Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Royal City: Krewni


Jeszcze nie tak dawno o obecności serii z wydawnictwa Image Comics na naszym rynku można było pomarzyć. Były pewne wyjątki, ale kontrast z ostatnimi miesiącami jest ogromny. Wiele tytułów pojawia się u nas tuż po premierze amerykańskiej, zwłaszcza te najpopularniejsze jak i doceniane. Do tej drugiej kategorii zaliczyć można Royal City od Jeffa Lemire. Nie będę może wymieniał już jak w kilku ostatnich recenzjach jego dzieł, jak mocno wkroczył on w ubiegłym roku na polski rynek z wieloma swoimi tytułami, ale podkreślę jedno: każdy z nich zasługuje na Waszą uwagę. Royal City różni się jednak od pozostałych komiksów tym, że to historia bardziej obyczajowa, mocniej trzymająca się naszej rzeczywistości i problemów zwykłych ludzi. To powrót Lemire do klimatu z Opowieści z Hrabstwa Essex, które kilka lat temu pojawiło się także w Polsce dzięki Timofowi. Kto więc sięgnął po tamten tytuł i mu się on spodobał, Royal City jest pozycją obowiązkową.

W centrum naszej uwagi znajduje się tu pewna małomiasteczkowa rodzina. Dwóch nieco zmęczonych sobą rodziców, nie poświęcających sobie zbyt wiele uwagi oraz trójka ich dorosłych już dzieci. Córka jest nieszczęśliwą mężatką, która chciałaby czegoś więcej w swoim życiu, jeden z synów popadł w alkoholizm, a drugi jest popularnym autorem książek, który nie ma pomysłu na kolejne dzieło. To wraz z tym ostatnim wracamy do Royal City, gdy ten odwiedzając chorego ojca postanawia uciec od problemów świata zewnętrznego, jego dziewczyny-aktorki i deadline'u na najnowszą książkę. W życiu każdego wciąż obecna jest też jedna postać: tragicznie zmarły najmłodszy z rodzeństwa. Mają oni pewne wyobrażenie tego, kim był i kim mógłby być w ich obecnym życiu, dodajmy, że nieraz bardzo od siebie różne. To właśnie przez ich rozmowy z widmami chłopaka poznajemy część historii, ich przeżyć i odczuć co do obecnych wydarzeń. 

Dzieła Lemire od zawsze pokazywały, że ważne dla niego są indywidualne charaktery jego postaci i ich wzajemne relacje. Sięgając po jego komiksy można się spodziewać, że zobaczymy tam bardzo różnych ludzi, z różnym bagażem doświadczeń, o odmiennych osobowościach. Najlepiej widać to tutaj, gdy historia obdarta jest z wszelkich fantastycznych urozmaiceń (nie licząc widm najmłodszego z rodzeństwa). Pozwala mu to poświęcić więcej miejsca swoim postaciom, a nam nie pozostaje nic innego jak zagłębić się w ich psychikę. 

Royal City miało być pewną odskocznią dla Lemire od innych projektów, pozwalając mu wrócić do swoich autorskich korzeni. Eksperyment wydaje się być udany, choć ostatecznie scenarzysta zdecydował się nie ciągnąć dalej historii, gdy w jego głowie zarysował sie pomysł na jej zakończenie. Dzięki temu już teraz wiemy, że całość zamknęła się w trzech tomach, drugim powracającym do wydarzeń z przeszłości i trzecim łączącym dawne i obecne wydarzenia.

Komiks ten to także powrót Lemire do rysowania regularnej serii. Od czasu Sweet Tooth/Łasucha rysował pojedyncze powieści graficzne, wspierał momentami rysowników swoich serii, ale trochę mineło od kiedy regularnie co miesiąc wydawał pełne zeszyty. Graficznie mamy tu więc klasycznego Lemire, może nie aż tak karykaturalnego jak momentami w Opowieściach z Hrabstwa Essex, ale styl wciąż podobny i nie do pomylenia.

Zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję, bo to kawał dobrej obyczajowej historii, z ludźmi z prawdziwymi problemami, próbującymi odnaleźć się w świecie i w życiu, które nie do końca tak sobie zaplanowali będąc młodszymi. 

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Royal City tom 1 Krewni
scenariusz i rysunki: Jeff Lemire
tłumaczenie: Bartosz Sztybor
cena z okładki: 44 zł
ilość stron: 160

Dziękujemy wydawnictwu Non Stop Comics za egzemplarz do recenzji.



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.