Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - AXIS: Carnage i Hobgoblin - Łukasz Świniarski


AXIS: Carnage i Hobgoblin, to ponad stustronicowy tie-in do eventu AXIS: Avengers i X-Men, który dzięki wydawnictwu Egmont ukazał się niedawno na polskim rynku. Tom ten dzieli się na dwie całkiem różne historie, dotyczące kolejno dwóch tytułowych postaci. Pretekstem do stworzenia tych komiksów były wydarzenia z głównej miniserii eventu, gdzie wiele postaci, zarówno dobrych jak i w tym przypadku złych, zmieniło swoje postępowanie o 180 stopni. 

Pierwsza trzyczęściowa historia to przygody „odwróconego” Carnage. Jeden z największych wrogów Spider-Man zamiast mordować ludzi na lewo i prawo z różnych bezsensownych powodów, postanawia stać się bohaterem i próbuje ratować ich z różnych opresji. Powoduje to więcej przykrych konsekwencji, czy to w postaci wybitych oczu czy uciętych rąk. Równolegle czytelnik może obserwować rozwój innego wątku z Sin-Eaterem, Zjadaczem Grzechu, w roli głównej. Postać znana już starym fanom komiksów o Spider-Mana, tym razem powraca w trochę innej niesamowitej formie. Na jego celowniku znajdzie się reporterka Alice Gleason. Na ratunek przybędzie jej Carnage, który próbuje pójść w ślady Spider-Mana. Cletus Kasady pokazuje tutaj, że potrafi zapanować nad morderczymi instynktami pozaziemskiego organizmu, wykorzystując jego zdolności w dość spektakularny i ciekawy sposób. 

Scenarzyście Rickowi Spearsowi oraz rysownik Germanowi Peralcie udało się wykorzystać postaci i wątki znane z komiksowego uniwersum Spider-Mana, czym pokazali, że można za ich pomocą stworzyć całkiem udaną, choć niezbyt długą historię. Warstwa graficzna jest dość mroczna, jak na tego typu opowieść przystało. Może nie jest to kreska, który pozostaje na dłużej w pamięci, ale spełnia swoją funkcję. Jest przejrzysta i dobrze komponuje się ze scenariuszem. Choć historia ma w sobie wiele skrótów fabularnych, nie przeszkadza to podczas lektury. Zabawnie wypadają te fragmenty, gdzie Carnage wbrew swej psychopatycznej naturze chce na siłę udowodnić sobie i innym, że może być bohaterem. 

Druga część albumu zajmuje taką samą objętość co pierwsza. Dotyczy Rodericka Kingsleya, znanego bardziej jako Hobgoblin. Przez inwersję charakterów stoi on teraz po stronie tych dobrych, jednak dla niego to przede wszystkim doskonała okazja do zarobku. Skrzętnie wykorzystuje swoje doświadczenie z dawnego przestępczego życia, by przekuć je w miliony dolarów. Tworzy on sporą ilość nowych bohaterów dzięki swoim gadżetom i dość drogim kursom, przez które choć przez chwilę mogą oni stać się superbohaterami o dość zabawnych pseudonimach jak Wystrzałowy Koleś, Dżin Dżin czy As Ameryki. Jego działania są jednak obserwowane przez poprzedniego nosiciela maski Hobgoblina (obecnie tytułującego się Królem Goblinów, Phila Uricha), który będzie chciał się pozbyć rywala raz na zawsze. Scenarzysta Kevin Schinick wykorzystuje także wątek Lilly Hollister, jak niegdyś pojawił się w głównej serii o Spider-Manie.

Hobgoblin w tym albumie to postać nie tylko zabawna, chytra i szukająca sławy, ale na swój sposób przyjacielska. Działania Kingsleya są tu niczym z kreskówki i właśnie taką kreską są zilustrowane. Javier Rodriguez w swoich pracach pokazuje Hobgoblina nie tylko w akcji, ale także mamy okazję zobaczyć jego zdolności showmana, potrafiącego porwać za sobą tłumy fanów. 

Dla osób, które nie znają w ogóle postaci Carnage'a czy Hobgoblina, polski wydawca dołączył po dwa jednostronicowe opisy ich sylwetek. Prócz tego ten tom zawiera również galerię okładek, jakie zdobiły wcześniej oryginalne numery miniserii składające się na ten album. 

Na koniec tej recenzji pozostaje zadać pytanie. Czy zatem AXIS. Carnage i Hobgoblin to tom warty zakupu? Tak, bo podczas jego lektury bawiłem się naprawdę dobrze, nie nudziłem się ani przez chwilę. Akcja wciąż pędziła do przodu, nie dając czasu na oddech. Jeśli szukacie fajnego, zabawnego komiksu, to opisywany tom może być dla Was dobrym wyborem. 

Łukasz Świniarski

AXIS: Carnage i Hobgoblin
scenariusz: Kevin Schinick, RIck Spears
rysunki: Javier Rodriguez, Alexander Lozano, German Peralta
Wydawnictwo: Egmont 
Tłumaczenie: Tomasz Kupczyk 
Liczba stron: 132
Cena z okładki: 39,99 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji. 

Recenzje powiązanych komiksów:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.