Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Thor: Gromowładna - Rodzyn


Wśród tytułów z pierwszej fali Marvel NOW! większość nie była złą lekturą, lecz prezentowała dość przeciętny poziom. Na tym tle od samego początku wyróżniał się Thor:Gromowładny, która to seria rozpoczęła się Sagą o Bogobójcy, jedną z lepszych historii ostatnich lat w Uniwersum Marvela. Jason Aaron pokazał, że jest idealnym scenarzystą dla przygód Odinsona, a kolejne historie jego autorstwa, choć nie aż tak dobre, trzymały wysoki poziom. Dziwić więc mogło, że po takim sukcesie postanowił on zmienić oblicze pisanego przez siebie tytułu. 

A wszystko to z powodu miniserii Grzech Pierworodny, gdzie Thora utracił w niej swój młot będąc go niegodnym. Pozwoliło to na zastąpienie go nową, tajemniczą bohaterką, która okazała się być równie dobra we władaniu młotem, co on. Tym samym zakończyły się rządy Gromowładnego, a nastąpiły Gromowładnej.

Nowa Thor przejmuje od Odinsona nie tylko jego broń i imię, ale także wrogów. W pierwszym tomie  jej przygód powracają Malekith i Dario "Minotaur" Agger. Pojawiają się także lodowe olbrzymy. Jej działanie nie spodoba się również samemu Odinowi, który dość niedawno powrócił do Asgardu, doprowadzając tym samym do wielu spięć ze swą żoną, Freyją. Przeciwko nowej bohaterce, co było nieuniknione, stawi się także pierwotny właściciel młota, który próbuje poznać tożsamość swojej następczyni.

Tożsamość Thor pozostaje tajemnicą dla czytelnika i choć obecnie chyba dość powszechnie wiadomo, kto krył się pod hełmem, na wszelki wypadek nie zdradzę tej tożsamości. Aaron zwodzi czytelnika i dopiero kolejna część pokaże czytelnikowi prawdziwe oblicze bohaterki. To interesująca postać i choć w Stanach jej czas się już kończy, zdecydowanie odznaczała się na tle wielu innych bohaterów, którzy zastąpili oryginalnych bohaterów Marvela.

Pierwszej historii z udziałem nowej Thor na pewno nie odebrałbym tak pozytywnie, gdyby nie rysunki Russella Dautermana. Nadają one serii nowy i ciekawy klimat, całkiem inny od tego z plansz Esada Ribica z Thor Gromowładny, które były bardzo charakterystyczne dla tamtego okresu przygód Odinsona. W duecie z kolorystą, Dauterman tworzy świat bardziej kolorowy, barwy nie są tu aż tak stonowan i nie dominuje tu czerń z szarościami. Świat Asgardii pozostaje przy tym wciąż magiczny i zachwyca.

Okazuje się, że skierowanie przygód Thora w nowym kierunku było całkiem dobrym pomysłem, który ma spory potencjał. Aaronowi świetnie wychodzi nie tylko dalsze pisanie Odinsona, ale przede wszystkim tworzenie przygód nowej bohaterki. W duecie z Dautermanem prezentuje serię, którą ciekawie się czyta i cieszy mnie, że udało im się te kilka lat temu wprowadzić tę postać do historii Marvela. Jej przygody przez cały czas utrzymują bardzo dobry poziom, wyróżniający ją na tle wielu innych serii Domu Pomysłów i warto dać jej szansę w tym momencie. 

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Thor: Gromowładna, tom 1
scenariusz: Jason Aaron
rysunki: Russell Dauterman, Jorge Molina
tłumaczenie: Marceli Szpak
liczba stron: 120
cena okładkowa: 39,99 zł 

Powiązane recenzje: 

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.