Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Kingsman. Tajne służby


Powstały w 2014 roku film Kingsman: Tajne Służby (Kingsman: The Secret Service) został ciepło przyjęty na całym świecie (zarobki przekroczyły ponad 400 mln dolarów). Sukcesu nie byłoby jednak, gdyby nie komiksowy pierwowzór, który na polskim rynku ukazał się we wrześniu 2017 roku, nakładem wydawnictwa Mucha Comics. Wydanie kultowego już komiksu The Secret Service, odbyło się w tym roku nie bez przyczyny, bo jednocześnie do kin wchodziła kontynuacja Tajnych Służb, co pokazuje jak rynek filmowy i komiksowy napędzają się wzajemnie.

Polskie wydanie obejmuje opublikowany pierwotnie w sześciu zeszytach komiks autorstwa Marka Millara (Wojna Domowa, Staruszek Logan, Kick-Ass, Superman: Czerwony Syn) i Dave'a Gibbonsa (Strażnicy) przy współpracy Matthew Vaughna (reżyser m.in Kick-Ass, X-Men: Pierwsza klasa, czy wspomnianych dwóch części Kingsman). Komiks prezentuje się schludnie, wydany w twardej, zszytej oprawie, zawierając nie tylko sam komiks, ale również spis wydanych wcześniej przez Muchę tytułów składających się na tzw. Millarworld oraz przybliżając w ciekawy sposób sylwetki tworców. Kredowy papier, charakterystyczny już dla wydań komiksów, czy podręczników RPG w Polsce jest przyjemny w dotyku, a strony nie kleją się do siebie.

Gdyby jednak ktoś z was nie widział lub nie słyszał o filmowej adaptacji tego komiksu, opowiada on o młodym nastolatku, Eggsym, który z powodu różnego rodzaju kłopotów trafia pod skrzydła swojego wujka, agenta Galahada, z brytyjskiej tajnej organizacji szpiegowskiej Kingsman. Tam przechodząc szkolenie przygotowuje się on na stawienie czoła różnego rodzaju niecodziennym zagrożeniom, nie tylko dla swojego kraju, ale i świata.

Komiks cechuje się charakterystycznym dla Millara poczuciem humoru, które wręcz w parodiujący sposób podchodzi do motywów charakterystycznych dla szpiegowskich klimatów rodem z filmów z Jamesem Bondem, Ethanem Huntem, czy Jasonem Bournem w roli głównej. Komiks wciąga i powoduje, że chce się go przeczytać wręcz jednym tchem pomimo tego, że Millar jak ma to w zwyczaju, gubi momentami ton i tempo historii (co świetnie widać chociażby w jego Wojnie Domowej). Postacie są na jednak tyle sympatyczne, że przyciągają do kolejnych kadrów za każdym razem, gdy pojawi się jakieś minimalne spowolnienia.

Dla jednych zaletą (np. dla mnie), a dla innych wadą mogą być stosunkowo częste nawiązania do świata rzeczywistego. Postacie, czy marki popularne w naszym świecie (warto w pierwszej kolejności wymienić tu Marka Hamilla) pojawiają się dosyć często i powodują, że fabuła stara się imitować wrażenie, że pomimo całego absurdu nieznanych naszemu światu technologii, wszystko mogłoby wydarzyć się naprawdę. I to działa!

Rysunki są ładne, ale nie wybiegają zanadto ponad to, czego możnaby spodziewać się po autorze takiego wizualnego arcydzieła jakim są Strażnicy. Warto jednak zwrócić uwagę na ciekawe operowanie kolorami (we współpracy kolorysty Angusa McKie oraz nakładających tusz Gibbonsa i Andy'ego Lanninga), gdzie niesamowicie ukazano grę cieniem, co szczególnie widać na twarzach bohaterów w
scenerii nocnej. 

Tłumaczeniu polskiego wydania nie można wiele zarzucić, gdyż nie dopatrzyłem się ani większych błędów ortograficznych, czy stylistycznych, ani nienaturalnie brzmiących zdań wynikających z problemów z przełożeniem języka twórcy.

Dla zasady, należałoby tutaj zauważyć że komiks zdecydowanie nie należy do takich, które warto sprezentować najmłodszym czytelnikom, gdyż zawiera sporo scen brutalnych i krwawych, które pokazane są często na pierwszym planie. Jeżeli jednak ktoś zna twórczość Marka Millara, będzie wiedział czego może się spodziewać.

Podsumowując, komiks jest wart okładkowej ceny 65zł, gdyż będą to pieniądze wydane na pozycję bogatą zarówno w wartości artystyczne, jak i solidnie wydaną, do czego wydawnictwo Mucha Comics zdążyło nas już przyzwyczaić. Myślę, że teraz nie pozostaje nic innego jak oczekiwać przetłumaczenia kontynuacji Tajnych Służb o podtytule The Red Diamond, wydanej również we wrześniu zeszłego roku na rynku amerykańskim (tym razem już nie w ramach należącego do Marvela Icon Comics, a wydawnictwa Image Comics), które prezentuje się równie ciekawie.

Maciej Raulinajtys

Kingsman. Tajne Służby
scenariusz: Mark Millar
rysunki: Dave Gibbons
tłumaczenie: Robert Lipski
cena okładkowa: 65 zł
liczba stron: 160 

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.