Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Coś zabija dzieciaki tom 1

Wydanie przez Non Stop Comics serii "Coś zabija dzieciaki" to miłe zaskoczenie ze strony wydawcy. Seria, której publikacja w Stanach rozpoczęła się nieco ponad rok temu dość szybko stała się dużo bardziej popularna niż początkowo zakładano, zdobywając uznanie wśród nowych czytelników. Myślę, że i polscy fani komiksów (i nie tylko) równie chętnie będą śledzić losy bohaterów serii. 

"Something is Killing the Children" początkowo miało być zaledwie pięcioczęściową miniserią. Jeszcze przed wydaniem pierwszego zeszytu zainteresowanie serią przez sprzedawców i czytelników było tak duże, że zapowiedziano, iż będzie to seria regularna. Scenarzysta komiksu, James Tynion IV, na komiksowej scenie jest już od dłuższego czasu, pisząc przede wszystkim dla DC, chociażby serię Detective Comics, a dla niezależnych wydawców, głównie BOOM! Studios, które w Stanach wydawało "Coś zabija dzieciaki", zarówno serie (przyjemne The Woods) jak i miniserie. Recenzowany tu tytuł to najlepsza publikacja w jego dotychczasowej karierze, która wydaje się, że nabrała rozpędu od czasu jej premiery. Tynion IV teraz zdobywa listy sprzedaży kolejnymi numerami głównej serii o przygodach Batman, sukcesem jest też dopiero co rozpoczęta seria "Department of Truth". Scenarzysta rozpoczął wydawanie także własnej komiksowej antologii "Razorblades". 

Wróćmy jednak do samej serii. Znajdujemy się tu w niewielkiej miejscowości, w której... coś zabija dzieciaki. Nastolatek o imieniu James cudem uchodzi z życiem - towarzyszący mu w momencie ataku rówieśnicy nie mieli tyle szczęścia. A ofiar i zagionionych jest jeszcze więcej.  Niedługo po dramatycznym dla Jamesa wydarzeniu na jego drodze staje Erica Slaughter. Dziwnie zachowująca się dziewczyna o charakterystycznym wyglądzie oświadcza mu, że przybyła wyzwolić jego miasto z zagrożenia. Oprócz tej dwójki w miasteczku znajdą się też inni bohaterowie, którzy próbują wyjaśnić tajemnicze zaginięcia i śmierci, a ich drogi dość szybko krzyżują się z krucjatą Eriki.

"Coś zabija dzieciaki" wpisuje się w schemat historii, w których groza czai się gdzieś z dala od wielkich miast, a w prowincjonalnym miasteczku. Tynion IV pokazuje, że da się opowiedzieć w tych ramach coś intrygującego, odpowiednio wykorzystując znane nam kawałki układanki. Umiejętnie buduje napiecie, potrafi też rozluźnić atmosferę lżejszymi scenami. Siłą serii na pewno jest para głównych bohaterów. Zarówno James jak i Erica to bohaterowie, których można ciekawie poprowadzić i wydobyć z nich interesujące historie, co już udowadniają. Brakuje nieco bardziej wyrazistych bohaterów na drugim planie, choć jest i tutaj potencjał.

Komu wydaje się, że wspomniane na początku wydłużenie miniserii w serię regularną nie wyjdzie tytułowi na dobre, myślę, że się myli. Drobne oryginalne elementy, jakie Tynion IV wprowadza w fabule sprawiają, że w historii drzemie potencjał na coś więcej, niż tylko historię o pokonaniu potwora - i to widać już w pierwszym tomie. 

Ogromnym atutem serii jest duet odpowiedzialny za oprawę graficzną. Werther Dell'Edera rysujący plansze uzupełniany przez Miquela Muerto w roli kolorysty, potrafi stworzyć klimatyczne i przyciągające uwagę kadry. Nie są to plansze, które budzą grozę - niewiele komiksów jest w stanie osiągnąć ten efekt - ale z pewnością budują odpowiednią aurę dla tej historii. 

Gorąco polecam sięgnięcie po ten tytuł, bo pierwszy tom otwiera nam w mocny sposób ciekawą historię. Bardzo się cieszę, że nie jest to zamknięta historia, bo wtedy pewnie zniknęłaby w tłumie ciekawych tytułów. Jako seria ma ogromną szansę na stanie się pozycją, która mocniej odciśnie się na komiksowym rynku, a i już zwiastuje się jej popularność na miarę "Żywych Trupów", gdy ktoś pokusi się o serialową adaptację. Cieszy, że Non Stop Comics trzyma rękę na pulsie i tak szybko dostarcza nam tak dobre tytuły. Mam nadzieję, że kolejne tomy nie zawiodą i podtrzymają mój entuzjazm do tej serii. 

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Coś zabija dzieciaki tom 1
scenariusz: James Tynion IV
rysunki: Werther Dell'Edera
tłumaczenie: Paweł Bulski
liczba stron: 120
cena: 46 zł


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.