Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Luke Cage vol. 1 Sins of the Father / vol. 2 Caged!



Jakiś czas temu opisywałem na łamach Avalonu trzytomową serię Power Man & Iron Fist autorstwa Davida F. Walkera i z rysunkami w większości wykonanymi przez Sanforda Greene’a. Choć początkowo się na to nie zapowiadało, tytuł ten okazała się być dobrą, lekką i przyjemną lekturą, gdzie tytułowy duet zasługiwał na właściwą im uwagę. Ktoś jednak w Marvelu stwierdził, że lepiej będzie, jak bohaterowie ponownie wylądują w solowych tytułach. Tym samym Luke pozostał pod piórem Walkera, a Danny trafił w ręce innego scenarzysty.

Z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że nie był to najlepszy wybór. Power Man & Iron Fist pokazywał dziedzictwo obu bohaterów, widać było, dokąd dotarli i jak się zmienili. Pokazywał życie Luke’a z córką i żoną, wplatając w to na nowo Danny’ego, który przez jakiś czas nie był zbyt blisko rodzinki Cage’ów. Rozdzielając bohaterów tracimy ich wspólny urok, choć to jeszcze nie koniec świata, solowe historie też mieli dobre. Jak jest jednak w nowych przygodach Luke’a?

No właśnie, jak zrobić solowy tytuł o postaci, która ma rodzinę, w której partnerka również ma solowy tytuł? Nie jest łatwo. Bendis w przygodach Jessiki postawił na skłócenie bohaterów, tutaj Walker stwierdził, że wprowadzi Cage’a w sytuację, w której ten będzie potrzebował pobyć trochę w samotności. Zmusza go do tego śmierć dr. Noah Bursteina, dzięki któremu zyskał swoje moce. Jak się okazuje,  jego podróż do Nowego Orleanu nie ogranicza się do wizyty na pogrzebie. Pewien bogacz chce kontynuować pracę Bursteina i porywa w tym celu jego asystentkę. Oprócz Luke’a przeciwstawić mu chce się Warhawk, dawny przeciwnik Power Mana, na którym również eksperymentowano, choć z pewnymi efektami ubocznymi.

W drugim tomie Luke dalej pozostaje we własnym towarzystwie, gdy musząc przemyśleć wydarzenia z Nowego Orlealnu trafia do pewnego miasta, w którym mieszkańcy kontrolowani są przez Ringmastera. Luke zostaje wtrącony do więzienia i również będąc zmanipulowanym, musi odkryć prawdę o sobie i o mieście. 

Ostatni zeszyt zawarty w drugim tomie to to, na co czekałem od początku tej serii. Luke wraca w końcu do domu i uświadamia sobie wraz z Jessiką, że zaniedbali swoją córkę, która okazuje się być nękana w przedszkolu. Cage spędza z nią czas, opowiadając jej bajkę, w której opowiadanie angażuje się również Danielle. To przyjemna historia, która pokazuje Luke’a z innej, lepszej strony. Szkoda, że Walker wcześniej nie pokusił się o coś podobnego i nie położył większego nacisku na bardziej rodzinne tony, co dobrze grało w Power Man & Iron Fist

Czy to naciski edytorów wpłynęły na taki kształt solowych przygód Luke’a? Trochę szkoda, bo te opowieści nie pokazały nic więcej, niż serialowe przygody Cage’a. Jeżeli ktoś po obejrzeniu serialu sięgnąłby po ten tytuł, nie znalazłby tu czegoś, czego wcześniej nie widział w nieco odmiennej formie. Najorginalniejszy, ostatni numer, to coś, co pokazuje innego,  o wiele bardziej interesującego Luke’a. 

Szkoda zmarnowanego potencjału, na co wskazywał również nieco rozgoryczony Walker w posłowiu do ostatniego numeru. Może popularniejszy rysownik pozwoliłby przyciągnąć więcej uwagi do tego tytułu? Nelson Blake i Guillermo Sanna mają oryginalne, ale nie aż tak ciekawe style. Przy lepszej historii pewnie daliby radę rozwinąć skrzydła. Tutaj świetnych kadrów wiele nie ma.

Chciałbym szczerze polecić te historie, ale niestety, choć dobrze napisane, z porządnymi rysunkami, są mało oryginalne i nie prowadzą Luke’a w żaden sposób do przodu, a jedynie powtarzają wcześniejsze schematy. Po dobrą historię z Cagem najlepiej sięgnąć po wspomniany już kilkakrotnie Power Man & Iron Fist.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Luke Cage vol. 1 Sins of the Father
scenariusz: David F. Walker
rysunki: Nelson Blake
liczba stron: 112
zawiera: Luke Cage #1-5

Luke Cage vol. 2 Caged!
scenariusz: David F. Walker
rysunki: Guillermo Sanna 
liczba stron: 112
zawiera: Luke Cage #166-170

Sprawdź także:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.