Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Darth Vader i dziewiąty zamachowiec - Rodzyn


Już od prawie trzech lat Egmont wydaje komiksy pod szyldem Star Wars Legendy. W tym czasie udało im się wydać 19 albumów dotyczących różnych postaci i różnych okresów istnienia galaktyki. Czy więcej otrzymaliśmy tych lepszych czy też tych gorszych legend, to już kwestia gustu. Dla mnie prezentuje się to wszystko mniej więcej równo. Gdzie w tym wszystkim umieściłbym album Darth Vader i dziewiąty zamachowiec

To już kolejny album skupiający się całkowicie na Vaderze, który walczyć musi tu nie tyle z rebeliantami, co różnego rodzaju przeciwnikami porządku zaprowadzonego przez Imperium. Tytułowy dziewiąty zamachowiec, to kolejna postać, która zostaje wynajęta do zgładzenia Mrocznego Lorda, po tym jak jej poprzednicy polegli w starciu z Sithem. Można przyznać, że to całkiem ciekawy zarys fabuły, jednak z jakiegoś powodu scenarzysta wprowadził tu kolejne zagrożenie pod postacią prawdawnego kultu. Vader musi na siebie uważać, gdyż atak może nastąpić z dosłownie każdej strony. Jednak scenariusz niezbyt podkreśla wagę obu zagrożeń i mamy tu historię przeciętną, która sama nie wie, co tak naprawdę chciała pokazać. Ostatecznie wychodzi coś, co nie mówi nam nic nowego o Vaderze, jego samego pokazując porządnie, jednak bez wniknięcia w jego psychikę jak to miało miejsce w innych albumach. 

Siedell miał na pierwszy rzut oka ciekawe pomysły, jednak ich prezentacja wyszła mało ciekawie. Mamy tu niepotrzebne sceny, wątki prowadzące donikąd, zdecydowanie ciekawiej mogłoby być, gdyby podzielił to na dwie różne historie, zagłębiając się w charakter i historię przeciwników Vadera. Postać ta była już wielokrotnie przedstawiana i nic nowego o niej nikt już raczej nie napisze, stąd też drugim planem tworząc taką historię można ją jakoś wzbogacić. To, co najbardziej przykuło moją uwagę, to pewna zmiana koloru stroju Vadera w jednej ze scen i eksplorację tego fragmentu chętnie bym zobaczył.

Co do rysunków Stephena Thomspona i Ivana Fernandeza nie mam zarzutów. Wpisują się w standard gwiezdnowojennego świata, nie jest to nic oryginalnego jak przy Camie Kennedy, ot kolejni twórcy, których nazwisk raczej nie zapamiętam.

Darth Vader i dziewiąty zamachowiec to przede wszystkim zmarnowana okazja na coś ciekawszego. Niestety Egmont wybierając historie kieruje się bardziej chęcią zaprezentowania pewnych powiązanych ze sobą historii, pokazania wszystkich opowieści o danej postaci i niestety, ale nie sprawdza się to, choć rozumiem, że wielu fanów tego uniwersum chciałoby po polsku widzieć każdą Legendę. Teraz w planach wydawnictwa są nieco ciekawsze i lepiej oceniane historie, czyli Agent of Empire i Inwazja, oby mimo potnięć kolekcja ta dalej trwała.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Darth Vader i dziewiąty zamachowiec
scenariusz: Tim Siedell
rysunki: Stephen Thompson, Ivan Fernandez
tłumaczenie: Jacek Drewnowski
cena z okładki: 49,99 zł
liczba stron: 120

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.