Avalon » Publicystyka » Artykuł

Komiksowe waria(n)ty - 27.06.18




Venom jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych antagonistów w komiksach wydawnictwa Marvel i ciężko się z tym nie zgodzić. Czarny symbiont gościł w wielu seriach, regularnie zmieniał nosicieli i do dnia dzisiejszego, niezmiennie od kilkunastu lat, odgrywa ważna rolę w uniwersum Domu Pomysłów. Powyższe słowa mogą sugerować, że Venom będzie bohaterem tego tekstu, ale stanowią one tylko wstęp do docelowej treści wpisu. Z postacią Venoma związany jest jeszcze jeden bardzo znany symbiont, a mianowicie krwiożerczy i śmiertelnie niebezpieczny Carnage i właśnie na tej postaci skupię się w najnowszej odsłonie Komiksowych Waria(n)tów. Nie jest tajemnicą, że bez Venoma postać tak nigdy by nie powstała, stąd ten mylący wstęp. A skoro warianty, to przedstawię Wam zestawienie, moim zdaniem, najlepszych alternatywnych okładek, na których zagościł właśnie Carnage.


Zacznę od okładek w wykonaniu Claytona Craina, artysty mającego ogromne doświadczenie w rysowaniu marvelowskich symbiontów. Rysownik ten uznawany jest przez wielu komisarzy za najlepszego twórcę owych postaci i rzeczywiście na przestrzeni lat wypracował unikalny i rozpoznawalny styl, który kojarzony jest, przede wszystkim, z symbiontami. Rok 2010 przyniósł premierę serii Carnage’a autorstwa Zeb Wellsa oraz właśnie Craine’a, a numer pierwszy został wydany z kilkoma różnymi okładkami. Wśród nich znalazła się praca z ratio 1:10, którą możecie zobaczyć poniżej.


Patrząc chronologicznie jest to pierwszy ratio wariant z czerwonym symbiontem. Aktualne ceny są różne i w zależności od stanu wynoszą od 45$ do nawet 225$ za wersję poddaną gradacji przez CGC. Mimo że z dostępnością po kilku latach nie ma problemu to wariant mocno trzyma cenę. Seria Wellsa sprzedawała się bardzo dobrze, co poskutkowało dodrukami zeszytów. Do sprzedaży trafiły ponownie numery #1, #2 oraz #3. Na okładkach zawitały prace Craina. Nakład tych wariantów był na tyle mały, że w mgnieniu oka zniknęły z oferty sklepów. Aktualnie za okładki te przyjdzie Wam zapłacić od 40$ do nawet 100$. Kwota większa niż w przypadki niejednego incentive wariantu.


Pozostajemy przy pracach Craina, ale zmieniamy serię komiksową. W roku 2012 ukazała się mini seria Carnage U.S.A. Pięć zeszytów, z czego dwa doczekały się dodruków. Numer #1 oraz #2 ponownie trafiły do sklepów jak 2nd printing warianty. Okładki to te wydatek około 40$ za dodruk dwójki i nawet 200$-250$ za dodruk numeru pierwszego. Ten pojawia się bardzo rzadko na aukcjach internetowych. 


Na koniec seria Carnage z roku 2016 tworzona przez Gerry’ego Conwaya oraz Mike’a Perkinsa. Numer drugi tej serii doczekał się incentive wariantu z ratio 1:25, oczywiście w wykonaniu pana Claytona. Cena nie jest wygórowana i da się nabyć tę okładkę za około 30$. 


Przechodzimy do pozostałych wariantów. Tytuły będą się powtarzać, ale przed Wami prace od innych rysowników.


Numer #1 Carnage’a z roku 2011 pojawił się w sklepach również w wersji z ratio 1:20. Autorem tej pracy jest Patrick Zircher. Cena oscyluje w okolicach 35$ za wersję raw oraz nawet 150$ za CGC. Wariantu tego użyto też jako okładki ekskluzywnej na potrzeby Detroit Fanfare 2010. Na wersji convention znajdziemy logo festiwalu, a zamiast napisu variant edition zagościł napis convention variant. Co ciekawe wersja con w stanie 9.9 wyceniona została na 499$ (cena z eBay).


W 2014 roku Cletus Cassidy starł się z Deadpool’em na łamach pięcionumerowej mini serii Carnage VS Deadpool. Numer #2 otrzymał okładkę Leinila Francisa Yu z ratio 1:25. Ostatnimi czasy okładka ta rzadko pojawia się na aukcjach. Za wersję CGC trzeba zapłacić nawet 230$.


Wracamy do serii Conway’a. Oto wariant Perkinsa do numeru #1. Ratio tej alternatywnej okładki wynosi 1:25. Nie jest to rzadka praca, a jej cena to około 20$. 


Jeszcze jedna praca z tej serii, tym razem do numeru #3. Genialnie okładka Yasmine Putri z ratio 1:25. Uwielbiam ten cover. Myślę, że grafika mówi więcej niż 1000 słów. Śmiertelnie niebezpieczny potwór, opuszczona kopalnia i krew wylewająca się z wnętrza tworząca logo komiksu. Cud, miód i oszeszki.


Na chwilę dam spokój seriom stricte związanym z Carnagem. Postać ta pojawiła się gościnnie na okładce zeszytu #308 Wolverine’a z roku 2012 w ramach serii wariantów o nazwie ASM in Motion. Warianty te ukazywały ważne momenty z życia Spider-Mana. Seria liczy aż 20 okładek. 


Na koniec zostawiłem dwie okładki z kategorii „must have”, jeżeli kolekcjonujesz symbiontowe warianty. Przed Wami praca Marco Checchetto oraz Humberto Ramosa. Checchetto, zanim dołączył do grona „Młodych Strzelb” Marvela, zdążył zdobyć ogromny szacunek wśród kolekcjonerów, a jego prace wielokrotnie sprzedawane były za bardzo duże kwoty. W roku 2013 numer #1 Superior Carnage’a trafił do sklepów w wersji z ratio 1:25. Praca Checchetto to jedna z najbardziej rozpoznawalnych spośród wszystkich przedstawiających Carnage’a. Design krwiożerczego symbionta uważam za świetny, a scena z okładki przywodzi mi na myśl film Obcy oraz Coś Carpentera. Jeżeli zapragniecie mieć tę okładkę w kolekcji to wbijacie na eBay, gdzie kupicie ten wariant w cenie około 80$-90$. Oczywiście wersje CGC to wydatek około 300$-350$.


I finałowy wariant. Oto okładka Humberto Ramosa z ratio 1:100. Zdecydowanie najrzadsza spośród wszystkich zaprezentowanych i jednocześnie jeden z rzadszych modern wariantów na rynku. Nakład tej wersji szacowany jest na około 376 egzemplarzy!, ale podejrzewam, że liczba ta jest znacznie mniejsza. Jak myślicie, ile sklepów zdecydowało się zamówić 100 egzemplarzy podstawowej okładki do pierwszego numeru Carnage U.S.A.? Wariant ten od czasu do czasu gości na eBay (aktualnie jest jedna aukcja), ale mimo swojego ratio i małej ilości wcale nie jest rozchwytywany przez kolekcjonerów czy spekulantów. Prze długi czas wariant poddany gradacji CGC 9.8 „wisiał” na eBay w cenie 290$ i nie znalazł on nabywcy. Ciekawostką jest, że od roku 2012 do CGC trafiło tylko 40 egzemplarzy tego komiksu, co może świadczyć o tym, że tego wariantu jest znacznie, znacznie mniej niż 376 sztuk. Czy warto? Musicie ocenić sami.


Mam nadzieję, że nie zanudziliście się na śmierć i dobrnęliście do końca tej listy. Oczywiście to nie wszystkie warianty, na których zagościł Carnage, ale wybrałem tylko te, które uważam za najlepsze, a jednocześnie „coś” warte. Pominąłem kilka wariantów bez ratio, incentive oraz wersje sklepowe. Dziękuję za uwagę, zapraszam do komentowania i zachęcam do odwiedzenia bloga Komiksowe Waria(n)ty. Pozdro!




Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.