Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - LastMan tom 4 - 6

Pisanie o kolejnych tomach serii LastMan nie jest łatwe. Każda następna odsłona tego tytułu wywołuje u mnie równie pozytywne emocje i ciężko jest się nie powtórzyć, chwaląc zespół twórców w składzie Bastien Vivès, Balak i Michaël Sanlaville, którzy dostarczają jeden z najlepszych tytułów rozrywkowych, jaki obecnie jest wydawany w Polsce. To tytuł, który powinien przekonać do siebie zarówno fanów amerykańskiego, japońskiego jak i francuskiego komiksu, bo widać w nim inspiracje bardzo różnymi tytułami, dając przy tym coś nowego i wciągającego. Na tych paru zdaniach możnaby zakończyć, ale spróbujmy zagłębić się w treść tych tomów.

Pierwsze trzy tomy przedstawiły nam główny bohaterów historii: młodego Adriana i samotnie wychowującą go matkę Marianne, na drodze których pojawia się Richard Aldana. Odmienia to losy ich wszystkich, ale także miejsca, w którym przyszło im się spotkać. Po turnieju walki, w którym Richard walczył ramię w ramie z Adrianem, mierząc się z przeróżnymi przeciwnikami, Aldana uciekł do innego świata, a w pogoń za nim ruszyła Marianne z synem. Twórcy przedstawili nowe zróżniocowane zakątki tworzonego przez siebie uniwersum. Kolejnym z nich jest Paxtown, które okazuje się być pełnym neonów, kolorowym miastem, tak innym od średniowiecznych murów zamków Doliny Królów, w jakich rozgrywała się akcja pierwszych tomów. W Paxtown swoje miejsce ma również kolejny turniej walki, w którym biorą udział nasi bohaterowie już na łamach koljenych tomów. Na scenę wkracza także tajemniczy Zakon Lwa, którego celem jest dostanie się do Doliny Królów, do której drogę znają nasi bohaterowie, przez co stają się ich celem.

Najnowsze tomy serii LastMan odkrywają przede wszystkim część kart z przeszłości Richarda Aldany, choć tę poznać można przede wszystkim sięgając po serial animowany (niestety niedostępny w Polsce). Zyskuje postać Marianne, która z postaci raczej drugoplanowej, przechodzi do pierwszego szeregu, biorąc sprawy w swoje ręce, podążając za Aldaną i walcząc w obronie własnej i syna w nieznanych sobie warunkach. Znanym nam już bohaterem jest także Cristo Canyon, który staje się sojusznikiem naszych bohaterów i zysykuje jako postać. Na drodze znanych nam już bohaterów pojawiają się także te nowe, które również są ciekawie przedstawione, wzbogacając ten i tak już intrygujący świat. 

Tempo akcji jest naprawdę zawrotne, ale nie ginie w tym wszystkim to co najważniejsze: relacje miedzy bohaterami. Twórcom udaje się rozwinąć swoich bohaterów i pogłebić ich relacje. Przyznam, nie każdy przeciwnik, z jakim się mierzą, jest równie interesujący, ale mimo to czyta się to wszystko z wieloma pozytywnymi emocjami w trakcie lektury. 

Warto poświęcić kilka słów warstwie wizualnej, bo ta stoi wciąż na świetnym poziomie. Vivès to wybitny artysta, który kreską urzekł mnie już kilka lat temu i wciąż jego kadry są dla mnie miłe dla oka. Nadal nie wiem, czy wolałbym, gdyby albumy były w pełni kolorowane, czy też utrzymanie większości stron w skali szarości nadaje całości bardziej oryginalnego klimatu. Z pewnością w chwili wkroczenia do barwnego Paxtown, te kolory wzbogaciłyby ten świat i z tego powodu można czuć lekki zawód. 

Finał szóstego tomu to zakończenie pewnego etapu w historii serii. Z pozoru pozytywne zakończenie na ostatnich stronach zostaje kompletnie odmienione i czytelnik zostaje pozostawiony z wieloma pytaniami, co wydarzy się dalej. Jestem przekonany, że bedzie ciekawie i nie mogę doczekać się kolejnych tomów. Cieszy, że Non Stop Comics utrzymuje dobre tempo publikacji.  

Wojtek Rozmus

LastMan tomy 4
Scenariusz: Bastien Vivès, Balak 
Rysunki: Bastien Vivès, Michaël Sanlaville 
Tłumaczenie: Jakub Syty
Liczba stron: 216 
Cena: 41 zł

LastMan tomy 5
Scenariusz: Bastien Vivès, Balak 
Rysunki: Bastien Vivès, Michaël Sanlaville 
Tłumaczenie: Jakub Syty
Liczba stron: 216 
Cena: 41 zł

LastMan tomy 6
Scenariusz: Bastien Vivès, Balak 
Rysunki: Bastien Vivès, Michaël Sanlaville 
Tłumaczenie: Jakub Syty
Liczba stron: 216 
Cena: 41 zł




Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.