Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Star Wars: Cienie Imperium - Ewolucja - Rodzyn


Cienie Imperium:Ewolucja to kontynuacja projektu multimedialnego, który miał odpowiedzieć pewną historię za pomocą różnych mediów: komiksu, książki, gry i soundtracku. Miała ona pokazać, co działo się z bohaterami Gwiezdnych Wojen między wydarzeniami z piątego i szóstego epizodu. Ewolucja podejmuje wątek jednej z bohaterek wprowadzonych na łamach tamtej historii i w jakiś sposób go domyka. 

Guri, osobista ochroniarz księcia Xizora, głównego antagonisty oryginalnych Cieni Imperium, to replika, czyli droid w pełni imitujący zachowanie człowieka. Jest świetną zabójczynią i wielu w galaktyce chce wykorzystać jej umiejętności. Ona sama jednak wolałaby zapomnieć o tym, co musiała robić na usługach Xizora i tak oto rozpoczyna się walka z czasem o to, czy uda jej się osiągnąć swój cel, czy też prędzej ktoś ją przechwyci i zaprogramuje na własną korzyść.

W komiksie pojawia się także Savan, bratanica Xizora, która chce przejąć kontrolę nad Czarnym Słońcem. Ta przestępcza organizacja nie jest w tak dobrym stanie jak za czasów Xizora, ale kobieta pragnie kontynuować jego dziedzictwo. Mamy tu także występ bohaterów oryginalnej trylogii, nieco wepchnięty na siłę. Są źródłem paru humorystycznych scen, co zaliczyć można na plus albumu, ale ich przydatność w tej historii jest niewielka.

Autorem scenariusza komiksu został Steve Perry. Co ciekawe nie był on autorem poprzedniej części komiksu spod szyldu Cieni Imperium lecz książki. Wymyślona przez niego historia jest schematyczna i choć jej celem było pokazanie charakteru głównej bohaterki i jej rozterek, nie wypadło to szczególnie ciekawie. Brak tu wątku, który pociągnąłby ten komiks tak jak było we wcześniejszym tomie z przygodami Boby Fetta. 
W warstwie wizualnej też jest dość przeciętnie. Ron Randall niczym się nie wyróżnia, jego postaci są po prostu bez wyrazu. Udaje mu się zaprezentować kilka ciekawych kadrów ze scenami akcji, ale nie więcej. Nawet kolory sprawiają wrażenie wyblakłych.

Nie pierwszy to raz okazuje się, że można by sobie darować kontynuowanie pewnych historii. Cienie Imperium nie wymagały sequela, choć na pewno dalsze losy Guri mogły okazać się ciekawe. Tutaj tego nie otrzymaliśmy. Można pochwalić Egmont za to, że chce wydać w swojej kolekcji Legend komiksy domykające rozpoczęte wcześniej wątki (Cienie Imperium były pierwszym albumem jaki wydali w tej formie), ale myślę, że znalazłoby się na to miejsce dużo więcej lepszych historii. Komiks nie jest tragiczny, jest po prostu mocno nijaki i tylko osoby, którym oryginalne Cienie Imperium szczególnie się spodobały mogą znaleźć tu jakąś rozrywkę dla siebie. 


Rodzyn

Star Wars: Cienie Imperium - Ewolucja
scenarzysta:Steve Perry
Ilustrator:Ron Randall
Tłumacz:Jacek Drewnowski
Format:165x255 mm
Liczba stron:120
cena: 49,99 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostepnienie egzemplarza do recenzji.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.