Avalon » Publicystyka » Artykuł

Iron Man: z kart komiksu na filmową taśmę

Filmowy Iron Man jest świetny. Kto był w kinie, już wie, kto będzie, to się dowie. Przeciętny widz będzie się na nim dobrze bawił. Jednak to dla nas - fanów komiksowych - film został najeżony ogromną liczbą nawiązań komiksowych, większych czy mniejszych.

IRON MAN: Z KART KOMIKSU NA FILMOWĄ TAŚMĘ

Filmowy Iron Man jest świetny. Kto był w kinie, już wie, kto będzie, to się dowie. Przeciętny widz będzie się na nim dobrze bawił. Jednak to dla nas - fanów komiksowych - film został najeżony ogromną liczbą nawiązań komiksowych, większych czy mniejszych. Postaram się przedstawić kilka, które sam zauważyłem i zachęcić Was do wyszukiwania w obrazie takich rzeczy. Jeśli coś znajdziecie, to wysyłajcie na adres gamart@marvelcomics.pl, a zostanie to dodane do tego tekstu. Więc co udało mi się dojrzeć z tych mniej widocznych nawiązań? [bo takich rzeczy jak to, że pojawia się Tony Stark, nie będe wspominał, nie bójcie się ;)]

Pierwsza i najważniejsza scena to Nick Fury wspominający o Projekcie Avenger, która w świetny sposób zapowiada to, co będzie działo się w przyszłych filmach ze studia Marvela. Dokładniej to, co będzie ukoronowaniem pojawienia się kilku znaczących bohaterów na dużym ekranie [Thor, Captain America, Hulk, Ant-Man].

Następną jest oczywiście Jim Rhodes, który spoglądając na zbroję Mark II, mówi "następnym razem, maleńka". Jak wiemy, podobny pancerz, doprawiony czarnymi motywami i wielką ilością uzbrojenia, jest używany przez komiksowe alter ego Jima, War Machine [streszczenia historii powstania zbroi dostępne są na Avalonie]. Pomysł z przedstawieniem kolejnego superbohatera na filmowym ekranie, sczególnie tak bardzo związanego ze światem Iron Mana, jest zdecydowanie świetnym pomysłem i jak pewnie większość z nas mam nadzieję, że Maszyna Wojenna pojawi się w sequelu.

Również wszystkie sceny, w których widzimy Tony'ego z kieliszkiem, często i gęsto przypominają fanom komiksu o problemach bohatera z alkoholizmem. W filmie mamy pokazany wątek Starka jako hedonisty, jednak kieliszek czegoś mocniejszego pojawia się co chwila. Szczególnie ciekawym wspomnieniem jest to, że Tony z kieliszkiem pojawia się już w pierwszej scenie filmu, a Obadiah Stane mówi, że "Tony wie, co dobre", trzymając butelkę z alkoholem.

Ciekawy jest również motym z pojawieniem się Happy'ego Hogana. Jeden z najlepszych przyjaciół Tony'ego i przyszły mąż Pepper pojawił się w roli szofera Starka, jak w pierwszych historiach z Iron Manem, a grał go nie kto inny, jak sam reżyser - Jon Favreau. Zresztą ma on już doświadczenie w graniu ról przyjaciół superbohaterów, gdyż w 2003 roku pojawił się jako Foggy Nelson w kinowej wersji Daredevila.

Film oddał również hołd kreskówce z Iron Manem z 1966 roku, a szczególnie wpadającemu w ucho przewodniemu tematowi muzycznemu. Pojawia się on w paru scenach, między innymi tej w kasynie czy jako dzwonek komórki.

Właśnie, na pewno zwróciliście uwagę na to, jak nazywa się organizacja, która porwała Starka. "Dziesięć Pierścieni". Czyżby w sequelu miał zadebiutować jeden z największych wrógów głównego bohatera, czyli Mandarin? Prawdopodobne, szczególnie, że przywódca terrorystów, Raza, miał na palcu dosyć ciekawy pierścień, który eksponował podczas swojego pierwszego pojawienia się.

Również cały system komputerowy o nazwie Jarvis jest hołdem dla postaci komiksowej. Edwin Jarvis jest długoletnim lokajem Tony'ego Starka, który przez wiekszą część swojego komiksowego życia usługiwał Avengers i zna ich chyba najlepiej ze wszystkich "nomalnych" ludzi. Jest również Brytyjczykiem, co zostało zaznaczone w filmie przez akcent, a jego flegmatyczne zachowanie przypomina wersję Jarvisa ze świata Ultimate. Nie ma się czemu dziwić, ponieważ film korzysta z wielu motywów pożyczonych z obu światów komiksowych.

Również komiksowa nazwa zbroi Obadiaha pojawiła się w ciekawym nawiązaniu. Chociaż nie wspomina nazwy "Iron Monger" jako zbroi, którą zbudował, to zaraz po tym, jak Tony postanawia zrezygnować z produkcji broni, mówi do niego, że obaj są "iron mongers". Niewielka rzecz, a dla znających komiks bardzo interesująca.

Jednym z najmniej dostrzegalnych nawiązań komiksowych pojawił się jednak w świetnej scenie z samolotami. Pseudonim używany przez pilotów podczas komunikowania się to "Whiplash". Jest to nawiązanie do jednego z wrogów Tony'ego o takim właśnie pseudonimie, który używa do walki różnego rodzaju specjalnych biczy.

Tyle na razie udało mi się wyłapać z dwóch seansów w kinie. Zabawa na całego zacznie się jednak przy wyjściu DVD. Więc do tego czasu czekam na to, co wam udało się znaleść ukrytego w filmie.

Gamart
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.