Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Infidel

Ludzie ludziom zgotowali ten los

Pomimo wieloletniej tradycji sięgającej jeszcze lat 40. XX wieku, komiksowy horror nie jest łatwym gatunkiem do pisania. Wraz z rozwojem komplementarnych mediów wizualnych, czytelnicy komiksów uodporniali się na pewne zabiegi stylistyczno-wizualne, które kiedyś mogłyby typowego odbiorcę popkultury doprowadzić do zawału. Horror ewoluował. A wraz z nim ludzka wrażliwość. Na dalszy plan odeszły gumowe maszkary, potwory z (miejskich) legend, jumpscare i screamery, ustępując miejsca koszmarowi prawdziwego życia, eksplorowanego relatywnie od niedawna na celuloidowych taśmach i kartach komiksów. Horrorowi kryjacemu się zawsze w cieniu, zawsze w ludziach. Ksenofobii. 

Infidel to komiks pokazujący, jak przerażająca siła może drzemać w uprzedzeniach. Pomysł ubrano w szaty tradycyjnej historii o nawiedzonym domu. A właściwie kamienicy na przedmieściach amerykańskiego miasta, która była miejscem eksplozji. Jej sprawcą miał być niepozorny, wyalienowany muzułmanin, co od razu zostało uznane przez media jako zamach. Do odnowionego budynku wprowadza się Aisha, amerykanka pakistańskiego pochodzenia, wraz ze swoim niezaangażowanym religijnie narzeczonym i koleżanką Mediną, również muzułmanką. Matka narzeczonego nie popiera wyznania dziewczyny i martwi się kwestią wychowania swojej wnuczki, co jest przyczyną narastającego napięcia i konfliktów. Stresującą atmosferę pogłębiają powracające każdej nocy koszmary Aishy, których namacalność trudno zrzucić na leki. Podejrzliwi sąsiedzi i ich uprzedzenia - werbalizowane lub nie - wraz z poddawanymi w wątpliwość kwestiami religijnymi bohaterek tworzą obraz duszącej, niemal klaustrofobicznej niemocy.   

Pomimo tego, że komiks jest bardzo wdzięcznym medium pozwalającym eksperymentować lepiej niż chociażby w filmie czy literaturze -  zarówno formą, treścią jak i gatunkową żonglerką - tak napisanie dobrego horroru to istna zmora. Jak wspomniał Jeff Lemire w posłowiu do wydania zbiorczego, komiks nie dysponuje kluczowym narzędziem używanym przez kino, a mianowicie dźwiękiem, nieodzownym w budowaniu efektu grozy. Umiejętne kontrolowanie muzyki i dźwięków potęgują napięcie i buduje atmosferę. Komiks z kolei jest niemy i musi nadrabiać braki w inny sposób. W filmach istnieje czynnik zaskoczenia, w ułamku sekundy, znikąd, przed widza może coś wyskoczyć i zagwarantować przerażenie. Również tutaj komiks jest stratny, bo wymusza dodatkową pracę przy konstrukcji kadrów i ich rozmieszczeniu. Oczywiście uzyskanie solidnego efektu strachu jest wykonalne, ale rzadko kto opanowuje tę technikę do perfekcji. 

Na szczęście Pichetshote napisał solidny scenariusz i miał do dyspozycji utalentowaną ekipę w postaci Aarona Campbella (rysunki) i Jose Villarrubia (kolor), którzy po mistrzowsku zajęli się oprawą wizualną. Łączenie dwóch stylów kolorowania - różnych dla ludzi i potworów, w połączeniu z perfekcyjnym planowaniem kadrów budującym atmosferę i dawkującym napięcie, to coś, co wyróżnia ten komiks na tle innych wydawanych u nas historii. Zresztą sama okładka przyciąga wzrok zwiastując coś niepokojącego. Sam komiks polecam czytać jak przystało na historię o nawiedzonym domu - siedząc w zaciszu swoich własnych czterech ścian. W taki sposób chociaż w minimalnym stopniu będziesz mógł doświadczyć niepokoju towarzyszącego głównym bohaterom.  

Na uwagę polskiego wydania zasługują zebrane w tomie obszerne materiały dodatkowe - szczególnie proces tworzenia okładki i pierwotny projekt komiksu nim całość została zatwierdzona i wydana przez Image.    

Infidel to de faco debiut Pornsaka Pichethote’a, który w komiksowym światku pełnił dotychczas rolę redaktora (np. przy Sweet Tooth z Lemirem). Znajomość literackiego warsztatu, mechanizmów rządzących rynkiem komiksowym i oczekiwań czytelników pozwoliła mu stworzyć świetny horror, przemyślany i przedstawiający wątki społeczne w sposób dojrzały i pozwalający spojrzeć na rasizm - jak stwierdziła jedna z bohaterek Infidel, Medina - jak na raka, którego nie da się wyleczyć, a jedynie liczyć na remisję. W naszym kraju ma to szczególne znaczenie.    



Infidel
Scenariusz: Pornsak Pichetshote
Rysunki: Aaron Campbell, José Villarrubia
Tłumaczenie: Małgorzata Jasińska
Oprawa: miękka
Ilość stron: 168
Format: 170x260
Cena: 46,00 zł

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.