Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja DVD: Kolekcja Marvel "Hulk" Sezon 1

22 sierpnia 2008 r. na sklepowych półkach, dzięki firmie Media Service, zadebiutowała na DVD "Kolekcja Marvel". Na początek dostaliśmy pierwsze sezony Fantastycznej Czwórki, Spider-Mana i Hulka, każdy box w cenie poniżej magicznej granicy 50 złotych. Nie są to serie obce polskiemu widzowi, bo każdą z nich można już było oglądać na kanale Jetix, który jest zresztą partnerem Media Service w tym przedsięwzięciu. Redakcja Avalonu wzięła pod lupę każdy z tych zestawów. Mi w udziale przypadło znęcanie się nad Wielkim Zielonym, czyli "The Incredible Hulk".
Media Service jest pewne swego. Zwykle przed wprowadzeniem na rynek nowej serii dystrybutor jest dość ostrożny i uzależnia wydanie dalszych odsłon od tego, jak poradzą sobie te początkowe. Polski dystrybutor od razu zapowiedział wydanie kilkudziesięciu zestawów. Czy nie wątpi w sukces Kolekcji Marvela na kapryśnym polskim rynku? I czy po 22 sierpnia, czyli dacie premiery pierwszych trzech boxów, możemy zweryfikować ten optymizm?

hulk_dvd_s1_01_resize.jpg

Pudełko
Pudełko pierwszego sezonu Hulka budzi mieszane uczucia. Z jednej strony mamy frontową stronę boksa, ze świetnym rysunkiem Sebastiana "Sebana" Cichonia. Hulk prezentuje się imponująco, całość ma spójny schemat kolorystyczny (oczywiście zielony), z jedynymi czerwonymi akcentami należącymi do logotypów Marvela i Jetiksa. Wygląda to naprawdę dobrze.

hulk_dvd_s1_02_resize.jpg hulk_dvd_s1_04_resize.jpg

Niestety, dalej nastąpiło kilka potknięć. Na grzbiecie pudełka logo Marvela jest rozpikselowane, zaś tylna strona okładki wydaje się być sklecona w pięć minut. Tekst opisu jest dziwnie wyjustowany, odstępy między znakami i ich szerokość są niespójne, a co gorsza, poprawić by można kilka błędów gramatycznych. Osadzenie pozostałych tekstów pozostawia wiele do życzenia. Przyznaję, że nie wygląda to ani profesjonalnie, ani estetycznie, chociaż wszystkie informacje, jakie zwykły śmiertelnik spodziewa się tu znaleźć, są obecne: zawartość pudełka, czas trwania, region, format obrazu i dźwięku.

hulk_dvd_s1_03_resize.jpg

Po otwarciu pudełka nie można się już do niczego przyczepić. Płytki wyglądają świetnie, powtarzając rysunek Hulka z frontu okładki, a na dodatek we wnętrzu czeka na nas plakat z bohaterami, którzy jako pierwsi zostali wysłani na zawojowanie polskiego rynku. Pozostaje załadować płytę pierwszą do odtwarzacza.

hulk_dvd_s1_05_resize.jpg
Menu
Standardowo zmuszeni jesteśmy do obejrzenia kilku reklam, w tym irytująco długiej, chociaż profesjonalnie zrealizowanej zajawki serii emitowanych na kanale Jetix. Potem ekran bierze we władanie zieleń.

Menu jest bardzo estetyczne, nic nie może umknąć uwadze widza. Animowanemu tłu towarzyszy nienachalny podkład znany z czołówki serialu animowanego. Zresztą, jego estetykę najlepiej widać na załączonych obrazkach.

hulk_dvd_s1_06_resize.jpg hulk_dvd_s1_07_resize.jpg

Menu nie budzi zastrzeżeń, kiedy nawigowane jest myszą, na komputerze. Niestety, w odtwarzaczu stacjonarnym, kiedy zmuszeni jesteśmy przemieszczać się po nim strzałkami, pojawia się kilka zgrzytów. Na ekranie dodatków na płycie pierwszej po drugim dodatku kursor ustawia się na czwartym, potem wraca na trzeci, a potem na piąty. Po obejrzeniu większości dodatków płyta, zamiast wracać do menu, odpala odcinek, którego dodatek dotyczył. Może i jest w tym pewien zamysł, ale dlaczego po naciśnięciu przycisku "Menu" na pilocie wraca na początek odcinka, a nie do ekranu Menu?

Są to malutkie wpadki, które nie psują frajdy z oglądania zestawu, ale których mam nadzieję nie zobaczyć w kolejnych odsłonach serii.

hulk_dvd_s1_08_resize.jpg

Dodatki
Dodatki to w większości jednominutowe wypowiedzi Stana Lee dotyczące odcinków. Świetny, profesjonalny lektor nie przeszkadza w ich odbiorze.

hulk_dvd_s1_10_resize.jpg

Bardzo miło zaskoczył mnie dodatek "Stan Lee - Wstęp", gdzie po wypowiedzi twórcy Hulka można obejrzeć wyprodukowane w 1966 trzy, w sumie 20-minutowe, odcinki pierwszego serialu z Zielonym w roli głównej. Rysunki w oczywisty sposób wzorowane są na projektach Jacka Kirby'ego, a całość - chociaż old-schoolowa na maksa - przywodzi na myśl jak najbardziej współczesne Stephen King's N, czy mającą zadebiutować w przyszłym roku kreskówkę Black Panther. Jest to bardziej "ruchomy komiks" niż animacja, ale podczas oglądania na ustach gościł mi szczery uśmiech. Niesamowite, jak wszystko zatacza pełen krąg.

hulk_dvd_s1_11_resize.jpg hulk_dvd_s1_12_resize.jpg

Zwiastunów pozostałych serii nie ma co opisywać. Nie nazwałbym ich jednak zwiastunami, lecz fragmentami, bo do pełnokrwistych trailerów trochę im brakuje. Nie uważam, że jest to dodatek konieczny, ale skoro już zadecydowano o jego umieszczeniu, można by go trochę lepiej zrealizować - następny detal do ulepszenia przy okazji kolejnych odsłon.

Polska wersja językowa
Dostępna jest jedynie nasza wersja językowa, nie można wybrać żadnej innej. Stąd brak napisów. Na szczęście dubbing jest profesjonalny, większość głosów została dobrana bardzo dobrze i nawet irytujący z początku głos Bannera w połowie serii przestał mnie drażnić. Zwykle, kiedy oglądam film w polskiej wersji językowej, to czy jest dobry, czy nie, rozpoznaję po tym, czy podczas seansu zastanawiam się, jak dane głosy lub kwestie brzmiały w oryginale. Przy Hulku nie miałem takich rozterek, a to zdecydowanie dobry znak.

Dialogi w znakomitej większości nie gryzą, chociaż zdarzają się kwiatki. Nie są one jednak tak rażące, jak np. te zafundowane przez tłumaczy Polsatu przy okazji pierwszego pełnometrażowego X-Men. Nie przypadło mi też do gustu tłumaczenie nazw bohaterów (Żelazny Człowiek, Machina Wojenna itd.), ale cóż - nie można mieć wszystkiego. Nazwy odcinków nie zawsze oddają w 100% te oryginalne, ale to nie zarzut, bo pasują do treści epizodów.

hulk_dvd_s1_09_resize.jpg hulk_dvd_s1_13_resize.jpg

Odcinki
Od razu się przyznam, że w sprawach dotyczących Hulka nie jestem ekspertem. Ale, jako że jest to pierwsza seria, nie muszę być - pierwsze odcinki gładko zaznajamiają widza z tematem. Naturalnie, nie będę w tym miejscu streszczał fabuły. Napiszę jednak o moich odczuciach z seansu z pierwszą serią "The Incredible Hulka".

Nie da się ukryć, że Hulk jest tylko jeden, więc byłem bardzo pozytywnie zaskoczony liczbą postaci w całej serii. Kroku Bruce'owi dotrzymują jego ukochana Betty, Rick Jones i Doc Samson. Wśród wrogów zielonego na pierwszy plan wysuwa się ogarnięty obsesją zabicia Hulka gen. "Thunderbolt" Ross, do którego później dołącza agent S.H.I.E.L.D. Gabriel Jones. Poza tym, niecne plany w stosunku do Bannera knują Leader i jego podwładny Gargoyle. Najbardziej podobały mi się zastępy postaci z szerszego uniwersum Marvela: Iron Man, War Machine, Sasquatch, Ghost Rider, Fantastyczna Czwórka (w szczególności The Thing), Thor, Wendigo i inni. Hulk zmierzył się nawet z Doktorem Doomem! Jak na serię solową obsada budzi niekłamany podziw.

hulk_dvd_s1_14_resize.jpg hulk_dvd_s1_15_resize.jpg

"The Incredible Hulk" jest po trosze filmem drogi. Bruce w poszukiwaniu lekarstwa na swoją przypadłość zmierzy wzdłuż i wszerz Stany Zjednoczone i zahaczy jeszcze o Kanadę. Jest to też pościg, bo Bruce cały czas ucieka, nie tylko przed Rossem i jego oddziałem, ale również przed Hulkiem i - czasami - samym sobą. Scenariusze odcinków są dość mroczne i przygnębiające, tak jak i wydźwięk całej serii z jej gorzkim zakończeniem. Serial nie jest jednak zupełnie pozbawiony humoru. Genialny akcent komediowy to Jennifer Walters, czyli She-Hulk. Odcinki z jej udziałem rozbawiały mnie na maksa i przywodziły na myśl poczucie humoru z innego filmu z dużym zielonym potworem w roli głównej - Shrekiem. Gdybym miał wskazać jedną postać, która najbardziej mi się spodobała, byłaby to właśnie She-Hulk.

hulk_dvd_s1_16_resize.jpg hulk_dvd_s1_17_resize.jpg

Werdykt
Dystrybutor może spać spokojnie. Wprawdzie powyżej wymieniłem kilka obszarów, w których należałoby się poprawić (tylna strona okładki, nawigowanie, zwiastuny), ale żaden z nich nie skreśla tego wydania. Co więcej, po tak niskiej cenie dostajemy naprawdę dużo świetnej zabawy. Jakość samych odcinków w warstwie wideo i audio stoi na wysokim poziomie (mając na uwadze, że to serial z 1996 roku) - nie dostrzegłem artefaktów, ścieżka dźwiękowa nie zagłuszała aktorów i generalnie konwersja na format cyfrowy niczego nie zepsuła. Odcinki serialu "Hulk" z 1966 to niebywała gratka dla fanów Zielonego, animacji i komiksów w ogóle.

Wystarczy, że Media Service popracuje nad uniknięciem kilku drobnych niedociągnięć, i przy okazji wypuszczenia kolejnych serii nie będzie się do czego przyczepić. Pozostaje tylko życzyć owocnej wyprawy do sklepów.

[Hotaru]

Tytuł: Kolekcja Marvel "Hulk" Sezon 1 ("The incredible Hulk" season 1)
Czas trwania: 286 min
Premiera: 2008-08-22 Polska
Dystrybucja: Media Service
Dźwięk: polski (stereo, dubbing)
Gatunek: animacja
Napisy: brak
Dodatki: Zwiastuny pozostałych tytułów z kolekcji, wypowiedzi Stana Lee, trzy odcinki serialu animowanego "Hulk" z 1966 roku
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.