Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Astonishing X-Men tom 3

Wieść o kontynuacji „Astonishing X-Men” przez Mucha Comics bardzo, ale to bardzo mnie ucieszyła. Uważam bowiem ten komiks za jeden z najlepszych komiksów Marvela w ogóle i najlepszą historię z X-Men. Ja wiem, że jest ta cała klasyka Claremonta i Byrne'a. Jednak to Whedon i Cassaday jak dla mnie stworzyli X-Men kompletnych. Wszystko się u nich zgadzało i scenariusz i rysunki. Dlatego niezmiernie się ucieszyłem gdy gruchnęła wieść o kontynuacji tego komiksu. Czekałem na trzeci tom „Astonishing X-Men” niecierpliwie. Okładka wyglądała bardziej niż zachęcająco, a scenariusz autora klasycznego już „Transmetropolitan”, Warrena Ellisa, zapowiadał ciekawą opowieść. I muszę powiedzieć jedno – nie zawiodłem się!

Trzeci tom „Astonishing X-Men” to komiks o mutantach jakiego oczekiwałem. Scenariusz opiera się na kolejnym zagrożeniu dla rasy mutantów. Historia ma miejsce już po Dniu M, więc każdy nowy mutant jest bezcenny, jednakże ktoś (jak to zwykle) próbuje ich zniszczyć. Ale jednocześnie pojawiają się... nowi mutanci ale nie do końca tacy jakich można się by spodziewać.  Jednak czy w ogóle warte jest posiadanie jakichkolwiek założeń jeśli chodzi o X-Men? Zagadka, wierzcie mi, będzie miała nieoczekiwane rozwiązanie. Ellis z prostego schematu buduje naprawdę poplątaną, ale ostatecznie czytelną fabułę. Nie raz zaskakuje. Ale dobrze, podzielę się jednym „spoilerem”. Z tego komiksu dowiadujemy się gdzie dokładnie w genach mutantów właściwie tkwi ich moc. Naukowe wyjaśnianie tego fenomenu jest bardzo na plus dla historii i uwiarygadnia bohaterów.

Okładka tomu jest nieco myląca. Nie spotkamy w komiksie ani Colossusa, Kitty Pryde ani niestety X-23. Warren Ellis mocno okroił zespół mutantów. W składzie drużyny znajdują się bowiem Emma Frost, Wolverine, Beast, Storm, Armor i Cyclops. I jeśli mowa o tym ostatnim, to trzeci tom „Astonishing X-Men” jest komiksem, gdzie Cyke naprawdę  zyskuje charakter. Jego wybory momentami zaskakują, stał się twardym przywódcą, przestał użalać się nad sobą. Scenarzysta uczynił z niego prawdziwie ciekawą postać. Wielka niespodzianka i bardzo na korzyść komiksu. 

Więcej miejsca zyskuje też Armor. Budzi ona moją sympatię a jej wpasowywanie się w zespół złożony z weteranów jest ciekawym wątkiem. W ogóle relacje między mutantami są w tym komiksie bardzo dobrze rozpisane. Są to postaci z krwi i kości, każda z wyrazistym charakterem. Bardzo przyjemnie się czyta ich dialogi. Ograniczenie liczby bohaterów tylko wyszło komiksowi na dobre. Podsumowując scenariusz – postaci rozpisane świetnie, historia jak na X-Men bardzo mroczna ale nie pozbawiona wartkiej akcji. Momentami humor jest raczej słaby jednak nie psuje to odbioru historii. Dodatkowo w komiksie, oprócz głównego wątku, dostajemy trzy wyśmienite mini opowieści. Są naprawdę mocne. A dlaczego one się tu znajdują, cóż, to wyjaśnia główny wątek. Ellis naprawdę się postarał.

Jednak ogromnym atutem tego komiksu są także rysunki Simone Bianchi, przepiękne i niezwykle realistyczne. Podziwiając jego ilustracje wymsknęło mi się kilkukrotnie „wow”. Szczególnie jednak do gustu przypadła mi jego interpretacja Storm. Ororo rysowana przez włoskiego ilustratora jest po prostu majestatyczna, piękna, wspaniała. Najlepiej narysowana Storm ze wszystkich jakie do tej pory widziałem. Jak dla mnie nikt inny już nie musiałby (a raczej nie powinien) rysować X-Men. Każde inne rysunki są po prostu gorsze i to niestety w tym tomie widać. Phil Jimenez to co najwyżej średniak, nie mówiąc o rysownikach odpowiadających za wspomniane krótkie epizody. Z nich tylko ten rysowany przez Adi Granova trzyma wysoki poziom. Jeśli więc chodzi o ilustracje, szkoda, że Bianchi nie narysował całego tomu, bowiem idealnie pasuje do scenariusza. 

Czy polecam trzeci tom „Astonishing X-Men”? Jeszcze jak! Polecam wielbicielom Ellisa, miłośnikom X-Men i osobom szukającym cięższej marvelowskiej historii! Jest to po prostu bardzo dobry komiks. Czekam niecierpliwie na kolejne tomy „Astonishing X-Men”, mam nadzieję, że Mucha je zapowie.

Damian "Big-Y" Jabłoński

Astonishing X-Men tom 3
Scenariusz : Warren Ellis
Rysunki: Simone Bianchi, Alan Davis, Adi Granov, Clayton Crain, Kaare Andrews, Phil Jimenez 
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Oprawa: Twarda 
Ilosć stron: 312




Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.