Avalon » Publicystyka » Artykuł

Komentarz do Amazing Spider-Man (2018) #29

Komentarz zawiera spoilery dotyczące Amazing Spider-Man (2018) #29

Rodzyn: Jeżeli miałbym oceniać ten numer bez większego kontekstu, musiałbym przyznać, że to chyba najlepiej napisany przez Spencera numer w całym jego runie. Pierwszy raz skupił się na relacji MJ/Peter w tak dobry sposób, żeby oddać odpowiednio rozterki jednej jak i drugiej osoby, ale i ich wzajemne uczucia. Ostatnia strona jeszcze mocniej wszystko podkreśla. Wszystko rozchodzi się o to, że MJ wyjeżdza na drugi koniec kraju rozwijać swoją karierę aktorską (w miniserii Amazing Mary Jane), a Peter zamiast odwieźć ją na lotnisko, musi pomóc swojej siostrze (nie wiecie, że ma siostrę? Zerknijcie do albumu Spider-Man: Family Business a potem do serii Peter Parker: Spectacular Spider-Man od Chipa Zdarsky'ego) w walce z Chameleonem. W międzyczasie pomaga jeszcze ciotce w remoncie, która wspiera go, mówiąc, że związek MJ i Petera przetrwa wszystko i na pewno wie, co musi zrobić. Zeszyt kończy telefoniczna rozmowa MJ i Petera, którzy wzajemnie się przepraszają, ona wie, że musi ratować świat i choć to trudne, musi z tym żyć, a on chciałby być przy niej, ale... po prostu "z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność". Jednak ostatni strona dorzuca do tego jeszcze jedno: smutny Peter trzyma pierścionek zaręczynowy myśląc, że dobra okazja przyjdzie innego dnia.

I tutaj wkraczamy w ten szerszy kontekst. Dla wielu fanów to może być wielki moment. Dziesięć lat czekano, by ktoś odwrócił ustalenia One More Day, by Peter i MJ znów byli małżeństwem. Czy ostatnia strona daje nam na to szansę? Czy pokazuje, że moment ten jednak musi zostać odłożony w czasie lub nigdy nie nastąpić? Czy czeka nas powtórka z Batmana pisanego przez Kinga? Czy za rok dostaniemy kolejny ślub stulecia i MJ i Peter znów staną na ślubnym kobiercu? Niektórzy przypuszczają, że Spencer rzeczywiście do tego dąży. Raz, że MJ i Peter znów są razem. Dwa, ciotka May jest chora, co może sugerować zanikanie czaru, jaki rzucił Mephisto - May pozostanie przy życiu, jeżeli ślub Petera i MJ zostanie cofnięty. Gdy Ci znów są razem, czy pożegnamy (przykro to mówić, ale... wreszcie) ciotkę z kart komiksów? Po dziesięciu latach męki fanów i patrzenia, jak nikt nie potrafi stworzyć mu odpowiedniej relacji z jakąkolwiek inną kobietą, czy MJ i Peter po prostu są sobie pisani? 

I tutaj z tyłu głowy zapala się lampka. To Marvel i jego edytorzy. To skok na kasę fanów, którzy takiego czegoś naprawdę oczekują. Nawet takie skromne numery dają szansę fanów i skupiają ich uwagę, licząc na więcej. Marvel może nas tak zwodzić miesiącami, latami, a my i tak złapiemy haczyk i będziemy śledzić te komiksy. I tak za parę lat MJ i Peter będą razem. Za kolejne dziesięć znów się rozstaną. I tak w kółko.

Czy ta telenowela ma sens? 

Taki już słodko-gorzki urok superbohaterskich komiksów od wielkiej dwójki. 

Proszę tylko o jedno: jeżeli już macie mnie tak zwodzić przez kolejne miesiące i lata, Panie Spencer, Panie Cebulski, Panie Quesada, to chociaż obudujcie to w dobry scenariusz. Bo już dawno nie było historii czy runu, który szczerze można było nazwać bardzo dobrym pajęczym komiksem z Peterem Parkerem w roli głównej. 



Dengar: No dobra, Spencer skacze między wątkami z gracją konika polnego, że już powoli tracę orientację co się dzieje i czym się mam ewentualnie jarać. Najpierw jak nożem ucina wątek Kindreda i Mysterio, tylko po to żeby rzucić nam w twarz Syndykatem i zgrzytem na linii Boomerang/Beetle. Co tym razem nam zaserwuje? Bo oto przed nami dwudziesty dziewiąty numer serii. Zapraszamy!

Numer otwierają przemyślenia Petera i widzimy wybite w 23 numerze okno (dziwne, że nikt nie zebrał się żeby wymienić tę szybę). Nie wiem czy to normalne, że zwróciłem uwagę na to okno. Serio. Co się ze mną dzieje? Żeby czepiać się okna? Dobra, zostawmy to okno. Co ja, szklarz? Idźmy dalej. Czytamy później wymianę zdań między Peterem a MJ: mówią to o miłości, to Ruda zarzuca Parkerowi, że kilka minut temu był gotów ją zabić. Ale spokojnie, nie martwcie się, moi mili. Peter pomaga swojej dziewczynie przygotować się do roli, testują scenariusz napisany przez scenarzystę-reżysera Cage’a McKnighta. Ostatecznie Peter przekonuje Rudą, żeby wzięła udział w tym projekcie. Jakoś mam wrażenie, że koło się zamyka. Kilka lat temu widzieliśmy jak oboje poświęcają swoje małżeństwo i swoją miłość, żeby ratować ciotkę May. A tu - po spotykaniu się z tyloma dziewczynami – Peter wchodzi drugi raz do tej samej rzeki. Czy to, że teraz – jakby nie patrzeć – chcą oszukać demonicznego Mephisto wpłynie w jakiś sposób na ich życie? Czy może Spencer zapomniał o OMD i nijak się do tego nie odniesie? Wszystko przecież się może zdarzyć. Osobiście, nie wiem czy chcę aby Peter i MJ znowu byli razem. Te ich rozstania i powroty i tak w koło Macieju. To z czasem robi się nudne. Jeśli już mają być razem – bez znaczenia czy jako para żyjąca na kocią łapę czy jako małżeństwo – to niech już będą na wieki wieków, ale muszą ponieść konsekwencje złamania dealu z Mephisto. Jeśli Spencer to oleje, to niestety będzie słabo. Piotruś ma pewne obawy w związku ze związkiem i radzi się ciotki May… Ale zaraz, tu muszę kogoś opierdzielić. Jeśli Amazing i FNSM dzieją się równolegle, to dlaczego May tutaj ma włosy a w FNSM ma na głowie chustkę (co sugeruje, że jest już na chemioterapii)? Może i jest łysa, może i ma włosy ścięte na jeża… ale nie ma ich w tej długości co tutaj. Karny jeżyk dla rysownika!! Tak czy siak, sielankową rozmowę przerywa pojawienie się Teresy… która swoją drogą została wprowadzona z czapy, jeśli dobrze pamiętam to do tej pory na łamach ASM się nie pojawiła. Ale Spencer w dosłownie kilku zdaniach mówi nam kim jest Teresa i czym się zajmuje. Teresa ma pajęczy interes do Piotera, który początkowo się wypina bo obiecał MJ pomoc… No tak, jak chodzi o May czy Rudą to świat się może walić i palić, ale jak im coś obieca to nie ma że boli. Ostatecznie Peter wraz z Teresą ratują agenta S.H.I.E.L.D z rąk Kameleona, przez co Piotruś zawala sprawę i nie odwozi MJ na lotnisko. Ostatecznie też jest taki finał, Charlie pomaga MJ, a Peter tłucze członków AIM.

Dobra, może i taki komiks mający nam pokazać głębię relacji Peter-MJ był potrzebny. Jeśli mają być razem, to przydałoby się pogłębić to uczucie i ich związek, więc taki numer jest jak najbardziej wskazany. Wcale nie mówię, że nie. Tylko nie podoba mi się to, w jaki sposób Spencer nam to prezentuje. Głównie piję do tego, że rozpoczyna pewne wątki i ucina je jak nożem, ledwo zdążymy się zainteresować i wciągnąć w fabułę, a on już rzuca nam w twarz jak mokrą szmatą innym wątkiem i nie możemy się ogarnąć i pogodzić, że nie czytamy już o tym, co czytaliśmy w poprzednim zeszycie. Nie lubię takiego urywania i porzucania jednego wątku na rzecz drugiego. Oczywiście, jeśli scenarzysta w ciekawy sposób zawiesi akcję, wprowadzi interesujący twist… zrobi cokolwiek interesującego aby utrzymać nas w niepewności to jak najbardziej to akceptuję. To, co robi Spencer mnie wcale nie zadowala.

Ten numer – oceniając jakby to był one-shot – oceniam nieźle. Ładne ilustracje, plus za wprowadzenie Teresy do serii (może jej osoba wniesie coś nowego). Minus za włosy May. Dobrze napisana relacja Petera i MJ, pierścionek zwiastujący ślub… Jak mówiłem, jestem za ich ślubem o ile odbije się na nim deal z diabłem. Oceniając ten zeszyt jako część całej serii… no niestety słabo. Jak już mówiłem, urywanie wątków mnie drażni. Trochę to wygląda jakby Spencer chciał nas zmusić do kupienia kolejnego zeszytu… My chcemy czytać o Kindredzie lub Syndykacie, a tu pyk, guzik! Nie czytamy bo mamy love story. Taki oto hłyt matetingowy.


Amazing Spider-Man (2018) #29 możecie nabyć w sklepie ATOM Comics

Pamiętajcie, że możecie użyć kodu promocyjnego "ENDGAME", by otrzymać 5% rabatu na komiksy Marvela. 

A wy co sądzicie o tym numerze? Zapraszamy do dyskusji na naszym forum.

A już za tydzień ocenimy Amazing Spider-Man (2018) #30!

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.