Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Judasz

Kurczę, przyznaję, że gdy trafiłem – zupełnym przypadkiem – na "Judasza", to miałem dość mieszane uczucia. Nie sądziłem, że można zrobić dobry komiks wzorując się na opowieści biblijnej. I nie, to nie jest przedstawienie fragmentu Biblii w skali jeden do jednego. Nie, nie. To co zawarto w tym komiksie to fikcja. Ale jednak i tak to dzieło wywołało oburzenie wśród gorliwych wiernych.

Po lekturze niniejszego komiksu, aż zacząłem googlać próbując znaleźć więcej informacji na temat Judasza. I informacje, które znalazłem, były niezwykle interesujące... ale nie potwierdzone przez Kościół. Co ciekawe, odniosłem wrażenie, że pisząc ten komiks, Jeff Loveness wzorował się na tak zwanej Ewangelii Judasza. Bowiem według tekstu spisanego w III wieku lub pierwszej połowy IV wieku opowiadającego o początkach działalności Chrystusa, wędrówce po Palestynie oraz ostatnich dni i godzin przed pojmaniem Jezusa. Według manuskryptu Judasz nie zdradził Jezusa, tylko wydał go na jego własne życzenie, dzięki czemu Chrystus mógł zbawić świat. Iskariota, którego znamy jako zdrajcę, tutaj przedstawiony jest jako narzędzie w boskim planie. I podobnie widzimy Judasza w komiksie Lovenessa. Tutaj Judasz od początku zadaje sobie pytanie czy Jezus od początku wiedział, że to on go zdradzi i dlaczego wybrał akurat jego. Widzimy ostatnie chwile życia byłego ucznia Jezusa, który stoi pod drzewem i zakłada pętle na szyję by później trafić do Piekła. W międzyczasie poznajemy wydarzenia z przeszłości Judasza, dowiadujemy się kilku rzeczy o tym, co robił zanim stał się uczniem Chrystusa. Poznajemy pytania, jakie zadaje sobie świeży potępieniec, który zastanawia się nad wszystkim co tyczy jego niedawnego mistrza. I poza udręczonymi duszami, Iskariota natrafia na pierwszego zdrajcę, pierwszego potępionego.

Bez wątpienia Jeff Loveness pisząc ten komiks stworzył bohatera wielce tragicznego. Tutaj Judasz nie jest zdrajcą, o nie. Jest w pewien sposób ofiarą, bowiem seria zdarzeń – na które nie ma wpływu – doprowadza do tego, że realizuje plan, który ktoś ułożył wcześniej i wbrew jego woli go w niego wplótł. Jego los został z góry przesądzony. Historia ta nasuwa nam pytanie – może i bluźniercze – bo skoro Jezus wie, że zostanie zdradzony to dlaczego nie powstrzymuje Judasza? Czy to nie część większego planu? Co by się stało, jakby któryś z uczniów śledził Judasza i go zabił w drodze do Sanhedrynu? Czy wtedy zbawienie świata nie byłoby możliwe? Tak czy siak, dzieło Lovenessa jest dość kontrowersyjne. Głównie przez koncepcję losu Judasza jako nie-zdrajcy, a także przez to jakie pytania stawia sam sobie jak i Bogu. Śledząc wędrówkę Iskarioty po Piekle nie czułem do niego pogardy, nie potępiałem go, nie uznawałem go za postać negatywną. Nie, był dla mnie postacią tragiczną. Bo przecież został on rzucony na ofiarny stos, jego życie było ceną, którą należało zapłacić. Mniejsze zło.

Warto zwrócić uwagę na ten komiks, głównie ze względu na umiejętnie napisany scenariusz. Bowiem „Judasz” to komiks religijny, który porusza niewygodne dla chrześcijan kwestie i pytania, a jednocześnie nie zaprzecza boskości Chrystusa, nie wypacza jego śmierci na krzyżu i poświęcenia. Ba, w żaden sposób nie jest to dzieło obrazoburcze. Wydaje mi się, że scenarzysta korzystał z „furtki” jaką daje mi niejednoznaczność Biblii, żeby stworzyć taką historię. Scenarzysta daje Judaszowi możliwość zrobienia rachunku sumienia, umożliwia mu podjęcie próby zrozumienia dlaczego tak się stało.

Graficznie komiks prezentuje się bardzo ładnie. Oczywiście nie mogę powiedzieć, że jego ilustracje są wybitne, ale na pewno zasługują na uznanie. Jego Piekło jest rozmyte, ukryte w półmroku, ledwo widzimy coś więcej. Z jednej strony, może to i dobrze, że nie widzimy dookoła rzek lawy i tysięcy udręczonych dusz, które poddawane są torturom przez demony. Jest tu jednocześnie zimno i gorąco, wiemy, że coś się tam czai lecz do końca nie wiemy co to takiego. No i trzeba powiedzieć, że ilustracje naszego rodaka pochwalił sam Mike Mignolia – ten, który stworzył Hellboy'a czy miniserię Batman: Zagłada Gotham. Jest na czym zawiesić oko.

„Judasz” to dość intrygujący komiks. To nie historia rodem o superbohaterach, nie ma tu intryg, nie ma walk, nie przelewa się krew ani nikt nie ciska fireballami... ale i tak jest to historia ciekawie napisana i przede wszystkim ładnie zilustrowana. Jeśli ktoś jest ciekawy jak wyglądała wędrówka Judasza po Piekle, zachęcam do lektury.

Dengar

Judasz
Scenariusz: Jeff Loveness
Rysunki: Jakub Rebelka
Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
Wydawca: Kultura Gniewu
Stron: 112
Cena: 59,90 zł

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.