Avalon » Publicystyka » Artykuł

No, I don't lay eggs or have eight arms - komentarz do Amazing Spider-man (2018) #2


Dengar: Niezbyt podobało mi się przejęcie sterów przez Nicka Spencera, jako scenarzysty przygód Pająka, ale mimo wszystko nie przekreślam go i nadal liczę, że jeszcze mogą być z niego ludzie. Oczywiście nie jest moim zdaniem na tyle źle, że rzuciłbym lekturę tej serii w cholerę. Nie, nie. Jest kiepsko, bo spodziewałem się czegoś nowego, jakiegoś hmm… powiewu świeżości. Spencer zrobił coś, czego się domagali fani. Z jednej strony to dobrze. A z drugiej? 

Zacznijmy od początku… dziwnego początku. Rozumiem, że Spider walczył i walczyć będzie z różnymi przestępcami. Paleta jego wrogów jest bogata i są wśród nich śmiertelni wrogowie, wrogowie z niższej półki oraz wrogowie, z których można się śmiać zanim się im obije facjatę… No i tak oto Pająk walczy z Man Mountain Marko i Ringerem. Pewnie gdyby mógł wybrać sobie przeciwnika do walki to wybrałby kogoś ciekawszego… no ale nie mógł. Ale żeby dwóch takich zbirów okradało faceta sprzedającego na jakimś straganie książki? Powaga? Książki? Krótka walka, rachu ciachu… Spider pokonuje obu, oplata ich pajęczyną i kupuje od sprzedawcy dwie książki, żeby łotrzycy mieli co czytać w więzieniu. No… byłem w lekkim szoku… Dużym… Panie Spencer, mógł pan wymyślić coś lepszego! A może to ja za dużo wymagam? Powiem jeszcze raz, liczyłem że nowy scenarzysta trochę ruszy głową i napisze coś, co porwie czytelnika. Mnie osobiście nie porywa, ale wiadomo, są gusta i guściki. 

Idąc dalej: wiemy już, że Peter i MJ do siebie powrócili. Oczywiście haters gonna hate, jedni pokochają ten związek, inni znienawidzą. Dla mnie osobiście to kiepski pomysł, ale kto wie, może Nick ma w głowie to tak rozpracowane, że wyjdzie coś z tego ciekawego. Może dam im jeszcze jedną szansę? Pożyjemy, zobaczymy. Póki, co podchodzę do tego powrotu neutralnie. 

Wracamy na ESU gdzie Peter spotyka swojego ni to wroga, ni przyjaciela: Curta Connorsa.. to znaczy Jaszczura. Jaszczuro-Connorsa? Intrygujące, zwłaszcza, że Connors ma czip, który pozwala mu kontrolować przemianę w Jaszczura. No ciekawe, do tej pory nikt na to nie wpadł. Żeby było ciekawiej, do szkoły wpadają Taskmaster i Black Ant. Ich walka ze Spiderem jest dość krótka, ale kończy się bardzo ciekawy sposób. Pająk podaje dłoń… Peterowi Parkerowi. No, tym razem pan, panie Spencer zaciekawił mnie pan. 

Plus dla pana! Czekam na kolejny zeszyt!

Rodzyn: Numer zaczynamy jednoplanszówką prezentującą afrykańską sawannę i słonia mordowanego przez tajemniczego napastnika. Czy to sugestia pojawienia się Kravena Łowcy w kolejnych numerach? To będzie ciekawe, tym bardziej że on sam w nieco odmienionej formie występuje obecnie w Unbeatable Squirrel Girl

Przeskakujemy w sam środek walki Spider-Mana z Ringerem i Man Mountain Marko, dwójką łotrów, o których nigdy nie słyszałem. Spencer już w Superior Foes of Spider-Man umiał pokazać, że potrafi zrobić coś ciekawego, ale przede wszystkim zabawnego, ze zdecydowanie nie pierwszoligowymi złoczyńcami. I również tu mu się to udaje. Jest śmiesznie, dziwnie i liczę na więcej takich scen.

Wątek MJ nie posuwa się zbytnio do przodu, Spencer jedynie upewnia nas, że jej związek z Peterem to na ten moment coś na dłużej. To także kolejna okazja do dobrych żartów i cieszy mnie, że scenarzysta dobrze czuje tę postać.

W końcu po tych kilku stronach wracamy do sytuacji, na której skończyliśmy pierwszy numer. Dowiadujemy się tym samym, że Connors jakoś opanowuje zmiany w Lizarda i dzięki przekazaniu swoich patentów uczelni ta przymknęła mocno oczy na jego występki, pozwalając uczyć studentów. Mężczyzna pokazuje Peterowi urządzenie, które sprawiło, że ten stał się Spider-Manem, mówiąc jednocześnie, że może ono również odwracać pewne procesy (co prowadzi nas do końcowego cliffhangera, o którym wspomnian Dengar). Co z niego wyniknie, nie mam pojęcia, ale jesteśmy dopiero w drugim numerze, a Spencer namnożył już tyle wątków, że ciekawi mnie, jak to wszystko ostatecznie się rozwinie. Wciąż jest interesująco, ale liczę na więcej.

PS. wspomniane urządzenie pod koniec numeru chcą ukraść Taskmaster i Black Ant, kolejna dwójka przestępców lubianych przez Spencera. Jak tak dalej pójdzie, ktoś tu zaraz okaże się tu być agentem Hydry...


Pamiętajcie, że możecie użyć kodu promocyjnego "INFINITY", by otrzymać 5% rabatu na komiksy Marvela. 

Sprawdź także:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.