Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Uncanny X-Force: Era Archangela - Rodzyn


Jeżeli spodobał się Wam pierwszy tom Uncanny X-Force, to drugi jest jeszcze lepszy. To, co Remender przedstawił na łamach tego tomu to najlepszy moment całej tej serii i jeden z ciekawszych rozdziałów w historii mutantów ostatniego dziesięciolecia. Tyle Wam powinno wystarczyć, gdybyście z jakiegoś powodu nadal wahacie się nad zakupem - jeżeli wciąż nie, zapraszam do dalszej lektury.

W pierwszy tomie nasi bohaterowie musieli podjąć ciężką decyzję, jaką było zadecydowanie o losie młodego Apocalypse'a. Drużyna udaje się na kolejne misje, ale widać, że nie wszystko dobrze w niej gra. Gdy większość zespołu to indywidualiści, trudno jest bezbłędnie wykonać każdą misję. Do tego w momencie, gdy jeden z członków drużyny może być zagrożeniem dla innych, nie jest łatwiej. Bohaterowie zmuszeni są do podróży do alternatywnej rzeczywistości, by znaleźć sposób na przywrócenie Warrena do normalności. Nie wszystko idzie zgodnie z planem, a wraz z powrotem do ich świata czeka ich niemałe zaskoczenie.

Remender świetnie radzi sobie z pokazaniem emocji i myśli poszczególnych postaci. Pokazuje różnice w ich charakterach i prowadzi ciekawe dialogi. Na szczęście nie wysuwa na pierwszy plan Wolverine'a a reszty zespołu nie ukazuje jako drugi plan, tutaj każdy jest ważnym bohaterem i na każdego czeka ciekawy wątek. Wyróżnia się tu jednak Fantomex, który choć jest największym samotnikiem z nich wszystkich, dostrzega potrzebę ich misji i dokonuje zaskakujących czynów. Cieszę się, że polski czytelnik mógł w końcu oznać tego bohatera.

Ciekawym momentem jest tutaj podróż bohaterów do rzeczywistości Age of Apocalypse, tak bardzo odmiennej od ich własnej. Muszą nauczyć się ufać wrogom i mieć dystans do przyjaciół. Widać tu też chociażby masę emocji, jakie kotłują się w Loganie widzącym wśród żywych swojego najlepszego przyjaciela i miłość swojego życia. Najciekawiej robi się jednak wtedy, gdy X-Force zmierzyć się muszą z Archangelem i jego poplecznikami. To świetne rozwinięcie dla pierwszej połowy pierwszego tomu. Pełna napięć, zwrotów akcji historia, która po pierwszej lekturze zapada na dobre w pamieci. 

Nie zaprzeczę, że spora tu zasługa zespołu rysowników odpowiadających za zilustrowanie całej historii. Jerome Opena, Esad Ribic czy Mark Brooks pokazali spójną wizję, którą podkreśliły kolory Deana White'a. Nie jednokrotnie mój wzrok zatrzymywał się na dłużej na planszach, wpatrując się w to, jak twórcy wyobrazili sobie świat wykreowany w głowie Remendera.

Dark Angel Saga - Era Archangela, to wciągająca opowieść pełna emocji, w której nie da się przewidzieć ostatecznego zakończenia. Na każdym kroku twórcy potrafią zaskoczyć interesującym rozwinięciem poszczególnych wątków, pozwalając spojrzeć na niektóre postaci z nieco innego kąta. Jeżeli z jakiegoś powodu nie interesowaliście się tą serię do tej pory, dla tej historii warto ją zacząć czytać od samego początku.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Uncanny X-Force tom 2 Era Archangela
scenariusz: Rick Remender
rysunki: Jerome Opena, Esad Ribic, Mark Brooks, Scott Eaton, Robbi Rodriguez
tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
liczba stron: 288
cena z okładki: 89 zł

Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics za egzemplarz do recenzji.

Sprawdź także:



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.