Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Amazing Spider-Man. Globalna Sieć tom 2 Mroczne królestwo

Dan Slott w drugim tomie pisanej przez siebie serii o Spider-Manie odkleja go od nowojorskich drapaczy chmur i każe mu podróżować po świecie. Bo w końcu ma być globalnie, prawda? No i jest, podróżujemy z Pająkiem to do Szanghaju, to do Paryża lub Londynu. Więc globalność komiksu zostaje odhaczona. Jednak czy te podróże jakoś wpłyną na fabułę tego tomu? „Wrogie przejęcie” nie było zbyt porywającym komiksem. Na swój sposób był to przeciętniak, więc liczyłem na to, że drugi tom ASM będzie nieznacznie lepszy. Nie oczekiwałem, że w niebo wystrzelą fajerwerki i po lekturze tego tomu będę chodzić z rozdziawioną do granic możliwości jadaczką. Jak wyszło? No właśnie…

Początkowo akcja koncentruje się na oddziale Parker Industries w Szanghaju, gdzie pojawia się Pan Negatyw a wraz z nim Cloak i Dagger oraz posłuszne mu Wewnętrzne Demony. Okej, fajnie że Negatyw nie odszedł w zapomnienie, jednak szkoda że nasi rodzimi czytelnicy nie wiedzą o nim czegoś więcej. Owszem, możemy go poznać w grze na PS4, lecz warto by było przeczytać poprzednie przygody Pająka, w tym początków Slotta za sterami tej serii. Zwłaszcza, że dostajemy notkę aby zajrzeć na przykład do mini-serii „Dark Reign: Mister Negative” Ale kto wie, może Egmont zdecyduje się wydać również i takie starocie. Również miło by było przeczytać jak doszło do tego, że Cloak i Dagger stali się źli. Ale cóż, marzenie ściętej głowy by mieć aż tyle Pająka.

Wróćmy jednak do „Mrocznego królestwa”. W Parker Industries jest kret, który nie życzy Peterowi najlepiej. Po uporaniu się z zagrożeniem ze strony Negatywa, nasz ulubiony Ścianołaz musi raz jeszcze zmierzyć się z Zodiakiem, na którego czele stoi Skorpion… Albo Scorpion. No to w końcu kto? Ale o tym za chwilkę. Z pomocą współpracowników z PI, Nicka Fury’ego i Bobby Pająk pokonuje przywódcę Zodiaka, wrzucając go do jaskini, w której można ujrzeć najbliższy rok. I tutaj Slott spoileruje nam po całości to co, czeka na nas w przyszłości. Hasła takie jak „Regent, bohaterowie rzucają się sobie do gardeł. New U. Norman Osborn (…)” zdradzają nam z czym przyjdzie się Parkerowi zmierzyć w przyszłości. Z jednej strony, jest to uzasadniony spoiler. Z drugiej, po co psuć czytelnikowi co przyniesie przyszłość? W tym tomie też poznajemy owego Regenta, więc możemy liczyć na to, że Pająk w niedalekiej przyszłości go pozna. No i na koniec widzimy pewną scenę z Living Brainem, która na pierwszy rzut oka nie wróży Pająkowi za dobrze.

Z powodu wątku Pana Negatywa, wydaje mi się, że ten tom jest ciut ciut lepiej napisany niż poprzedni. Oczywiście nadal szału nie ma, zwłaszcza, że w tym wątku brak zaskoczeń i zaskakujących zwrotów akcji, jest płytko ale mamy za to dynamiczne, ładnie narysowane sceny. Wizualnie komiks prezentuje się ładnie, bowiem za oprawę graficzną odpowiadają: za pierwszą część komiksu Matteo Buffagni, a drugą Giuseppe Camuncoli. Ich rysunki cieszą oczy i pasują do całej historii. Wątek Zodiaka jest jako taki, myślę, że Slott mógłby się bardziej postarać. Oczywiście spadający z orbity Pająk, który wychodzi z tego bez szwanku jest trochę przegięciem, ale trzeba to przełknąć. Jakoś ten obrazek totalnie mi nie pasował do Spidera, a zdaję sobie sprawę, że nie lata już w rajtuzach tylko ma super-hiper-wypasioną zbroję. Humor Pająka jakby nieco stracił na jakości, coś Slott kiepskawo pisze mu żarciki. 

Niestety, „Mroczne królestwo” wywołuje we mnie dość mieszane uczucia, lecz wskazówka zadowolenia nieznacznie przechyla się ku kiepskiej ocenie. Liczyłem, że będzie lepiej. Troszeczkę się rozczarowałem. Pan Negatyw nie uratował sytuacji, chociaż zdecydowanie pierwsza część tego tomu jest lepsza od kolejnej. Chyba najciekawsze strony to te, w których widzimy Czerwony Garnitur i Nosorożca, którzy wyciągają z więzienia Maxa Dillona. Pojawia się u ich boku również Jaszczur. Ten wątek oraz Living Brain to póki co najlepsze elementy obu tomów tej serii.

I tak jak nigdy, muszę się nieco przyczepić do polskiej wersji komiksu. W pierwszym tomie imiona członków Zodiaka były tłumaczone skrupulatnie i dokładnie. Był Lew, Bliźnięta i był Skorpion. Tutaj natomiast dostajemy Scorpiona, który z automatu kojarzy mi się z postacią Maca Gargana. A tu nie, psikus. Czyżby błąd tłumacza albo podczas redagowaniu coś się wydarzyło? Oczywiście nie twierdzę, że przekład Bartosza Czartoryskiego jest kiepski. Co to, to nie. Nie jest kiepsko, ale niektórych czytelników taki drobny błąd może wprowadzić w… błąd. Dobra, wiem, masło maślane. Ale wiecie o co mi chodzi, prawda? Tak to wydanie jest jak najbardziej profesjonalne i ładne. 

Czy polecam ten tom? Siłą rzeczy polecę, chociażby po to, aby zapoznać się z wspomnianymi wyżej dwoma najciekawszymi wątkami. Zarówno Living Brain jaki Czerwony Garnitur jeszcze namieszają w życiu Parkera. Również ci, którzy chcą poznać Pana Negatywa powinni sięgnąć po ten tom. No i oczywiście zagorzali fani Pająka, którzy nie chcą mieć braku w swej kolekcji. 

Polecałbym bardziej i mocniej gdyby ten komiks był nieco lepszy. Ale i tak polecę. Bo w sumie Pająka nigdy za dużo, prawda?


Dengar

Amazing Spider-Man: Globalna Sieć tom 2 Mroczne królestwo
Scenarzysta: Dan Slott
Ilustrator: Matteo Buffagni, Giuseppe Camuncoli
Tłumacz: Bartosz Czartoryski
Data premiery: 24.04.2019
cena z okładki: 39,99 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji. 

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.