Avalon » Publicystyka » Artykuł

Secret Invasion #4 - komentarz reżyserski

W tym tygodniu światło dzienne ujrzał czwarty numer Secret Invasion. Tym samym, marvelowe wydarzenie roku znalazło się na półmetku. Jak zwykle po ukazaniu się kolejnego numeru, skryba Brian Michael Bendis podzielił się z internautami uwagami na temat napisanej przez siebie fabuły.
Poniższy tekst jest tłumaczeniem artykułu zamieszonego na stronach ComicBookResources.

si4dir_1.jpg

Strona 4
Druga część ujęcia śledzącego akcję z perspektywy kosmosu, aż do poziomu gruntu.

Bendis: Na początku chciałem, by cały numer stanowił jedno takie ujęcie, ale jak już raz dostaniesz się do Nowego Jorku, trudno powrócić do Savage Land. Więc pozostaliśmy przy tym jednym ujęciu, gdzie każdy kadr pokazuje coś nowego i zakres tego, co się dzieje. Jednocześnie, można podłapać wiele wątków. To wyjątkowe narzędzie i do tej pory widziałem je chyba tylko w Swamp Thing Alana Moore'a, przynajmniej wykorzystane do tego stopnia.


si4dir_2.jpgsi4dir_3.jpg

Strony 8-9
Na tej rozkładówce nowa drużyna Fury'ego pokazuje Skrullom i Ms. Marvel, do czego są zdolni.

Bendis: Czasem, kiedy pojawiają się nowi bohaterowie i zaczynają mieszać, może to być dla czytelnika wybijające z rytmu. "Kto to?" Ale my już przedstawiliśmy te postaci na łamach Mighty Avengers i z tego byłem dumny. A mimo tego, niektórzy zaczynają narzekać, że woleliby niczego o nich nie wiedzieć. Wszystkich nie uda mi się zadowolić.

Fury'ego osłania Stonewalla, postać, o której czytelnicy nie dowiedzieli się wiele w Mighty.

Bendis: Więcej dowiecie się w Mighty Avengers #18, np. kto jest jego ojcem. To ikona Marvela.


si4dir_4.jpg

Strona 15
W końcu orientujemy się, że narracja pierwszej połowy numeru prowadzona jest przez Królową Veranke, dowódczynię Inwazji. W ostatnim numerze i w New Avengers dowiedzieliśmy się, że podszywała się pod Spider-Woman.

Bendis: Podoba mi się, że przez pierwszą połowę numeru nie zastosowaliśmy narracji, ale monolog, który dokładnie określa stanowisko Królowej, nie przeobrażając jej w kartonowego złoczyńcę. Bo nie wiemy, czyje to słowa. A kiedy orientujemy się, że to Spider-Woman, wychodzi coś świetnego.

Pojawia się też Black Widow, którą wielu uważało za najsłabsze ogniwo Mighty Avengers. Pokazuje, że jest budzącym respekt przeciwnikiem.

Bendis: Jej działania są podobne do Fury'ego, bo w końcu on ją szkolił. I podoba mi się, że odstawia robotę szpiega. Zbiera informacje, przetwarza je i działa na ich podstawie. Ponadto, ze względu na jej status byłego podwójnego agenta, jej punkt widzenia może być interesujący.


si4dir_5.jpg

Strona 26
Ta stronica przedstawia, jak dowódczyni S.W.O.R.D., specjalna agentka Abigail Brand, przedziera się w głąb statku Skrullów na orbicie.

Bendis: Chyba napisałem wszystkie jej sceny za jednym zamachem, aż tak mi się spodobała. Byłem podekscytowany, że Joss (Whedon, który stworzył tę postać wespół z rysownikiem Johnem Cassadayem na łamach Astonishing X-Men) udostępnił mi ją. Brodził po szyję w X-Men, więc kiedy zadzwoniłem, dał mi zielone światło. Pomyślałem, że nawiązanie do Johna McClane'a z Die Hard, kiedy czołga się przez system wentylacyjny, będzie fajne.


si4dir_6.jpg

Strona 28
Maria Hill w końcu zaczyna się orientować, jak głęboko S.H.I.E.L.D. zostało zinfiltrowane.

Bendis: Tak, S.H.I.E.L.D. ma przerąbane. To jeden wielki burdel i zapowiedź, że po zakończeniu tego wszystkiego w uniwersum Marvela nic już nie będzie takie samo.


si4dir_7.jpg

Strona 30
Kiedy czytelnicy ostatnio widzieli Hooda pod koniec New Avengers Annual #2, jego organizacja była w rozsypce. Tu widzimy, że zaczął je odbudowywać i planuje wykorzystać ją do walki ze Skrullami.

Bendis: Tu nie ma dobrych ani złych, są po prostu ludzie. Jak Hood zaczął odbudowywać swe imperium, zobaczymy w New Avengers #46. Zobaczymy, jaki miał stosunek do zielonych przed inwazją i dowiemy się, kim jest Demon pociągający za sznurki Hooda.


si4dir_8.jpg

Strona 32
Secret Invasion #4 kończy się przedstawieniem dwóch największych herosów włączających się do walki ze Skrullami.

Bendis: Po tych wszystkich numerach czytelnicy musieli myśleć "O Boże! Jak oni się z tego wyplączą?". A teraz pokazuje się nadzieja: Nick Fury i jego zespół, kawałeczek młota i tarczy. Ale to dopiero zwiastuny nadziei. Jeśli ktoś z nich ma jakiś plan, może być jeszcze nadzieja. To nie koniec uniwersum Marvela, a przynajmniej chciałem zostawić możliwość, że to jeszcze nie koniec.

Podsumowując:
To ujęcie z początku numeru siedziało mi w głowie przez półtora roku, więc fajnie było w końcu zobaczyć je na papierze.
Środkowe numery zawsze są trudne. Nazywa się to "Dylemat Drugiego Aktu". Pod pewnymi względami prosto jest napisać super rozpoczęcie i zakończenie, ale uczynienie ekscytującym tego, co pomiędzy, to już wyzwanie. Wiele filmów siada po świetnym początku. Zrobiłem wiele, by uczynić ten numer ekscytującym. No i mam bonus za pokazanie Thora.

W przyszłym numerze:
Pokaże się Invisible Woman i więcej Nicka Fury'ego. Teraz oprócz swych rekrutów dostał pod swe skrzydła członków Inicjatywy i Young Avengers. Drużyna skautów mu się rozrosła. Czeka nas koniec akcji w Savage Land i wielkie odkrycie kart - kto jest, a kto nie jest Skrullem.
Ponad to, święta trójca Mścicieli - Iron Man, Captain America i Thor - jednoczy swe siły. Czyżby Avengers Assemble?

[tłumaczył Hotaru]
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.