Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Invincible tom 3

Trzeci tom przygód Niezwyciężonego to konsekwentny i naturalny rozwój dotychczasowych wątków. Coraz mocniej zaczyna być widoczne, że wszystko, co pokazuje Kirkman, każda scena, każdy kadr, może mieć swoje znaczenie dla przyszłych wydarzeń. Widzimy to tutaj, a jeszcze mocniej w kolejnych odsłonach serii.

Nasz tytułowy bohater jest coraz lepszy w tym co robi, a jego pseudonim zaczyna odzwierciedlać rzeczywistość. Układa mu się nie tylko superbohaterskie życie, ale i w tym prywatnym jest nienajgorzej. Marka czekają jednak coraz to większe wyzwania, nie tylko fizyczne, ale i emocjonalne. Mark po raz pierwszy od pamiętnych wydarzeń z pierwszego tomu stanie oko w oko ze swym ojcem - choć to nie największe wyzwanie tego tomu.

Invincible jako komiks niezależny ma ten komfort, że Kirkman może tu sobie pozwolić na dosłownie wszystko. Może w odpowiednim tempie rozwijać każdy z wątków, nie skacząc z historii na historię bez większego sensu i z obawą, że ktoś zaraz serię skasuje bez jego wiedzy lub wtrąci mu się w fabułę przez konsekwencje wydarzeń z innych serii. Jeżeli denerwuje Was w trakcie lektury kolejnych serii Marvela i DC, jak ciekawie zapowiadające się wątki zostają przerwane przez wydarzenia z kolejnego ZMIENIAJĄCEGO WSZYSTKO WYDARZENIA, przygody Niezwyciężonego są dla Was idealną odtrutką. Tutaj liczy się tylko jedna seria i jedna historia. I jest ona dzięki temu coraz to lepsza.

Przy recenzji poprzedniego tomu nie wspomniałem o tym, jak radzi sobie rysownik tej serii, Ryan Ottley, ale powód tego jest dość prosty: radzi sobie wciąż świetnie. Nie jest to klasyczna superbohaterska kreska, ma pewne kreskówkowe zacięcie, co w połączeniu z wieloma dość brutalnymi scenami daje interesujący efekt. Ottley bywa, że idzie w pewne uproszczenia, powtarza nawet kadry by zaoszczędzić czas, ale jestem w stanie to przełknąć, gdy dostajemy dzięki temu historię opowiedzianą przez jednego rysownika, a nie przez idącą w dziesiątki liczbę twórców w komiksach wielkiej dwójki.

Trzeci tom jak i dwa poprzednie może pochwalić się licznymi dodatkami, w tym świetny szkicownik. Mamy tu także dodatkowy zeszyt, oryginalnie będący częścią serii Pact, w którym gościnnie pojawia się Invincible - rozpatrywałbym go jednak w ramach pewnego rodzaju ciekawostki, bo nic nie wnosi do całej serii i nie jest też szczególnie wybitną lekturą. 

Na koniec ponownie zachęcam Was do sięgnięcia po przygody Invincible i śledzenia jego dalszych losów. Tym bardziej, że zaczyna być coraz ciekawiej, a Kirkman coraz śmielej rozwija każdy z wątków, dając nam satysfakcjonującą ewolucję nie tylko głównego bohatera, ale i wielu pobocznych postaci. 

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Invincible tom 3
Scenariusz: Robert Kirkman
Rysunki: Ryan Ottley
Tłumaczenie: Agata Cieślak 
Liczba stron: 336
Cena z okładki: 99,99 zł


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.