Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - All-New X-Men: Przygoda w świecie Ultimate - Krzysiek Ceran


Jedno trzeba Bendisowi przyznać – starał się utrzymywać jakąś ciągłość między swoimi dwoma mutancimi tytułami, "All-New" i "Uncanny". Dlatego ten album zaczyna się od tego, że opiekunowie Nowej Szkoły Xaviera teleportują się do Westchester na odczytanie testamentu profesora. To pozostawia głównych bohaterów "All-New" bez niczego do roboty, więc... znajdują sobie byle co do roboty. 

Bo niestety "Przygoda w świecie Ultimate" jest takim właśnie byle czym, niewiele wnoszącą zapchajdziurą. 

Wstęp jest niezły – pojawia się nowa mutantka, X-Men ruszają, by rozeznać się w sytuacji, mutantka panikuje, a ponieważ jej mocą są międzywymiarowe podróże – przerzuca bohaterów do świata Ultimate. I tu zaczynają się problemy. 

Piątka bohaterów zostaje rozdzielona i każde zostaje wrzucone w swoją własną przygodę w świecie Ultimate. W większości są niesamowicie przypadkowe i nic z nich nie wynika. Iceman mierzy się z Ultimate Mole Manem. Beast zostaje pochwycony przez Ultimate Dooma. X-23 i Angel zostają rozdzieleni, ale dość szybko się odnajdują i spotykają Jimmy'ego Hudsona. 

W tych wątkach są pojedyncze dobre momenty – Iceman ma kilka zabawnych kwestii, Beast ma okazję wyrazić swoją frustrację, gniew X-23 po obejrzeniu tajnego laboratorium jest dość mocny. I... to w sumie tyle. Reszta to wata. 

Na tym tle błyszczy wątek Jean Grey, która najpierw wpada na nowego Ultimate Spider-Mana – Milesa Moralesa – a potem, z jego pomocą, kontaktuje się z Ultimate X-Men i ma okazję porównać swoje życie z życiem Ultimate Jean Grey. Mamy tu fajnie rozpisane relacje między postaciami, dużo humoru dzięki Milesowi i Ganke, kilka całkiem emocjonujących scen i dwie piękne rozkładówki z telepatycznym streszczeniem życia Milesa i obu wersji Jean Grey. 

I tu chyba tkwi problem tego albumu. Bardzo wyraźnie widać, że autor miał pomysł na historię z Jean Grey w roli głównej. Ale zamiast poświęcić dwa-trzy zeszyty na historię o Jean Grey – i tylko o niej – poświęcił sześć zeszytów na historię, w której występuje cała drużyna, ale tylko Jean Grey ma cokolwiek ciekawego do roboty. 

Do tego dochodzą jeszcze drobiazgi, na które normalnie machnąłbym ręką, ale tutaj jakoś drażnią. Drobiazgi takie, jak np niekonsekwencja – Jean i Miles muszą pożyczyć samochód, żeby dostać się z Nowego Jorku do Westchester. Tymczasem w innym wątku Angel i Jimmy Hudson bez samochodu i jakiegokolwiek innego widocznego środka transportu przenoszą się z Savage Landu – na Antarktydzie – do siedziby Weapon X – w Kanadzie. 

Inne drobiazgi dołożyło polskie wydanie – na paru kadrach widzimy znaki drogowe bądź tablice reklamowe, które – biorąc pod uwagę, że są głównym elementem tych kadrów – powinny zawierać jakiś tekst, ale są kompletnie puste. I wreszcie – są w tym komiksie dwie-trzy sceny, których po prostu nie rozumiem. Bendis ma w zwyczaju pisać chaotyczne dialogi składające sie z mnóstwa krótkich wypowiedzi, które po przełożeniu na polski stały się kompletnie nieczytelne. 

W przeciwieństwie do scenariusza, rysunki trzymają poziom w całym albumie. Są co najmniej porządne. Asrar dobrze się bawi, rysując dwie wersje Jean. Pięknie wyszły mu telepatyczne streszczenia życiorysów, o których pisałem wyżej, a także niektóre sceny akcji. 

Ostatecznie jest to album, po który warto sięgnąć ze względu na wątek Jean Grey. Cała reszta, niestety, równie dobrze mogłaby nigdy nie powstać. 

Ocena 3/5

Krzysiek "Krzycer" Ceran 

All-New X-Men tom 6 Przygoda w świecie Ultimate 
scenariusz: Brian Michael Bendis 
rysunki: Mahmud Asrar 
kolory: Marte Gracia i Jason Keith 
zawiera: All-New X-Men #31-36 
cena: 39,99 zł 



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.