zdradzał związku, jaki istnieje pomiędzy tą trójką. Najlepiej odkryć go samemu podczas lektury.

To jeszcze nie koniec powrotów. Na stanowisku rysownika ponownie mamy Leandro Fernandeza. Jego czyste, szczegółowe ilustracje mieliśmy przyjemność podziwiać wcześniej w "Kitchen Irish". Jest najlepszym z dotychczasowych artystów pracujących nad tym tytułem. Ja w każdym razie oceniam go wysoko. Chyba tylko Goran Parlov, który pojawi się w serii za jakiś czas, wywołuje we mnie równie pozytywne wrażenie.

 

Jak prezentuje się zarys fabuły? Nicky Cavella wypowiada wojnę Punisherowi. Profanuje grób jego rodziny i całe zajście rejestruje na taśmie. Jego celem jest doprowadzenie Franka do szału i wpędzenie go w morderczy, bezmyślny trans. Gangster swoim wybrykiem osiąga nieco inny efekt i ściąga sobie na głowę Rawlinsa, który również ma plany wobec Castle'a. W tym samym czasie O'Brien ucieka z więzienia. Scenariusz jest rozbudowany, wielowątkowy. Wydarzenia płyną swoim rytmem niezależnie od siebie, dzięki czemu wydają się być prawdopodobne. Chyba jedynie natłok zbiegów okoliczności może nieco psuć efekt.


W historii mamy dwie płaszczyzny czasowe. Wydarzenia obecne przeplatają się z retrospekcjami z życia  młodego Nicky'ego. Wreszcie możemy dowiedzieć się, jakie wydarzenia ukształtowały tak zdeprawowanego osobnika, jakim bez wątpienia jest Cavella.


"Up Is Down And Black Is White" to kolejna świetnie napisana historia. Czyta się ją jednym tchem, co potwierdziłem przypominając sobie ją przed napisaniem tej recenzji. Polecam.

 

LTplus.jpg

 

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.