Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse - minirecenzje komiksów z 28.02.18

avalonpulse0.png

W ubiegłym tygodniu zadebiutowała miniseria Lockjaw, pojawiły się także nowe numery takich serii jak All-New Wolverine, Jessica Jones, Thanos i rocznicowy, 300. numer Peter Parker: Spectacular Spider-Man. Krótkie opinie o tych tytułach znajdziecie w najnowszym Pulsie. 


scenariusz: To Taylor
rysunki: Marco Failla

Krzycer: Bardzo sympatyczny, zabawny numer. Niektóre sekwencje - jak ta z leniwcem - są świetne. Pozostaję nieprzekonany co do pomysłu, by dawać Jonathanowi kwestie za pomocą Uniwersalnego Translatora, ale nie ukrywam, że nawet one mnie śmieszyły. Ogólnie dobra rzecz, choć liczę, że kontynuację wątku Orphans of X dostaniemy raczej prędzej niż później. Zakończenie poprzedniego numeru było takie, że nie można tego ot tak zostawić i przejść do czegoś zupełnie innego... 
Czarny Wilk: Problemem ostatnich numerów było nadmierne rozwlekanie opowieści. Jednocześnie ich zaletą były świetne, pełne humoru relacje między obsadą. Kiedy więc otrzymujemy historię zamkniętą w obrębie jednego numeru, na dodatek skupioną na dwóch najzabawniejszych postaciach pojawiających się w serii, poziom szybuje mocno w górę. Świetna Gabby, autentycznie zabawny Deadpool. Najlepszy numer tej serii od daaawna.



"Return of Purple Man" part 5 
scenariusz: Brian Michael Bendis
rysunki: Michael Gaydos

Rodzyn: Przedostatni numer serii pisany przez Bendisa zamyka długą historię relacji Jessiki i Purple Mana. Mężczyzna namieszał w jej życiu ponownie, nie do końca wiedząc, czego chce. Killgrave stracił sens swojego życia i szukał go u Jessiki. Ostateczny wynik ich rozmów jest nieco zaskakujący, ale czy mogło być lepsze rozwiązanie? To dobre domknięcie dla nie tylko Purple Mana, ale przede wszystkim samej Jones. Historia z mrożącej krew w żyłach zamieniła się w bardziej filozoficzny dialog między tymi postaciami, ale nadal była to interesująca lektura. Czeka nas jeszcze jeden numer serii i ciekaw jestem, jak Bendis i Gaydos pożegnają się z Jessiką Jones. 


Legion #2
"Trauma" part 2
scenariusz: Peter Milligan
rysunki: Wilfredo Torres

Krzycer: Ech. Komiks ma momenty, ale to nie zmienia tego, że pomysł na tę miniserię pozostaje boleśnie wtórny. A to, że nikt tu się nie odniósł do continuity i tego, że David dosłownie wymazał się z historii w swoim poprzednim występie dodatkowo pogrąża tę mini. Ale rysunki są dobre. 


Lockjaw #1
"Who's a Good Boy?" part 1
scenariusz: Daniel Kibblesmith
rysunki: Carlos Villa

Rodzyn: Marvel ostatnio mocno ograniczył swoją linię tytułów o Inhumans i obecnie nie ma na rynku żadnej drużynowej serii o nich, a z solowych tytułów pozostał Black Bolt, któremu zostały dwa numery do końca (nie liczę tutaj Ms. Marvel i Moon Girl & Devil Dinosaur, bo fakt iż są inhumankami nie odgrywa tam kluczowej roli). Dlatego też trochę dziwi mnie trochę wydanie miniserii z Lockjawem w roli głównej. Czy zdobył tak dużą bazę fanów po serialu? Czy po prostu Marvel chce czymś zapełnić pustkę nim ruszy z kolejną falą tytułów o Inhumans? Póki co to nie ważne. To co istotne, to to, że miniseria ta ma przedstawić genezę Lockjawa, a dokładniej zreinterpretować ją. Pierwszy numer nic nam w tej kwestii nie mówi, widzimy wędrującego psa-inhumana, który pomaga różnym osobom, ale nie jest jedynym bohaterem tego tytułu. Sporo miejsca zgarnia D-Man, bohater po przejściach, który nigdy nie trafił do pierwszego szeregu. Jego miejsce jest raczej w mniej poważnych historiach i to też nam daje ten komiks.
Jako komiks o samym Lockjawie jest dość przeciętnie, ale wątek D-Mana, jego obecna sytuacja, relacje z innymi postaciami, to coś, co chętnie bym dalej śledził. Jak kiedyś trafi na Marvel Unlimited, pewnie sprawdzę dalszy ciąg, na ten moment to po prostu przyjemna lektura, jakich wiele.



"Most Wanted" part 4
scenariusz: Chip Zdarsky
rysunki: Adam Kubert

Rodzyn: Rocznicowy numer tej serii, na który w niewielkim stopniu złożyły się zeszyty autorstwa Zdarsky'ego, w dość niewielkim stopniu zaznacza, że mamy doczynienia z jakimś ważniejszym numerem. Nie jest to też kulminacja dotychczsowych wątków w serii, a jedynie zakończenie pewnego jej etapu. Zdarsky konsekwentnie od początku rozwija jedną historię, jednak mam wrażenie, że trochę się pogubił i za wiele chce w tej serii zawrzeć. Mamy tu ponowny występ Riri Williams, wciąż w tle jest Hawkeye, Black Panther, Falcon i Vision. Widać, że Pająk nie działa w oderwaniu od reszty bohaterów, ale też chciałoby się, żeby miał więcej miejsca dla siebie. Tym bardziej, że już drugi plan jest dość bogaty z Teresą, Johnnym, Jamesonem i Brant. Końcówka to zapowiedź podróży w czasie, która ciekawi mnie głównie z uwagi na rysunki Joe Quinonesa, który powraca do współpracy ze Zdarskym po dłużej przerwie. Ich Howard był bardzo dobrą lekturą, mam nadzieję, że tym razem, już bez Kuberta, będzie ciekawiej. Do tego odchudzenie towarzyszących Peterowi postaci pozwoli odetchnąć w trakcie lektury. Zdarsky napisał świetny pierwszy numer, a szóśty był najlepszym w serii. Łączy je bardziej kameralny charakter, większy nacisk na relacje między postaciami. Jeżeli nie będzie więcej właśnie takich historii, to poziom wróci do przeciętności. 
Jako bonus mamy tu krótką historię o Black Cat, którą zilustrował Goran Parlov. I nie wyróżnia się praktycznie niczym w porónaniu do wielu innych podobnych historii, na pochwałę zasługuje jedynie scena imitująca oświadczyny Batmana. Nie wiem, czy to jakaś zapowiedź pojawienia się Black Cat na łamach serii, tak by było ciekawie, bez tego historia raczej do zapomnienia.



"Thanos Wins" part 4
scenariusz: Donny Cates
rysunki: Geoff Shaw

Rodzyn: Cates na chwilę przerywa akcję, by przedstawić nam genezę kosmicznego Ghost Ridera. Nie ukrywam, że sam miałem problem z czytaniem Punishera, który zachowuje się jak Deadpool, ale jest to na tyle interesująca zagrywka ze strony scenarzysty, że pozostaje mi podążać za dalszym ciągiem jego historii. Cates nie boi się łączyć różnych elementów świata Marvela, co pokazał także w swoim Strange'u, tworząc z tego coś świeżego, a przez to o wiele bardziej interesującego niż wiele innych serii. Geneza powstania tego Ghost Ridera to dobrze rozegrana historia i ciekaw jestem, czy miniseria z jego udziałem rozwinie te wątki, czy dostarczy nam czegoś zupełnie nowego.



"Poison X" part 4
scenariusz: Cullen Bunn
rysunki: Jacopo

Krzycer: Na scenę wchodzę Poisony z tego crossovera którego nie czytałem, więc moje zainteresowanie tą historią - już i tak bardzo niskie - spada jeszcze bardziej. To wciąż jest porządny superbohaterski popcorn dla mózgu z niezłą akcją i rysunkami, po prostu fabuła mnie kompletnie nie interesuje.

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.