Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Deadpool: AXIS - Łukasz Świniarski


Przyszło mi dziś zrecenzować Wam swój pierwszy komiks o Deadpoolu, który nie dotyczy jego klasycznych przygód a prezentuje jedne z najnowszych perypetii tego antybohatera. Czytając wcześniejsze opinie o tej serii pisanej przez Briana Posehna i Gerrego Duggana a zilustrowanej przez Mike'a Hawthorne'a i Scotta Koblisha sądziłem, że to opowieść niezbyt przystająca do mojego komiksowego gustu. Czy opisywany tu tom zmienił moje zdanie na ten temat? 

Tom ten dotyczy nie tylko postaci Deadpoola ale także uratowanych przez niego północnokoreańskich odpowiedników X-Men czy odnalezionej niedawno córki. Trudno mi się tu odnieść do większości wątków zaprezentowanych na kartach tego tomu, bo nie miałem okazji zapoznać się z poprzednimi 7 tomami, a właśnie część z nich otrzymuje tu swoją konkluzję. W albumie mamy także wydarzenia rogrywające się podczas trwania eventu AXIS. Mamy więc kilka scen z udziałem Deadpool które już widzieliśmy w głównej miniserii. Tutaj dostają one swoje rozwinięcie. Sam Deadpool staje się jedną z wielu ofiar zaklęcia i jego osobowość ulega odwróceniu. Dzięki temu pozbywa się on swoich spluw, noży oraz innych rzeczy niosących śmierć i zniszczenie, a zamiast tego nawraca się na zen. Niestety, tak drastyczna zmiana odbija się na jego relacjach z jego żoną Shiklą, władczynią Metropolli Potworów znajdującej się pod ulicami Nowego Jorku. 

W trakcie lektury próbowałem wiele razy współczuć głównemu bohaterowi, lecz pędząca ciągle do przodu akcja nie dawała ku temu okazji. Scenarzyści Duggan oraz Posehn nie dają czytelnikowi nadziei, by Wade Wilson choćby na chwilę mógł zaznać spokoju oraz szczęścia. Bo jeśli nie zemsta ze strony Draculi za niedawne upokorzenia, to opieka nad podróbkami X-Men z Korei Północnej, czy wątek z odwróceniem osobowości. Gdzie w tym wszystkim czas na podsumowanie dawnych decyzji oraz na zaplanowanie swojej przyszłości u boku demonicznej żony i biologicznej córki Ellie. Tego tu niestety za wiele nie ma, a to moim zdaniem spory minus. Główny bohater często popełnia te same błędy, rzuca czerstwymi dowcipami oraz niszczy wszystko, czego się dotknie. Choć są momenty, że pewne rzeczy udaje mu się z niemałym trudem osiągnąć, czy jakieś relacje odbudować. Niestety jest ich zbyt mało, by ten komiks mógł mnie bardziej zainteresować i zaintrygować, a tym samym mógł mu wystawić wyższą niż średnia ocenę. 

Na osobną wzmiankę zasługuje ostatni z zeszytów, oryginalnie wydany jako Deadpool #40. W nim w prześmiewczy sposób wyśmiewana jest technologia pozyskiwania gazu łupkowego, tu nazwana g-łukpkowaniem. Znalazło się tu także miejsce na gościnne występy scenarzystów Marvela w osobach Jasona Aarona czy Jasona Latoura w postaci obrońców przyrody, a zarazem wrogów złej korporacji Roxxon czerpiącej zyski z wydobywania wspomnianego wcześniej gazu skutkującego zatruciem środowiska. Całość tego zeszytu została zilustrowana dość specyficzną nieco dziecinną kreską przez rysownika Scotta Koblisha. Dawno temu był on rysownikiem pracujący w DC, gdzie miał okazję rysować przygody Flasha do scenariuszy Geoffa Johnsa. Na potrzeby groteskowych, często absurdalnie śmiesznych tarapatów, w jakie potrafił się wpakować Wade Wilson, ten artysta mocno zmienił swój styl prac. I tak też w jego wykonaniu Deadpool wygląda często wręcz jak postać z kreskówki. 

Tom ten to przede wszystkim kontynuacja wątków dotychczas występujących na łamach serii, momentami nawiązując do wydarzeń z głównej miniserii eventu zebranej w albumie AXIS. Avengers i X-Men. Jeżeli regularnie zbieracie serię, raczej nie przekonam Was do zaniechania zakupu tego tomu. Mnie na pewno nie zachęcił do dalszej lektury. 

5/10 

Łukasz Świniarski 

Deadpool. AXIS, tom 8 
Scenariusz: Brian Posehn, Gerry Guggan 
Rysunki: Mike Hawthorne, Scott Koblish 
Wydawnictwo: Egmont 
Tłumaczenie: Paulina Braiter 
Liczba stron: 132 
Cena z okładki: 39,99 zł 

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.





Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.